Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Czas ucieka – „Przekrój” czeka!

W zimowym „Przekroju” przenosimy się do Lewantu! Smakujemy libańskie jedzenie, podziwiamy Aleppo i zastanawiamy się nad Tel Awiwem. Poza tym sprawdzamy, co para noblistów z ekonomii Duflo i Banerjee mówią o światowym ubóstwie. Opisujemy Gaję i jej twórcę Jamesa Lovelocka. Naprawdę dużo piszemy też o tym, dlaczego warto się tulić (nie tylko w zimie). I do tego: niedźwiedzie – białe, brunatne i czarne, nabiał i warzywa, a także przyroda w plenerze i w muzeum.

Już jest nowy „Przekrój”!

196 stron do czytania przez trzy miesiące. „Przekrój” w nowym formacie jest wygodniejszy do przeglądania i idealnie mieści się w skrzynce pocztowej. Zamów i ciesz się lekturą – tylko tutaj w niższej cenie. Sprawdź!

Ilustracja muzyczna numeru letniego. W turystycznym mikserze Łukasza Komły ♫

media / Audio
ilustracja: Daniel de Latour

Nie od dziś wiadomo, że na niniejszych łamach dochodzi do nieoczekiwanych splotów tematycznych, zwrotów akcji, przenoszenia czy wręcz wmurowywania akcentów w przestrzeń mieniącą się wieloaspektowością zagadnień.

Wielu inspiracji dostarcza także najnowsze, letnie wydanie „Przekroju”, w którym takie pojęcia, jak „piasek”, konkretnych rozmiarów „nagość” – na różnych płaszczyznach – odkrywa się przed czytelnikiem i daje mu pełen wachlarz swobodnych dywagacji na ten temat. Są też „ośmiornice”, a tuż obok nich kręcą się „demony” i w tle majaczą „egzorcyzmy”. Po przeskoczeniu do kolejnych rozdziałów – bez narzucania sobie tempa – na horyzoncie widać olbrzymią, ciągnącą się w nieskończoność niebieską plamę, to Jego Mość Nil! Tak, ten potężny i życiodajny. Wydawałoby się, że z Egiptu na „Hawaje” to szmat drogi, ale nie dla „Przekroju”, więc i o tym poczytacie w najnowszym numerze. Są też wielki „wszechświat” i „globalne ocieplenie”.

To drugie pojęcie określę lokalną metaforą jako powiew tropikalnej Polski, który mamy okazję wszyscy poczuć w ostatnich dniach. Przy okazji ten wyciskacz potu tak tylko niewinnie sygnalizuje, że sprawcą kosmicznie rosnących temperatur na Ziemi nie jest jakiś napotny algorytm czy masoni spiskujący przeciwko ludzkości, ale my ludzie i nasze haniebne czyny! Hmm, a może to jednak masoni? Pytanie pozostaje otwarte, bez zamkniętej odpowiedzi.

W tym miksie posadziłem na jednej dźwiękowej tratwie zjawy, duchy, ośmiornice, palące problemy współczesnego świata, kosmos i moje subiektywne wyobrażenia o lecie. No i płynę sobie Nilem, tu i ówdzie rozsypując afrykański piasek. Zostawiam Was sam na sam z dźwiękami lata. Kręć się, kręć mikserze!

 

1. Spaceheads – Octopus

2. Ben LaMar Gay – Swim Swim

3. Andreas Oskar Hirsch – Octopus Promenade

4. Bombino – Iyat Ninhay / Jaguar (A Great Desert I Saw)

5. Ifriqiyya Electrique – Laa la illa Allah

6. Jackie-O Motherfucker – Golden Bees

7. Songs: Ohia – Ghost Tropic

8. Monolake – Ghosts

9. Fujako – Kosmic Excentricity

10. Maurice Louca – Benhayyi Al-Baghbaghan (Salute the Parrot)

11. Bill Callahan – Summer Painter

12. Sao Paulo Underground – Golden Summer

13. Kaos Protokoll – SunRaColtraneSolar feat. Mr.Are Dot

14. Mike Cooper – Tropical Gothic

15. Fennesz – Endless Summer