Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 3 „Przekrojowe” teksty oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
Wczesną jesienią wybraliśmy się z żoną na krótkie wakacje do wsi Bodnary na Kujawach. Zajechaliśmy ...
2019-09-13 10:00:00

Najkrótsze nowelki – 4/2019

Najkrótsze nowelki – 4/2019
Najkrótsze nowelki – 4/2019
Czyta się 3 minuty

Sołtys

Wczesną jesienią wybraliśmy się z żoną na krótkie wakacje do wsi Bodnary na Kujawach. Zajechaliśmy po południu. I od razu kłopot: nie mogliśmy znaleźć gospodarstwa, w którym mieliśmy się zatrzymać. Zapytaliśmy miejscowych o dom sołtysa – on na pewno nam pomoże. Na miejscu okazało się, że to dom Kuby Sołtysa, którego znałem z podstawówki! Po tylu latach zupełnie nie mieliśmy o czym rozmawiać, więc po herbacie odjechaliśmy do domu.

Ciasto jabłkowe

Chciałem zrobić mojej żonie niespodziankę i przygotować dla niej na wieczór ciasto jabłkowe. Wróciłem wcześniej z pracy, kupiwszy po drodze jabłka, mąkę, cukier, jajka i proszek do pieczenia. Przygotowałem ciasto zgodnie z przepisem i z gorącym wypiekiem czekałem na ukochaną. Wróciła przed 19.00 i kiedy weszła do pokoju, zobaczyła moją szarlotkę. Krzyknęła zupełnie zaskoczona: „Matko Bosko, ciasto jabłkowe!” i zemdlała. Nie pomyślałem, że może to dla niej być zbyt duża niespodzianka.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Wielkie liczby

Pamiętam, jak na lekcjach matematyki wciąż słyszałem o wielkich liczbach. Miliard, kwadrylion, sekstylion. Napawały mnie niepokojem, który – z biegiem lat to odkryłem – nie brał się z ich ogromu, ale z wrodzonej memu duchowi nieufności. Mój umysł chłodny i analityczny nie wierzył, że takie liczby istnieją. Nie widziały bowiem moje oczy nigdy niczego w liczbie sekstyliona, kwadryliona – nie były w stanie tak rzekomo wielkich ilości objąć w horyzoncie patrzenia. Postanowiłem więc pewnego dnia przekonać się, jak to jest z septylionem: zamierzałem policzyć do niego, zaczynając od 1. Jeśli istnieje coś takiego jak septylion, na pewno go w liczeniu doświadczę, uznałem. Raźno wziąłem się do tej w głowie dziejącej się roboty. Zasnąłem przy 6543.

Smartfon

Pękła mi szybka w smartfonie. Poszedłem do odpowiedniego punktu to załatwić. Jednak sprzedawca upierał się, że z szybką wszystko jest w porządku. „Człowieku – przekonywałem go – nie widzisz tych pęknięć?”. Wskazywałem na podświetlony ekran z moim porysowanym selfie na tapecie. „Proszę pana – odparł zakłopotany sprzedawca – to nie pęknięcia, to pana zmarszczki. Jest pan bardzo starym człowiekiem”. Wzburzony, szybko stamtąd wyszedłem.WBD

Casting

Ciężki jest los podrzędnego aktora. Przez kilka ostatnich miesięcy codziennie chodziłem na castingi – i wszystko na nic, telefon milczał; zapraszano mnie tylko na kolejne przesłuchania. Pewnego dnia kolega wyciągnął mnie do kina. Film wyglądał znajomo – tak, wykorzystano w nim moje sceny z castingów! Kolega gratulował mi wielkiej roli; ponoć dostałem za nią Oscara. Cóż, mimo wszystko mój telefon wciąż milczał.

Weki

Sięgnąłem na chybił trafił do szafki z wekami. „Na co się natknę – zastanawiałem się – na konfiturę wiśniową, dżem truskawkowy czy może renklody w syropie?”. Jakież było moje zdziwienie, gdy wyciąg­nąłem z szafki słoik z miłą chwilą, którą spędziłem z żoną latem na Mazurach, pływając rowerem wodnym. W słoiku był rower wodny, jezioro, żona i ja, wszystko doskonale zakonserwowane. Latem pamiętajcie o robieniu weków – jesienią przyniosą wam wiele radości!

Nastrój

Gdy lato się kończy, łatwo o obniżkę nastroju. Postanowiłem nie dać się chandrze, dużo i głośno się śmiejąc. Aby być możliwie najskuteczniejszym, śmiałem się w wybranych losowo momentach. Po tygodniu kuracji, wracając do domu, usłyszałem przypadkiem, jak sąsiedzi mówią o mnie „ten dziwny śmieszek”. Nie przejąłem się jednak opinią tych ponuraków. Ha, ha, ha!

Niespodzianka

Stałem na balkonie, obserwując w zadumie złotą polską jesień. Nagle poczułem w dłoni jakiś ciężar. Okazało się, że trzymam w ręku bryłkę złota. Wiedziałem, że jeśli powiem prawdę, nikt mi nie uwierzy, więc gdy znajomi pytali, skąd ją mam, odpowiadałem, że kupiłem u jubilera.

 

Data publikacji:

Wszystko Będzie Dobrze

Trio komediowo-muzyczne: Maciej Kaczyński („Facecje”, „Przygody Misia Klopsa”), Maciej Sosnowski (Polska Akademia Nauk) i Grzegorz Uzdański („Nowe wiersze sławnych poetów”, „Wakacje”). Piszą miniatury, scenariusze i skecze oraz nagrywają płyty (tzn. jedną, ale o kosmosie). Występują na żywo w Resorcie Komedii i Klubie Komediowym z ciągle zmieniającym się programem skeczy i piosenek. Mają kanał na YouTubie i wciąż liczą, że stanie się bardzo popularny, choć to się jakoś nie dzieje.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!