Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 7 „Przekrojowych” tekstów oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
Przed czekoladowymi zajączkami ostrzega
2019-03-22 10:00:00

Wybrane wiersze K. I. Gałczyńskiego

ilustracja: Daniel Mróz, nr 470-71/1954 r.
Wybrane wiersze K. I. Gałczyńskiego
Wybrane wiersze K. I. Gałczyńskiego

Ostrzeżenie przed czekoladowymi zajączkami

Otóż: Jakkolwiek nie chcę drąga
pchać w szprychy wiosennemu świętu,
to jednak problem tak mnie wciąga,
że milczeć byłoby h o r r e n d u m;

chwilka uwagi: Łódź, Warszawa,
Kraków i Szczecin, każda strona
ma swoje sprawy, ale sprawa
zajączków jest niezałatwiona,

więc proszę: regestr, na ciotkę moją!
dokładny, jak zajączki broją:

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

7 to nadzwyczajna liczba w numerologii – w Chinach brzmi podobnie do słowa „pewny”. U nas masz siedem pewnych i bezpłatnych artykułów do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Pewnej poetce w wiosce N.,
tupiąc nogami, płoszyły sen;

w śląskim miasteczku Złotopłoty
opowiadały anegdoty;

inny zajączek (wiek: dwa lata)
połknął ogon swojego brata,
bo uwierzył w homeopatę:
CZEKOLADĄ LECZ CZEKOLADĘ.

Nie mówiąc o skandalu nic-nic,
jak trzy zajączki weszły w prysznic,
a pod prysznicem stała poetka,
zrazu blondynka, nagle brunetka;

bo się zajączki rozpuściły,
gorąca woda, rozumiecie,
a mąż już nie miał więcej siły
i się rozpuścił, w innym sensie.

Dalsze przykłady? Dwie szuflady
o grozie figlów z czekolady:

Posłuchaj: bo to szczyt wszystkiego,
ten jeden przykład starczy chyba:
Na mej ulicy niedaleko mieszkał stolarz Antoni Ryba,
na oknie pachniał hiacynt w pączkach,
a dzieci krzyczą: – Kup zajączka!

Więc Ryba żonie dał po głowie,
dzieci uścisnął, załkał prawie
i tak powiada: Potomkowie,
zaraz z zajączkiem tu się zjawię,
hiacynt podlejcie, by mógł róść,
a uważajcie, że na progu jest gwóźdź,

wyjmę, jak wrócę. I jak poszedł,
zniknął wśród miejskiej panoramy.
Raz w Milanówku listonosze widzieli go u pewnej damy,
księża twierdzili, że w Wieliczce
oparł swe życie na zaliczce.

Kiedy piszemy niniejsze słowa,
jeszcze czeka na Rybę Rybowa,

jeszcze czekają dzieci Rybyna
tego zajączka, patrząc przez szyby;

kanarek uciekł; i stanął zegar,
i luft się popsuł; z pieca dymi:

to przez zajączka. Więc ostrzegam
przed zajączkami czekoladowymi.

tekst z archiwum, nr 209–210/1949 r.


Uwertura „Nocne niebo”

Gołębie ze wszystkich ptaków budzą się najpóźniej
w miesiącu maju;
wiatr południowy je budzi;
gołębie na gzymsach siadają;
zapatrzone w siebie, parami,
jęczą i to jest skarga,
której nad Florencjami i Awinionami
nie wzniósł żaden Dante i żaden Petrarka.

Przeciągły jest jęk gołębi,
jak harf chromatycznych, co strun mają sto,
jak lament rodzącej ziemi
O
O
O

Siedzą gołębie na gzymsach
zakochane na śmierć, na tysiąc lat.
Z minuty na minutę ulica Chocimska
wzbogaca się o zieleń, o słońce i o wiatr.

Południe już tak blisko,
potem wieczór od wzgórza wiślanego –
ciemnieją wikliny nad Wisłą
i zaczyna się nocne niebo.

tekst z archiwum, nr 480/1954 r.


Dlaczego ogórek nie śpiewa

z cyklu pt. „Miłosierdzie”

Pytanie to w tytule
Postawione tak śmiało
Choćby z największym bólem
Rozwiązać by należało –

Jeśli ogórek nie śpiewa
(I to o żadnej porze),
To widać z woli Nieba
Prawdopodobnie nie może –

Lecz jeśli pragnie. Gorąco!
Jak dotąd nikt. Jak skowronek.
Jeżeli w słoju nocą
Łzy przelewa zielone?

Mijają lata, zimy.
Raz słoneczko, raz chmurka.
A my obojętnie przechodzimy
Koło niejednego ogórka.

tekst z archiwum, nr 112/1947 r.


Na śmierć motyla przejechanego przez samochód ciężarowy

Niepoważny stosunek do życia
figla
ci w końcu wypłatał:
nadmiar
kolorów, brak idei
zawsze
się kończą wstydem i
wekslem bez pokrycia,
mój
ty Niprzypiąłniprzyłatał!

(1929)

tekst z archiwum, nr 1369/1971 r.

 

Data publikacji:

Konstanty Ildefons Gałczyński

Polski poeta, tłumacz, jeden z najważniejszych autorów „Przekroju” w pierwszych latach istnienia czasopisma (1946–1953). Najbardziej był znany z zabawnego i pełnego absurdalnego humoru cyklu „Teatrzyk Zielona Gęś”, ale dużą popularnością cieszyły się też jego wiersze oraz – także publikowane w „Przekroju” – „Listy z fiołkiem”. Żył w latach 1905–1953.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!