pixel Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

 

Kup sobie letni spokój. Bez wychodzenia z domu i bez kosztów przesyłki na terenie całej Polski.

Kup numer letni

Numer letni (3/2020) dostępny jest także w pakiecie z numerem wiosennym (2/2020) za dodatkową złotówkę, bez dodatkowych kosztów wysyłki na terenie Polski.

Kup numer letni i wiosenny
Przekrój
Dominikanin i słynny obrońca Indian Bartolomé de Las Casas jest autorem wstrząsającego dzieła ...
2020-07-12 00:00:00
nie do wiary

Wódz Hatuey nie chce do nieba

Wódz Hatuey nie chce do nieba

Dominikanin i słynny obrońca Indian Bartolomé de Las Casas jest autorem wstrząsającego dzieła Krótka relacja o wyniszczeniu Indian wydrukowanego w 1552 r. Ten niedługi tekst został napisany do Filipa, księcia królestw Hiszpanii, z prośbą o natychmiastową interwencję w obliczu ludobójstwa i wyzysku, którego ofiarą padli Indianie z rąk Hiszpanów. W tej relacji rzucił mi się w oczy wątek ukazujący, w jaki sposób „chrześcijański Europejczyk” jawił się pierwotnym mieszkańcom Haiti i Kuby.

Otóż, na skutek obłąkańczej chciwości konkwistadorów, grabieży, zmuszania do pracy w kopalni itd.: Indianie z Haiti sądzili, że chrześcijanin to ktoś, kto fanatycznie czci złoto. Spostrzeżenie to z jednej strony wydaje się naiwne, z drugiej zaś, patrząc na dzieje konkwisty, jest zdumiewająco trafne.

Las Casas opisuje, jak wódz Indian Taino z Haiti o imieniu Hatuey miał ze sobą koszyk pełen złota i klejnotów. Postanowił ze swoimi ludźmi, że przed tym koszykiem zatańczą areytos, święty taniec, i tym sposobem przypodobają się Bogu chrześcijan, który rozkaże tymże, by więcej nie robili im już nic złego. Indianie tańczyli do upadłego, a następnie w obawie przed kolejnym mordem wyrzucili koszyk ze złotem do rzeki.

Wódz Hatuey niedługo później został pojmany i skazany na spalenie żywcem. Warto przytoczyć dialog między nim, już przywiązanym do stosu, a misjonarzem franciszkaninem szczerze próbującym uratować jego duszę poprzez nawrócenie. Mnich argumentował, że jeśli Hatuey przejdzie na chrześcijaństwo, ma szansę pójść do nieba; jeśli zaś tego nie zrobi, na pewno pójdzie do piekła. Wódz zapytał, czy w niebie jest dużo chrześcijan? Misjonarz odparł, że tak, o ile byli dobrzy w ziemskim życiu.

„W takim razie – brzmiała odpowiedź wodza – chcę iść do piekła, bo nigdy więcej nie chcę ich widzieć”.

Dodam dla formalności, że do końca XVI w. Tainowie właściwie przestali istnieć.

ilustracja: Joanna Grochocka
ilustracja: Joanna Grochocka

Jeśli podoba Ci się to, co robimy – wesprzyj nas!​​​​​​​
​​​​​​​
Fundacja PRZEKRÓJ

Data publikacji:

Tomasz Wiśniewski

Tomasz Wiśniewski

Pisarz, redaktor działu zmyśleń. Autor książek „O pochodzeniu łajdaków”, „Wstrząsająco przystojny mężczyzna” i „Historie nie do końca zmyślone”.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!