Page 1Rectangle 52 Przejdź do treści
Wisienka na torcie
Tomasz Wiśniewski

Smutna historia

Joanna Grochocka
Smutna historia
Smutna historia

Siedząc w okolicznej knajpce, obserwowaliśmy, jak jakiś wąsaty mężczyzna bardzo powoli wchodzi na stół: zdawało się, że coś ciąży mu na sercu.

Kiedy wreszcie stanął na tym stole wyprostowany, przemówił:

– Potrzebuję dziś szczególnej opieki psychologicznej. Zaklinam bogów, niech mnie ktoś przytuli.

Poprosiliśmy go, aby wyjawił nam przyczynę swego zmartwienia.

– Zniewolony cud urodą pewnej pani, której równych próżno na tym świecie poszukiwać, która poznała wszystkie sentencje wschodnich mędrców i która zarazem posiada najlepszą rękę do solenia ziemniaków w tej części globu – otóż poprosiłem o rękę tej pani i spotkałem się z odmową.

– Na jakiej podstawie odmówiono? - zapytałem zdziwiony, dobrze widząc, że mam do czynienia z człowiekiem wielkiego charakteru.

– Na podstawie prawnej – odpowiedział.

Pomyśleliśmy, że ów człowiek jest już żonaty i na tym polega cały szkopuł, lecz byliśmy w błędzie.

– Chodzi o Kodeks Praw Fizycznych – smutno wyjaśniał mężczyzna.

Po tych słowach w milczeniu zastanawialiśmy się nad zagadką jego losu; widząc jednak, że nam nie idzie, człowiek powiedział wprost:

– Chodzi o to, że jestem niewidzialny.

Przetarliśmy oczy i rzeczywiście, nikogo już na stole nie było.

A potem długo, bardzo długo żeśmy płakali.

Data publikacji: