Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 3 „Przekrojowe” teksty oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
Sama pochodzi nazwa kasztan? Kim był Człowiek Kasztan? Czym był „kasztanowy zakład”? Odpowiedzi ...
2018-09-14 00:00:00
Warzywo numeru – Kasztan

Z kasztanem przez wieki

Skąd sama nazwa – kasztan? Profesor Zofia Kasztan z Instytutu Etymologii Warzyw zbadała sprawę i sformułowała następującą hipotezę: Około roku 234 p.n.e. na prasłowiańskim Święcie Kasztana zniesiono pod tajemnicze drzewo duże kosze z gryką, pęczakiem, bulgurem i kuskusem. Nagle zawiał silny wiatr, aż z drzewa zaczęły spadać do koszów zielone kule, rozsypując kasze dookoła. Prasłowianie, widząc kasze unoszone podmuchami wiatru, jakby w tańcu, orzekli, iż drzewne kule to „kasz tany” – i stąd nazwa, którą znamy do dziś.

***

W mało znanej nepalskiej legendzie pojawia się postać Człowieka Kasztana – olbrzyma, który cały jest jednym wielkim kasztanem. Jak dowiedli ostatnio etnolodzy z Instytutu Drzewostanu Ogólnego w Mel­bourne, Człowiek Kasztan żył naprawdę, urodził się w 1637 r., nazywał się Tenzig Mapar Bhojpuri, był z zawodu bednarzem, a z urodzenia Kasztanem Zwyczajnym. Niestety, prozaiczność jego życia sprawiła, że po dziś dzień większą popularnością cieszą się historie o zmyślonym, ale krwiożerczym yeti. Losy Człowieka Kasztana są więc obecnie praktycznie nieznane poza wąskim kręgiem etnologów i bednarzy.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

***

Zaskakującego odkrycia dokonał na początku XVII w. uczeń Galileusza, opat z klasztoru na Monte Cassino, Benedetto Castelli. Otóż pewnego wieczoru nakierował lunetę na srebrzysty glob, a jego oczom ukazał się wielki kasztan. Castelli uznał więc, że wokół Ziemi krąży ten wielki owoc i napisał o tym przełomowe – w swoim mniemaniu – dzieło Observationes lunae castaneis. Jednakże tezy w nim zawarte zostały obalone przez zwykłego probanta, który zauważył, że opat skierował swą lunetę nie na Księżyc, ale na przyklasztorny ogród, gdzie rósł dorodny kasztanowiec. Skompromitowany astronom resztę życia poświęcił na tupanie ze złości.

***

Słynny „kasztanowy zakład” pomiędzy Alem Capone a Bugsem Moranem do tej pory rozpala głowy historyków Stanów Zjednoczonych. Otóż pewnej upalnej nocy latem 1928 r. dwaj gangsterzy założyli się o to, który jest w stanie upchnąć więcej kasztanów za koszulę. Stawką miało być przejęcie kontroli nad wszystkimi gorzelniami w Chicago. Podczas gdy George „Bugs” Moran wsypał za kołnierz około 700 tys. dorodnych kasztanów i triumfalnie paradował przed Alem Capone, ten wystrzelił do niego serią z Tommy guna. Naboje jednak nie uczyniły rywalowi żadnej krzywdy, odbijając się od orzechów. Mówi się, że to właśnie tamtego pamiętnego wieczoru wydestylowano najlepszy burbon w dziejach produkcji napojów spirytusowych.

***

W trakcie słynnej uczty u Wierzynka w 1364 r. podano ponoć smażone kasztany w bażancim łoju. Ale pojawienie się tego specjału podczas biesiady miało poza­kulinarny kontekst. Otóż Kazimierz Wielki chciał w ten sposób otruć swego dalekiego kuzyna Bolka­­ XXIII Chudego, który rościł sobie pretensję do tronu i był uczulony na kasztany. Niestety, sprytny Kazimierz nie przewidział tego, że Bolko XXIII zmarł 200 lat wcześniej zjedzony przez niedźwiedzia w leśnej głuszy. Wystrychnięty w ten sposób na dudka król Polski znienawidził kasztany i zakazał ich uprawy.


Gdy i zabawy z kasztanem

Kasztanka

Kupujemy konia, któremu nadajemy imię Kasztanka. Następnie zapuszczamy wąsy, zamieszkujemy w Sulejówku i zmieniamy się w Józefa Piłsudskiego. W grze zwyciężamy, kiedy uda nam się dokonać przewrotu majowego i przejąć władzę nad Polską.

Kasztaniety

Zabawa muzyczna. Z kilkunastu kasztanów i gałązki kasztana konstruujemy instrument perkusyjny – kasztaniety. Następnie wykonujemy na nim coraz bardziej skomplikowane utwory i kompozycje. Zwycięża osoba, której uda się zagrać na kasztanietach „IV symfonię e-moll” Brahmsa.

Czy te kasztany mogą kłamać?

Usuwamy sobie z oczodołów gałki oczne i wstawiamy na ich miejsce kasztany. Następnie rywalizujemy w parach: stajemy naprzeciw siebie i patrzymy sobie prosto w kasztany. Kto pierwszy zmruży swoje kasztany, odpada.

Basen z kasztanami

Ze zwykłego basenu spuszczamy wodę i wsypujemy po brzegi kasztany. Stojąc na brzegu, patrzymy miesiącami, jak kasztany butwieją i gniją, zamieniając swe połyskliwe krągłości w czarną breję. Kto pierwszy wskoczy do basenu, przegrywa.

Znajdź różnicę

Zanurzamy się w miodzie od stóp do głowy, potem tarzamy się w świeżych liściach kasztanowca, w dłoniach trzymamy kasztany w łupinach i stajemy w pozie „bociana” obok prawdziwego drzewa. Prosimy znajomych, aby znaleźli 10 różnic między nami a rośliną. Dla ułatwienia szeroko otwieramy oczy, wysuwamy język i tańczymy.

Sieje i się śmieje

Mieszamy ze sobą żwir, piach, popcorn i kasztany, po czym wsypujemy mieszankę do wielkich płóciennych toreb. Każdy z uczestników zabawy przewiesza sobie torbę przez ramię i idzie w pole siać. Wygrywa ten, który pierwszy się potknie i wyląduje buzią w bruździe.

Kasztanowe wudu

Konstruujemy wraz z przyjaciółmi małe ludziki z kasztanów i zapałek, po czym każdy z nas nakłuwa swój twór igłami, szepcząc tajemne zaklęcia wudu. Wygrywa ten, któremu pierwszemu się znudzi.

Klejenie

Wyszukujemy przepastną rozpadlinę. Do jednej ze ścian uskoku przyklejamy uczestników zabawy. Pierwszego – na klej z kasztanów, drugiego – na kauczuk chloroprenowy, trzeciego – na gumę arabską, a czwartego – na ślinę. Wygrywa czwarty zawodnik.

 

Data publikacji:

Wszystko Będzie Dobrze

Trio komediowo-muzyczne: Maciej Kaczyński („Facecje”, „Przygody Misia Klopsa”), Maciej Sosnowski (Polska Akademia Nauk) i Grzegorz Uzdański („Nowe wiersze sławnych poetów”, „Wakacje”). Piszą miniatury, scenariusze i skecze oraz nagrywają płyty (tzn. jedną, ale o kosmosie). Występują na żywo w Resorcie Komedii i Klubie Komediowym z ciągle zmieniającym się programem skeczy i piosenek. Mają kanał na YouTubie i wciąż liczą, że stanie się bardzo popularny, choć to się jakoś nie dzieje.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!