Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Czytanie owocuje!

W letnim „Przekroju” nadzieja i ciekawość, szczęśliwe trafy i wielkie odkrycia. Ukraińska literatura i sztuka, a także antywojenny Bertrand Russell pod rękę z Josephem Hellerem. Uważne słuchanie i świadome śnienie. Dzikie pływanie i zbieranie jagód. Dbanie o rozwój, zdrowie i dobrostan. Prasłowianie, Aborygeni i uciekające ze Słońca fotony.

Kup letni „Przekrój”

Aż 220 stron do czytania przez trzy miesiące. „Przekrój” w nowym formacie jest wygodniejszy do przeglądania i idealnie mieści się w skrzynce pocztowej. Zamów i ciesz się lekturą – tylko tutaj z bezpłatną przesyłką. Sprawdź!

Przekrój
Czyli opowiadanie o tym, jak się ubierać stosowanie do pogody.
2017-04-28 10:00:00
Nie czytać przy jedzeniu
Trudny wybór

Pan Piotr zamierzał wyjść z domu wcześniej niż zwykle, zapowiadano bowiem wspaniały dzień. Był mężczyzną skrupulatnym i zorganizowanym, poprzedniego wieczoru poczynił więc odpowiednie przygotowania. Przede wszystkim dokładnie przyjrzał się prognozom pogody. Nie ograniczył się do jednej, w dzisiejszych czasach tak łatwo o pomyłkę. Gdzieś czytał o postprawdzie – jeden z drugim napisze, że będzie świecić słońce, inni bezmyślnie powtórzą i kłopot gotowy. A pan Piotr nie lubił kłopotów. W związku z tym sporo czasu poświęcił na sprawdzenie, czy portale internetowe i stacje telewizyjne zgodnym chórem wieszczą bezchmurny ciepły dzień. Tak było.

Nie sposób delektować się spacerem bez przygotowania odpowiedniego stroju. Najpierw należało wybrać buty. Nie za ciężkie, by nogi się nie przegrzały, ale też niezbyt odkryte – przechadzka mogłaby skończyć się katarem. Następnie przyszła kolej na garnitur. Nie mógł być ciemny – ani czarny, ani granatowy. Jakżeby pan Piotr wyglądał w takim odzieniu na zalanej słońcem ulicy? Wyjął z szafy jasnobeżowy, z ciut przyciasną marynarką, która wymuszała mało eleganckie niezapięcie guzików, ale w taki piękny dzień któż by sobie tym głowę zawracał?

W miarę jak przygotowania zmierzały ku szczęśliwemu finałowi, podniecenie mężczyzny rosło. Był w tak doskonałym nastroju, iż postanowił: nazajutrz po wyjściu z domu zrobi coś szalonego. Może będzie szedł, śpiewając w głos? Albo u babiny na rogu kupi kwiatek, by umieścić go w butonierce?

Rankiem, gdy tylko wstał, podszedł do okna. Lało. Panu Piotrowi pozostał ostatni wybór. Zdecydował się na udar.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!