Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Zakwieciło, zabzyczało – wiosna!

W wiosennym „Przekroju” kwiaty, zapylacze, dużo miodu i jeszcze więcej wody. Z okazji wiosennych porządków piszemy sporo o ładzie i bałaganie. Zagłębiamy się w historię Celtów, a także przenosimy się w przyszłość i sprawdzamy, co świat – i nas – czeka już za jakiś czas. Do tego sporo rozmyślamy o nieśmiertelności i z uwagą pochylamy się nad (ludzką i nie tylko) uczciwością. ​​

Wiosenny „Przekrój” już jest!

Aż 220 stron do czytania przez trzy miesiące. „Przekrój” w nowym formacie jest wygodniejszy do przeglądania i idealnie mieści się w skrzynce pocztowej. Zamów i ciesz się lekturą – tylko tutaj w niższej cenie. Sprawdź!

Przekrój
Internet Internetowi nierówny – skoro już w nim jesteśmy, to bądźmy mądrze. Lepiej rozmawiać ...
2022-01-23 00:00:00

Komunikator to nowy real

Kot z Cheshire, rys. Lewis Carrol, domena publiczna
Komunikator to nowy real
Komunikator to nowy real

Świat cyfrowy rozgościł się już pod naszymi strzechami tak dobrze, że nie jest dziś żadnym odkryciem, że nadmiar korzystania z ekranów i Internetu jest groźny dla naszej psychiki. To jest oklepana diagnoza, jest na to mnóstwo badań. Co z tym zrobić?

Czyta się 5 minut

Przewaga outdooru nad ekranem jest oczywista, pisałem o niej wiele razy. Parafrazując Kartezjusza: praktycznie nikt nie korzysta z Internetu na tyle mało, żeby nie skorzystał psychicznie na korzystaniu z niego mniej. Każdy metr spaceru, wycieczki, aktywności na świeżym powietrzu i pod niebem jest lepszy niż kilometr przescrollowanego newsfeeda. Nasze udziały w świecie cyfrowym są jednak na zawsze, święcące prostokąty już nas nie opuszczą. Nie ma mowy o ich porzuceniu – pytanie: jak z nich dobrze korzystać?

Internet jest Internetowi nierówny. Jeden i ten sam screen time może oznaczać zupełnie różne rzeczy. Czytanie sieczki socialmediowej i coraz nędzniejszej portalozy nie jest tym samym co czas spędzony w Messengerze, Whatsappie czy Signalu, generalnie na komunikatorze. Z tego pierwszego nie dowiemy się wiele o świecie, za to zniszczymy swoją psychikę. To drugie zaś jest przecież komunikacją 1:1 z żywym człowiekiem. Bliźni to bliźni, w XXI w. to nie ma już takiego znaczenia, że na czacie.

Oczywiście, wiadomo, że najlepiej jest spotkać się na żywo, usiąść na długą nocną Polaków rozmowę w czyjejś kuchni. Tego nic nigdy nie zastąpi. Ale trzeba sobie jasno powiedzieć: w 2022 r. rozmowa z drugim człowiekiem na czacie nie jest już czymś „gorszym” niż spotkanie się w rzeczywistości. To nie ta alternatywa, nie to porównanie. Trzeba spojrzeć na to tak: rozmowa na czacie z konkretną osobą jest czymś lepszym niż bezsensowne skrolowanie Internetu jako takiego. Pod tym względem messendżery, whatsappy i signale (póki są jeszcze dostępne i bezpłatnie) należy uznać za jeden z najwspanialszych wynalazków ludzkości. Ci, którzy mnie znają osobiście, wiedzą, że to nie tylko teoria, ale i praktyka.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Rzecz jasna, każda relacja z drugim człowiekiem – czy to w realu, czy na komunikatorze – zależy od nas tylko w 50%. W naszym władaniu jest „nasza strona”, a relacja jest z defincji dwustronna. Nie możemy w żaden sposób zmusić drugiego człowieka, żeby chciał podtrzymywać swój jej koniec, żeby chciał odbijać tę piłeczkę. To jasne. Ale uwaga: to i tak dużo lepiej niż relacja z ogólnym algorytmem Internetu, która jest zawsze patologiczna, w której odpowiadamy za zero procent sprawy i nie mamy żadnej kontroli nad tym, co ten algorytm nam zaserwuje. Mamy za to pewność, że wyświetli nam rzeczy, które naszą psychikę podłamią, a społeczeństwo podzielą. A wszystko w imię zysku.

W relacji z konkretnym człowiekiem jesteśmy podmiotem, choć odpowiadamy tylko za swoją część. W relacji z newsfeedem nie jesteśmy i nie będziemy partnerem, jesteśmy zerem. Jesteśmy całkowicie pasywnym odbiorcą, białkiem z ruchliwymi oczami, przed które algorytm podsuwa to, co opłacalne. Dla niego, nie dla nas. Jedynym rozsądnym wyjściem nie jest jednak żadna technologiczna asceza, ale rozwijanie relacji osobistych, z konkretnymi, żywymi ludźmi. W tym komunikatory są ciągle sprzymierzeńcem – i chwała im za to.

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!