Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 3 „Przekrojowe” teksty oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
Wierszówkę wybrał Marcin Orliński. Autorem wiersza jest
2019-06-26 23:59:00
Wierszówka

Wiatr ściąga rysy i połyka skalpy

„Ejiri w prowincji Suruga” (Sunshū Ejiri) z serii „36 widoków na górę Fudżi” (Fugaku sanjūrokkei), Katsushika Hokusai, 1830–32 r./MET
Wiatr ściąga rysy i połyka skalpy
Wiatr ściąga rysy i połyka skalpy

odległe śpiące zwierzęta z akwitanii
tłuszcza zawsze najpierw tratuje sny
potem pościel podłogę książki filiżanki
na końcu jest mała plamka w środku
gdzie można mieszkać naprawdę

czarne kontury o skradzionych sercach
dalece odległych od technikoloru
tylko węgiel drzewny i ochra reszta jest
w głodnych rękach wiatru i w wannach
gdzie tracimy odciśnięty w nas świat

oczy tracą nagle grunt wklęsły
jak brzuch rozmodlonej bulimiczki
usta za którymi podły psalm i piasek
żwir nie chrzęści tylko jakiś sen się kruszy
tańczy i wariuje na wietrze

 


Komentarz autora:

Brnąc przez tłum, jesteśmy tratowani i zapędzani w głąb siebie. Wiatr też nas nie oszczędza, zdziera kolejne maski, które musimy przywdziewać, zdziera rysy naszych twarzy, wdziera się do naszych ust, okien, domów, pokoi i papierzysk. Nasze skalpy tańczą i wariują na wietrze. Pozostaje wewnętrzna emigracja, azyl wewnątrz snu, który potrafi być najlepszym artystą, tak samo jak pierwsi malarze, uzbrojeni tylko w węgiel drzewny i ochrę, utrwalający swoje sny w jaskini w Lascaux.

 

Data publikacji:

Marcin Jurzysta

Urodził się w 1983 r. w Elblągu. Poeta, literaturoznawca, krytyk literacki. Publikował w wielu ogólnopolskich czasopismach literackich, jego utwory tłumaczono m.in. na niemiecki, czeski, turecki, litewski i angielski. Wydał tomy wierszy „ciuciubabka (Biblioteka Arterii, Łódź 2011), nominowany do nagrody debiutanckiej książki roku w konkursie Złoty Środek Poezji w Kutnie, ”Abrakadabra" (Biblioteka Arterii, Łódź 2014) i „Chatamorgana” (Biblioteka Arterii, Łódź 2018). Członek Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Mieszka w Toruniu.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!