pixel Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Chcielibyśmy – na tyle ile to możliwe – umilić Państwu ten trudny czas, dlatego w dniach 20 marca - 13 kwietnia udostępniamy wersję cyfrową wiosennego numeru bezpłatnie. Zapraszamy do czytania i słuchania audio z bieżącego numeru! Przeczytaj wiosenny numer

W związku z zamknięciem wielu punktów sprzedaży prasy, zapraszamy do kupienia papierowej wersji numeru wiosennego w cenie okładkowej, bez dodatkowych kosztów przesyłki. Kup wiosenny numer

Przekrój
Do ćwiczeń z akceptacji siebie zachęca (choć ostrożnie i z umiarem)
2020-03-20 10:01:00
zdrowe życie

O akceptacji, czyli banał a lepkość

rysunek: Daniel Mróz, archiwum nr 760/1959 r.
O akceptacji, czyli banał a lepkość
O akceptacji, czyli banał a lepkość

Dobrze umieć zaakceptować to, co jest. I chociaż nie trzeba tej umiejętności stosować zawsze i bez umiaru, to jedno z najważniejszych ćwiczeń dla ludzkiego ducha.

Czyta się 6 minut

Jest takie żartobliwe streszczenie historii filozofii – napisane bodaj przez Leszka Kołakowskiego – w którym każdemu filozofowi przypada ćwierć zdania. „Arystoteles: że najlepiej środka się trzymaj, to nie zginiesz”. „Hegel: że Bóg się całkiem w świecie rozpuścił, bo musiał”. „Tales: że woda”. A stoicy? „Stoicy: że dobrze jest, jak jest”.

Ta formułka jest dowcipna, trafna, a zarazem problematyczna. A konkretnie: jest problematyczna właś­nie dlatego, że jest trafna. Bo faktycznie, stoicyzm (przynajmniej ten starożytny) usiłuje nas przekonać, że to, co jest, jest dobre. Mówiąc inaczej (złośliwi powiadają, że filozofia polega na takich właśnie wygibasach słownych), stoicyzm to sztuka przekonania samego siebie, że tak jak jest, jest dobrze.

„Dobrze jest, jak jest”, „pogodzić się”, „brać życie takim, jakim jest” – te sformułowania są wspaniale ambiwalentne, nie w znaczeniu, ale w refleksji, jaką budzą. Z jednej bowiem strony tkwi w nich głęboka, uniwersalna mądrość. Nie jest przypadkiem, że ten wątek „pogodzenia się”, „akceptacji” pojawia się w najróżniejszych szkołach i tradycjach myślenia – począwszy od stoików i buddystów przez panteistów i praktyków wszelkiej maści po współczesny mindfulness. Tak, to jest głęboka, zasadnicza prawda o ludzkim życiu, jedna z jego tajemnic i jeden ze sposobów na to, by żyć na tej ziemi i nie oszaleć. Dobrze umieć pogodzić się, zaakceptować to, co jest. Nie trzeba tej umiejętności stosować zawsze i bez umiaru, nie będzie też przydatna dla wszystkich bez wyjątku, lecz niewątpliwie jest jednym z najważniejszych ćwiczeń i perspektyw dla ludzkiego ducha.

Z drugiej strony jest w swej istocie boleśnie banalna. Cóż przecież prostszego, cóż bardziej trywialnego, wyświechtanego, niż mówić: „Trzeba się pogodzić z tym, czego się nie da zmienić”? „Trzeba przyjąć fakty do wiadomości”; „Trzeba dilować z tym, co jest” – tę prawdę odmieniano przez setki ludzkich pokoleń i tysiące języków. To pachnie naftaliną, ba, grafomanią. Jest banalne nie tylko dlatego, że otrzaskaliśmy się z tą mądrością, zwulgaryzowaliśmy ją i „zmakdonaldyzowaliśmy”. Jest też banalne w tym sensie, że jest radykalnie proste. Idea: „zaakceptuj rzeczy takimi, jakimi są” jest tak prosta, że aż bolesna. Tak prosta, że aż… pusta. To jest prawie tautologia, tutaj w pewnym sensie nie ma o czym rozmawiać.

Czytelniczko, Czytelniku,

Chcielibyśmy – na tyle ile to możliwe – umilić Państwu ten trudny czas, dlatego w dniach 20 marca - 13 kwietnia udostępniamy wersję cyfrową wiosennego numeru bezpłatnie dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się lub załóż konto już teraz aby czytać i słuchać artykułów z bieżącego numeru!

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!