Page 1Rectangle 52 Przejdź do treści

Windą czy schodami?

Windą czy schodami?
Windą czy schodami?

Jeśli trener personalny uparcie będzie namawiał Drogie Czytelniczki i Szanownych Czytelników do korzystania ze schodów – bo trening dla ciała, ruch, dotlenienie, pożytek dla mięśni itp. – należy wyraźnie zasłonić się statystykami, na jeden niefortunny przejazd windą przypada bowiem aż 20 bardziej niefortunnych zjazdów ze schodów. Lepiej przecież nosić kilka gramów więcej tu i ówdzie niż kilogramy gipsu.

Elisha Otis prezentujący hamulec awaryjny w windzie swego projektu w 1854 r. (autor nieznany, CC)
Elisha Otis prezentujący hamulec awaryjny w windzie swego projektu w 1854 r. (autor nieznany, CC)

23 marca do windy wręcz wypada wejść, bo właśnie tego dnia w 1857 r. w Nowym Jorku uruchomiono pierwszy dźwig osobowy. Choć pierwsze wzmianki wskazują, że windopodobnym urządzeniem mógł już przemieszczać się Neron, to dopiero silnik – najpierw parowy, później elektryczny – najbardziej przyczynił się do rozwoju tego urządzenia. Tylko co się stanie, gdy zabraknie prądu? Cóż, wtedy dopiero zaczną się schody.

 

Data publikacji: