Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 3 „Przekrojowe” teksty oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
O karaluchach rymuje
2017-12-08 00:00:00
Pod prysznicem

Słuchajcie! Chodzą słuchy,
że karaluchy
idą w ciemności do góry
we wnętrzu rury
śliskim, oblepionym mazią
naszego brudu,
tamtędy się wspinają
nie bez trudu
do brodzika
pod naszym prysznicem.

Karaluchy nie są śliczne,
trudno je porównać z kwiatem,
obrzydliwie są wąsate,
ale za to higieniczne.

Taka jest ich natura dzika:
ze wstrętnego kanału
wyłażą niepomału
do naszej łazienki
oczyścić swoje wdzięki.

Tamtędy, gdzie czasami
spływają nasze siki,
one dzielnie wędrują
jak nakręcone robociki,
malutkie transformersy,
ale przecież nie można
się nimi bawić.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Co można więc zrobić na ich widok,
kiedy pojawią się na tle jasnej
glazury lub emalii brodzika?
Zostawić je w spokoju?
Niech sobie dalej idą?

Po pierwsze, niech nie ogarnia
nas panika!
Po drugie, niestety,
karaluchy, choć znacznie
bardziej są higieniczne
niż muchy,
też trzeba czymś trzasnąć
jak batem
albo walnąć,
dajmy na to, szmatą,
a następnie,
schwyciwszy je przez tę szmatę
albo przynajmniej przez papier toaletowy,
wyrzucić do sedesu obok
i zaraz spuścić wodę.
Gdybyśmy tak nie zrobili,
nie bylibyśmy sobą.

Bo jak świat światem
człowiek karaluchowi
nie będzie bratem
ani wśród karaluchów
nie znajdzie druhów
i swojej im łazienki
nigdy nie udostępni.
 

Data publikacji:

Zbigniew Machej

Urodził się w 1958 roku. Poeta, tłumacz literatury czeskiej i słowackiej. W 2014 r. wydał zbiór wierszy „Mroczny przedmiot podążania”. Mieszka w Cieszynie.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!