Page 1Rectangle 52 Przejdź do treści
Łukasz Chmielewski

Off głównego nurtu

Off głównego nurtu

Amerykański komiks superbohaterski jest silnie skonwencjonalizowany. W efekcie przygody herosów homogenizują się i trywializują. Na szczęście powstają dzieła, które nie tylko przełamują te schematy, ale również pokazują, że ten gatunek może być zarówno świetnym kostiumem dla problemów współczesnego człowieka, jak i poligonem doświadczalnym dla poetyki medium.

Takimi komiksami są właśnie Czarny młotHawkeye. Pierwszy z nich skupia się na codzienności i emocjach bohaterów. Grupa herosów trafia do prowincjonalnego miasteczka, w którym musi wieść normalne życie. Problemem przestaje być inwazja z kosmosu czy potwór z innego wymiaru – staje się nim odmienność i konieczność ukrywania przed społecznością swojej tożsamości. Jeff Lemire pokazuje supermoce jako piętno, które nie pozwala normalnie żyć bez adrenaliny, jaką daje ratowanie świata.

„Czarny młot” scen. Jeff Lemire, rys. Dean Ormston, Dave Stewart, wyd. Egmont 2017–2018
„Czarny młot” scen. Jeff Lemire, rys. Dean Ormston, Dave Stewart, wyd. Egmont 2017–2018

Z kolei Hawkeye zwraca uwagę przede wszystkim zabiegami formalnymi. W zasadzie ten komiks można wyłącznie oglądać dla szaleństwa i pomysłowości, z jakimi skomponowano plansze. Choć dominują realistyczne rysunki, część scen narysowana jest w uproszczonej stylistyce, czasem wręcz zredukowanej aż do ideogramów! Scenarzysta Matt Fraction nie boi się nawet pisać z punktu widzenia psa głównego bohatera, co ma odzwierciedlenie w tekście i rysunkach!

„Hawkeye” scen. Matt Fraction, rys. David Aja, Francesco Francavilla, Javier Pulido, wyd. Egmont, 2017–2018
„Hawkeye” scen. Matt Fraction, rys. David Aja, Francesco Francavilla, Javier Pulido, wyd. Egmont, 2017–2018

Data publikacji: