Page 1Rectangle 52 Przejdź do treści
Ta strona używa cookie i innych technologii. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Szanowni Czytelnicy!

Serdecznie polecamy zapisanie się do naszego newslettera. W środku, nie zawsze regularnie, jeszcze więcej „Przekroju” i unikatowe treści, których nie znajdziecie nigdzie indziej!

Z poważaniem,
Redakcja
Mateusz Czerwiński

Fanatyzm i terroryzm profanują imię Boga

Fanatyzm i terroryzm profanują imię Boga
„Far Cry 5”
Ubisoft, PlayStation 4
„Far Cry 5”
Ubisoft, 2018

Seria Far Cry od pewnego czasu dzieli odbiorców. Jedni oczekują rewolucji, uparcie przedstawiając argumenty, iż rzeczona zatrzymała się w miejscu, a jedynym jej motorem napędowym jest sukcesywnie poprawiana grafika. Inni są usatysfakcjonowani formułą rozgrywki, dopatrując się różnorodnych zmian na eksploatowanych przez grę polach. Czy Far Cry 5 faktycznie ma w sobie potencjał pozwalający uznać ją za grę wartą zakupu? Odpowiem już na wstępie – tak! Aczkolwiek…

Jej efektywność opiera się na kondycji fabularnej, zróżnicowanym i pięknie prezentującym się obszarze przeznaczonym do eksploracji oraz na szeregu misji pobocznych, których w trakcie przygody może podjąć się protagonista. Przyjdzie się nam wcielić w agenta FBI wysłanego do fikcyjnego hrabstwa Hope County, inspirowanego amerykańskim stanem Montana. Dominują w nim urzekające jeziora oraz tereny agroturystyczne, pastwiska, doliny rzek i wysokie góry. Zadaniem wspomnianego agenta jest rozpracowanie fanatycznego kultu religijnego, na czele którego stoi Joseph Seed – przywódca bezwzględnie traktujący wszelkie odstępstwa od narzucanych przez siebie zasad... Przedstawiona historia ma więc predyspozycje, by została uznana za oryginalną, skłaniającą do refleksji nad powodami, dla których ludzie przystępują do ugrupowań ekstremistycznych.

Jak już wspomniałem, rozgrywka w Far Cry 5 opiera się na eksploracji pięknego terenu, wykonywaniu licznych zadań fabularnych oraz na walce z adwersarzem – ale to niejedyne cechy, które zapewniają dobry odbiór tej gry. Do takowych zalicza się również muzyka będąca kombinacją ewangelicznego chóru i czegoś, co brzmi jak folkowe pobrzękiwania gitary z pękniętą struną, a co tworzy klimat tej produkcji. Docenić można również brak odgórnie narzuconych ograniczeń fabularnych, bowiem kampania została skonstruowana tak, aby gracz nie czuł sztucznych barier, niepozwalających mu na podziwianie w pełni uroków wirtualnego otoczenia. Warto jednak dodać, że powyższe może być również postrzegane jako niemałych rozmiarów uchybienie – dzięki strukturze otwartego świata rozmywa się spójność, a tym samym atrakcyjność misji.

Nie wpływa to jednak na moją ocenę gry, a co za nią idzie – na rekomendację. Far Cry 5 to mieszanina folkloru, motywów żywcem wyjętych z Biblii, niepokojącej atmosfery i farmerskiego stylu bycia. To dobra gra akcji stanowiąca gwarancję udanej zabawy, aczkolwiek przeznaczonej jedynie dla osób dorosłych (o czym przekonują: wulgaryzmy, brutalność, wszechobecna przemoc). To powrót do wysokiej formy tej serii, która każe dać pewnego rodzaju kredyt zaufania tej produkcji. Gra bowiem potrzebuje zmian, aby w przyszłości ustrzec się uciążliwych i niedopracowanych w wielu miejscach elementów.

Polecam. Ale po raz ostatni w przyjętej formule.

Data publikacji: