Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Czas ucieka – „Przekrój” czeka!

W zimowym „Przekroju” przenosimy się do Lewantu! Smakujemy libańskie jedzenie, podziwiamy Aleppo i zastanawiamy się nad Tel Awiwem. Poza tym sprawdzamy, co para noblistów z ekonomii Duflo i Banerjee mówią o światowym ubóstwie. Opisujemy Gaję i jej twórcę Jamesa Lovelocka. Naprawdę dużo piszemy też o tym, dlaczego warto się tulić (nie tylko w zimie). I do tego: niedźwiedzie – białe, brunatne i czarne, nabiał i warzywa, a także przyroda w plenerze i w muzeum.

Już jest nowy „Przekrój”!

196 stron do czytania przez trzy miesiące. „Przekrój” w nowym formacie jest wygodniejszy do przeglądania i idealnie mieści się w skrzynce pocztowej. Zamów i ciesz się lekturą – tylko tutaj w niższej cenie. Sprawdź!

Przekrój
Czy w Sopocie do dzisiaj składa się ofiary z ludzi? Wiele na to wskazuje – twierdzi
2022-03-18 09:00:00
mały reportaż

Mały reportaż – 2/2022

rysunek z archiwum
Mały reportaż – 2/2022
Mały reportaż – 2/2022
Czyta się 2 minuty

Jakkolwiek zabrzmi to kontrowersyjnie, dla starych sopocian nie jest właściwie żadną tajemnicą, że w ich mieście składa się ofiary z ludzi. Choć z początku w to nie wierzyłem, dzięki koneksjom rodzinnym udało mi się ujrzeć taki rytuał na własne oczy, i to kilkakrotnie. Na ofiarę zawsze wybiera się turystę; obrzęd jest odprawiany w nocy na – a jakże – Łysej Górze. Pijaną ofiarę prowadzi się na czele pochodu. W procesji biorą udział setki osób mamroczących coś pod nosem (wiele z nich to tzw. ludzie kultury, bywalcy SPATiF-u itp.). Niekiedy w tłumie można spotkać jakieś znane osobistości z Gdyni czy Gdańska.

Myślę, że to zjawisko zasadniczo potwierdza teorię fran­cuskiego antropologa René Girarda: zrytualizowana przemoc rozładowuje sopockie napięcia społeczne wywołane krótkowzroczną polityką miasta. Wprowadzeniu ofiary na szczyt towarzyszy mieszanina lęku i podniecenia; krzyki osiągają najwyższe natężenie, gdy kapłan trzyma w rękach jeszcze bijące serce turysty. Inaczej jednak niż u Azteków serca nie składa się na ołtarzu jakiegoś bóstwa, a ciała nie zjada. Zwłoki po prostu zostawia się w lesie.

Chwilę później nadchodzi poczucie wyczerpania i ogromnej ulgi. Sopocianie odzyskują zmysły i powracają do swoich domów. Wyraźnie widać, że mają lepsze humory, poruszają się lekko.

Kinematografia nadal widowiskowo eksploatuje motyw składania ofiar z ludzi w kulturach Mezoameryki – aż chciałoby się obejrzeć na wielkim ekranie coś podobnego o rodzimych zwyczajach.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Data publikacji:

Tomasz Wiśniewski

Tomasz Wiśniewski

Pisarz, redaktor działu zmyśleń. Autor książek „O pochodzeniu łajdaków”, „Wstrząsająco przystojny mężczyzna” i „Historie nie do końca zmyślone”.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!