Page 1Rectangle 52 Przejdź do treści
Mateusz Czerwiński

Żeby wygrać wyścig, trzeba w nim wystartować

Żeby wygrać wyścig, trzeba w nim wystartować
Gran Turismo Sport
Wydawca: Sony Interactive Entertainment Polska
Gran Turismo Sport
Producent: Polyphony Digital

Osobiste przywiązanie do tego motoryzacyjnego cyklu, od pierwszej jego odsłony, pozwala mi porównać tę niecodzienną relację do więzi pomiędzy dwiema osobami. Pomimo tego, że Gran Turismo Sport to jedynie cyfrowy wytwór Polyphony Digital, studia od wielu lat podążającego tym samym, jednostajnym tempem.

Jeśli jednak ty, czytelniku, nie należysz do grona fanatyków zmagań na torze, a i samo medium jest ci obce, wiedz że Gran Turismo Sport to symulacyjna gra wyścigowa, wydana na konsolę Sony PlayStation 4. Jest to jednocześnie pozycja wciąż zyskująca nowych sympatyków, ale za implementację niektórych rozwiązań karana w dwójnasób – nieprzychylnymi recenzjami oraz złymi opiniami graczy lubujących się w rozgrywkach offline.

Zanim jednak przejdę do wad rzeczonej produkcji, nie sposób nie zauważyć jej zalet, które wręcz rzucają się w oczy po włączeniu konsoli. Trudno nie wydać z siebie okrzyku zachwytu, widząc grę dostosowaną do trybu HDR, gwarantującego fantastyczne efekty graficzne. Bez względu na to, co pierwsze przychodzi do głowy – czy to muskające asfalt promienie zachodzącego słońca, czy raczej majestatycznie zawieszone chmury na błękitnym niebie, tudzież przepięknie wykonane modele samochodów. Wszystko wygląda tak ładnie, że stwierdzenie fotorealistyczna grafika brzmi jak kiepski slogan.

Zakładając z kolei, że fanem motoryzacji jesteś, wniebowzięty będziesz  także z doznań, jakie gra oferuje. Wiedzieć musisz, że różnicę w prowadzeniu pojazdów, które dostosować możesz do absolutnie każdych warunków drogowych, po prostu namacalnie odczuwasz. Bawić się zatem będziesz zawieszeniem, aerodynamiką pojazdu, kontrolą trakcji lub ustawieniami skrzyni biegów. Na tym polu Gran Turismo Sport nie ma sobie równych. Niestety, w najbardziej kontrowersyjnej kwestii – już kuleje.

Nie bez kozery wspomniałem o graczach nieuznających rywalizacji online. Oni bowiem zwyczajnie mogą czuć się oszukani. W trybie dla pojedynczego gracza (bez dostępu do Internetu) możesz jedynie spróbować swoich sił w szkole jazdy, wyzwaniach oraz nauczyć się każdego toru dostępnego w grze. Gran Turismo Sport to bowiem produkcja nastawiona przede wszystkim na sieciową rywalizację, i to do tego stopnia, że gracz nie zachowa nawet stanu prowadzonej  rozgrywki. Jak powyższe ma się do chwytliwego hasła „Driving is for everyone”, którym reklamuje się rzeczona odsłona serii, Bóg raczy wiedzieć.

Z drugiej jednak strony, w twoje ręce zostaje oddana profesjonalna, wręcz dojrzała rywalizacja, zorganizowana na zasadzie licencjonowanych sezonów i samochodów, które choć przepiękne, nie ulegają uszkodzeniom w trakcie kolizji. Ale taki też i urok serii, która powstaje w swoim ślamazarnym jak na grę wideo tempie; która raz zachwyca, innym razem odstrasza, ale za każdym przynosi odświeżone spojrzenie na 19-letnią już formułę wyścigów samochodowych. Formułę, którą po prawdzie sama zapoczątkowała.

Ten związek nie miałby prawa trwać, gdyby nie zrozumienie, że jak każdy wymaga pielęgnacji, czasu i poświęcenia. Dostrzeżenia, że choć nie wszystko w nim idealne, a i często dochodzi do nieporozumień, to przecież trwa w najlepsze. Choćby z tego powodu warto zaopatrzyć się w najnowszą odsłonę serii. Przez wzgląd na szacunek do marki, która na zawsze zmieniła postrzeganie wyścigów samochodowych w cyfrowym świecie marzeń.

Data publikacji: