Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Czytanie owocuje!

W letnim „Przekroju” nadzieja i ciekawość, szczęśliwe trafy i wielkie odkrycia. Ukraińska literatura i sztuka, a także antywojenny Bertrand Russell pod rękę z Josephem Hellerem. Uważne słuchanie i świadome śnienie. Dzikie pływanie i zbieranie jagód. Dbanie o rozwój, zdrowie i dobrostan. Prasłowianie, Aborygeni i uciekające ze Słońca fotony.

Kup letni „Przekrój”

Aż 220 stron do czytania przez trzy miesiące. „Przekrój” w nowym formacie jest wygodniejszy do przeglądania i idealnie mieści się w skrzynce pocztowej. Zamów i ciesz się lekturą – tylko tutaj z bezpłatną przesyłką. Sprawdź!

Przekrój
Pojechałem na Mazury, bo musiałem już odpocząć. Gdy jednak sołtys wsi, w której przebywałem, ...
2022-06-17 09:00:00

Mały reportaż – 3/2022

Ilustracja z „The astrologer of the nineteenth century”, 1825 r., Internet Archive Book Images/Flickr (domena publiczna)
Mały reportaż – 3/2022
Mały reportaż – 3/2022
Czyta się 2 minuty

Pojechałem na Mazury, bo musiałem już odpocząć. Gdy jednak sołtys wsi, w której przebywałem, zwrócił się do mnie o pomoc, nie mogłem mu odmówić. Zgodnie z tym, co mi przekazał, strzyga zabiła już wielu chłopów. Nie pozostało mi nic innego, jak pomóc wieśniakom, którzy słuchali słów sołtysa z przerażeniem, na mnie zaś patrzyli z nadzieją.

Wieczorem zabrałem miecz i udałem się na bag­na. Wypiłem kilka eliksirów, a moje zmysły się wyostrzyły – doskonale widziałem w ciemności. Medalion zawieszony na mojej szyi ciągle wibrował, ale bestia się nie pokazywała.

Nagle usłyszałem coś w krzakach, zbliżyłem się do nich, a wtedy moim oczom ukazał się… sołtys.

– Wybacz, że przeszkadzam – oznajmił – ale muszę ci powiedzieć o czymś bardzo ważnym, czego nie mogłem wyznać publicznie.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Eliksiry potęgowały mój słuch i refleks, jednak tępiły możliwości posługiwania się mową. Zniecierpliwiony szarpnąłem go, żeby szybko wyjaś­nił, o co chodzi.

– Żadnej strzygi tutaj nie ma – rzekł.

– Jak to? – wymamrotałem.

Sołtys z przejęciem łapał powietrze i z zakłopotaniem rozglądał się na boki.

– Specjalnie cię zatrudniłem, aby… aby pamięć o słowiańskiej tradycji nie przepadła.

– O czym ty bredzisz, starcze? – zapytałem ze złością.

– Strzygi, upiory, wampiry… to skarby naszej wyobraźni, które muszą zostać zapamiętane, nawet za cenę podobnych mistyfikacji z mojej strony.

Puściłem go i nakazałem mu wynosić się z wioski. Byłem zły, niepotrzebnie traciłem czas i cenne eliksiry. Pomyślałem, że to dla mnie dobra nauczka – powinienem bardziej skupić się na odpoczynku. Udałem się w krzaki, aby dzięki medytacji uspokoić się, powrócić do zmysłów i przeczekać działanie ziół w moich żyłach.

Czułem, że niedługo nadejdzie świt, więc uznałem, że pora się zbierać i wracać do Joanny. Strzyga rzuciła się na mnie dopiero wtedy, gdy wstałem.

Data publikacji:

Tomasz Wiśniewski

Tomasz Wiśniewski

Pisarz, redaktor działu zmyśleń. Autor książek „O pochodzeniu łajdaków”, „Wstrząsająco przystojny mężczyzna” i „Historie nie do końca zmyślone”.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!