Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Czas równowagi!

W jesiennym „Przekroju” szukamy spokoju i pokoju. Zastanawiamy się, jak w przyszłości będzie wyglądać praca i jakie umiejętności już dziś warto pielęgnować. Poznajemy Indie i zachwycamy się polską jesienią. Do tego wielki temat – joga! Czym tak naprawdę jest, a z czym jest nieraz mylona? I jeszcze: odważnie o lęku, chmury i wiatry, pomarańcz w każdej odsłonie, rude lisy i kombucha.

Już jest nowy „Przekrój”!

220 stron do czytania przez trzy miesiące. „Przekrój” w nowym formacie jest wygodniejszy do przeglądania i idealnie mieści się w skrzynce pocztowej. Zamów i ciesz się lekturą – tylko tutaj w niższej cenie. Sprawdź!

Przekrój
Bycie w przyrodzie nie przychodzi nam już zupełnie naturalnie. O tym, jak pomóc małym ludziom zanurzać ...
2021-06-18 09:00:00
Big Think

Brak przyrody? Same szkody

zdjęcie: Vitolda Klein/Unsplash
Brak przyrody? Same szkody
Brak przyrody? Same szkody

To oczywiste, że spędzanie czasu na łonie natury pozytywnie wpływa na zdrowie i rozwój dziecka. Jeśli jednak ktoś ma wątpliwości, poniżej przedstawiamy dowody oraz kilka wskazówek, jak pomóc maluchom nawiązać kontakt z przyrodą.

Czyta się 4 minuty

Pasja bierze się z samej ziemi, wydobyta ubłoconymi rączkami dziecka. Podróżuje w górę upaćkanych trawą rękawów prosto do serca.

Richard Louv „Ostatnie dziecko lasu” tłum. Anna Rogozińska

Proponując termin „zespół deficytu natury”, Richard Louv nie zamierzał stworzyć nowej jednostki chorobowej, lecz chciał zwrócić uwagę na istotny problem dzisiejszego społeczeństwa: koszty, jakie ponosimy wskutek oddalenia od natury. Przepaść pomiędzy ludźmi a przyrodą rośnie wraz z urbanizacją kolejnych terenów i rozwojem technologii. Od ukazania się książki Louva Ostatnie dziecko lasu. Jak uchronić nasze dzieci przed zespołem deficytu natury [tłum. Anna Rogozińska, Grupa Wydawnicza Relacja, 2014] termin ten trafił na sztandary New Nature Movement (Nowego Ruchu Natury), którego celem jest promowanie kontaktu dzieci z naturą oraz edukowanie społeczeństwa w zakresie pozytywnego wpływu przyrody na zdrowie fizyczne i umysłowe człowieka.

Niezbędna inwestycja

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Wiele ciekawych badań naukowych pozwala dokładnie zrozumieć, co tracą dzieci pozbawione odpowiedniego kontaktu z naturą. Niedobór witaminy D, nasilenie objawów zaburzeń, takich jak zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi (ADHD), oraz obniżenie motywacji to główne zagrożenia obserwowane przez zwolenników teorii Louva. Ważne badanie przeprowadzone przez Susannę Huh i Catherine Gordon w 2008 r. wskazuje na wyraźny związek pomiędzy skróceniem czasu spędzanego na świeżym powietrzu a gwałtownie ros­nącym odsetkiem dzieci cierpiących na niedobór witaminy D. Witamina ta – produkowana przez organizm człowieka pod wpływem kontaktu ze słońcem – jest niezbędna dla zdrowia kości i zębów, a także pomaga uniknąć niektórych chorób, m.in. cukrzycy typu 1.

Jak pisze Louv: „Czas na przyrodę to nie to samo, co czas na rekreację; to niezbędna inwestycja w zdrowie naszych dzieci (a przy okazji nasze)”.

Zdrowe ciało – zdrowa głowa

Inne badanie, przeprowadzone w 2005 r. przez American Institutes for Research (Amerykańskie Instytuty Badawcze), objęło grupę 255 szóstoklasistów z kalifornijskich podstawówek, uczestniczących w zajęciach edukacyjnych na świeżym powietrzu w okresie od września do listopada. Dzieci biorące udział w badaniu przetestowano w ośmiu kategoriach: samoocena, umiejętność współpracy, rozwiązywanie konfliktów, przywództwo, nawiązywanie kontaktów rówieśniczych, umiejętność rozwiązywania problemów, motywacja do nauki i zachowanie. Następnie uczestników podzielono na dwie grupy. Pierwsza od razu wzięła udział w zajęciach na łonie natury, druga natomiast posłużyła jako grupa kontrolna, uczestnictwo w lekcjach na zewnątrz rozpoczęła zaś dopiero po zakończeniu eksperymentu.

