pixel Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Chcielibyśmy – na tyle ile to możliwe – umilić Państwu ten trudny czas, dlatego w dniach 20 marca - 13 kwietnia udostępniamy wersję cyfrową wiosennego numeru bezpłatnie. Zapraszamy do czytania i słuchania audio z bieżącego numeru! Przeczytaj wiosenny numer

W związku z zamknięciem wielu punktów sprzedaży prasy, zapraszamy do kupienia papierowej wersji numeru wiosennego w cenie okładkowej, bez dodatkowych kosztów przesyłki. Kup wiosenny numer

Przekrój
W wielką podróż ruszył tylko raz, a potem przez 23 lata mozolnie analizował i opisywał zarówno ...
2020-03-20 10:01:00

Powściągliwy pan Darwin i jego niebezpieczna idea

Charles Darwin, ok. 1880 r., zdjęcie: Heritage Image Partnership Ltd/Alamy Stock Photo
Powściągliwy pan Darwin i jego niebezpieczna idea
Powściągliwy pan Darwin i jego niebezpieczna idea

Gdyby spróbować opisać w kilku słowach historię Karola Darwina i jego rewolucyjnej teorii, mogłoby tych słów być pięć. I wszystkie na literę „p”: przypadek, powściągliwość, pomysłowość, praktyczność i pracowitość…

Czyta się 18 minut
Czyta Grzegorz Kwiecień

Kiedy 27 grudnia 1831 r. HMS „Beagle” w końcu opuszczał brytyjski port w Ply­mouth, nikt nie miał pojęcia, że właś­nie przestawiła się zwrotnica losów ludzkości, dzięki czemu nasz gatunek miał kilkadziesiąt lat później wyruszyć w najbardziej fascynującą, pouczającą i brzemienną w skutki podróż w swojej intelektualnej historii.

Przypadkowa podróż pomimo nosa

Na pewno nie myślał o tym niespełna 23-letni absolwent studiów licencjackich Karol Robert Darwin, dzięki kilku znajomościom zatrudniony na pokładzie jako „geolog i gentleman”, którego kapitan Robert FitzRoy zabrał głównie po to, żeby mieć inteligentnego partnera do konwersacji w czasie trzyletniego rejsu badawczego. Już wypływając, byli opóźnieni o ponad miesiąc, głównie z powodu szalejących w grudniu sztormów, ale też dlatego, że przynajmniej jeden dzień stracili na świąteczne pijaństwo.

Darwin nie wiedział, że o mało co nie załapałby się na rejs, dlatego że przy ich pierwszym spotkaniu FitzRoy, wielki zwolennik modnej wówczas frenologii (szukającej powiązań między rysami twarzy a cechami charakteru), chciał go odrzucić za „dziwny nos”, ponoć niezwiastujący ani szczególnego intelektu, ani wymaganej determinacji. Jednak podczas pierwszej rozmowy zmienił zdanie i przynajmniej tym razem pseudonaukowa teoria nie stanęła na drodze prawdziwych odkryć. I wcześniej, i – co zaskakujące – prawie 200 lat później zdarzało się to często.

Czytelniczko, Czytelniku,

Chcielibyśmy – na tyle ile to możliwe – umilić Państwu ten trudny czas, dlatego w dniach 20 marca - 13 kwietnia udostępniamy wersję cyfrową wiosennego numeru bezpłatnie dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się lub załóż konto już teraz aby czytać i słuchać artykułów z bieżącego numeru!

Data publikacji:

Mikołaj Golachowski

Doktor nauk przyrodniczych i polarnik – cztery miesiące w roku spędza w okolicach podbiegunowych. Pisze o przyrodzie zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Jego najnowsze książki to „Czochrałem antarktycznego słonia"(Marginesy, 2016) oraz „Gęby, dzioby i nochale"(Babaryba, 2016).

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!