Dziesięć tygodni po zamknięciu pierwszego etapu badania wyniki uczniów biorących udział w zajęciach na dworze uległy wyraźnej poprawie, szczególnie w zakresie rozwiązywania konfliktów. Druga grupa – uczniowie, którzy nie zdążyli jeszcze wziąć udziału w lekcjach na łonie natury ­– uzyskała gorsze wyniki w siedmiu z ośmiu badanych kategorii.

O wypełnienie osobnych kwestionariuszy na temat zachowania uczniów przed wzięciem udziału w eksperymencie i po nim poproszono nauczycieli. Zgodnie z oceną pedagogów ich podopieczni po odbyciu cyklu zajęć na świeżym powietrzu wykazywali się lepszą samooceną, lepiej radzili sobie z rozwiązywaniem problemów, mieli większą motywację do nauki i byli spokojniejsi podczas lekcji.

Oprócz tego badacze ustalili, że uczniowie, którzy wzięli udział w programie, otrzymywali potem wyższe oceny z przedmiotów ścisłych (aż o 27% na podstawie porównania kwestionariuszy wypełnianych przed udziałem w zajęciach na łonie natury i po nim). Poprawa utrzymywała się do 10 tygodni po zakończeniu programu.

Pozytywny wpływ kontaktu z przyrodą na zdrowie dzieci potwierdza również inne badanie, przeprowadzone w 2013 r. w północno-wschodnich Chinach. Jego autorzy skoncentrowali się na związkach pomiędzy istnieniem terenów zielonych wokół szkoły a objawami ADHD u uczniów. Badacze zbierali dane na podstawie dwóch kwestionariuszy wypełnionych w wyznaczonym odstępie czasu przez rodziców obserwujących potencjalne objawy tego zaburzenia u swoich dzieci. Badanie trwało 10 miesięcy i uwzględniało dane z siedmiu różnych miast. Przeprowadzono je na próbie niemal 60 tys. uczestników w wieku od 2 do 17 lat z 94 różnych szkół na terenie całego kraju.

Autorzy wykazali korelację pomiędzy ilością zieleni w otoczeniu szkoły a wystę­powaniem objawów ADHD u uczniów. Dzieci uczęszczające do szkół położonych wśród zieleni miewały je rzadziej.

Jak pomóc dzieciom?

Zjawiska takie jak wzrost urbanizacji i rozwój technologii sprawiły, że naszym podopiecznym coraz trudniej jest nawiązać kontakt z naturą. Na szczęście Richard Louv i zwolennicy jego teorii nie poprzestają na udowodnieniu, że problem istnieje – proponują też możliwe rozwiązania.

Rodzice szukający sposobu, by skłonić swoje pociechy do nawiązania relacji z przyrodą, mogą zrobić o wiele więcej, niż tylko wygonić je na podwórko. Warto angażować się w działania organizacji promujących zieloną edukację, takich jak ruch Leave No Child Inside (Wszystkie dzieci na zewnątrz) zdobywający popularność na terenie Stanów Zjednoczonych i Kanady. Nie sposób przecenić prostych rozwiązań – choćby założenia klubu przyrodniczego wspólnie z innymi rodzicami, którym zależy na podtrzymywaniu relacji z naturą. Na przykład w Omaha pięć rodzin utworzyło stowarzyszenie dzielące się pomysłami na interaktywne zajęcia dla dzieci związane z przyrodą.

Nauczyciele i pedagodzy pragnący uchronić swoich podopiecznych przed zerwaniem więzi z naturą powinni przede wszystkim szukać informacji na temat korzyści takiego kontaktu dla rozwoju umysłowego (i nie tylko), a zdobytą wiedzą dzielić się zarówno z uczniami, jak i z kolegami oraz koleżankami z pracy.

Strona internetowa www.childrenandnature.org to jedno z najlepszych źródeł na temat sposobów przywracania przyrodzie należnej roli w życiu naszych dzieci. Można tu znaleźć wiadomości dotyczące korzyści zdrowotnych płynących ze spontanicznej zabawy na łonie natury, a także całe scenariusze zajęć na świeżym powietrzu.

Tłumaczyła Aleksandra Kamińska

Pierwotnie tekst ukazał się w serwisie Bigthink.com. Tytuł, lead i śródtytuły zostały dodane przez redakcję „Przekroju”.

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!