Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Już jest – nowy „Przekrój”, a w nim jak zwykle dużo wszystkiego! Piszemy o bliskich nam wartościach, dalekiej Japonii i jeszcze dalszej Wenus. Rozmawiamy z dziećmi i mądrymi dorosłymi, przyglądamy się snom i fraktalom. Wiosenny "Przekrój", jak można go nie kupić?

Kup numer wiosenny

Przekrój
Jak zwykle w bezlitosny ogień pytań bierze najmądrzejszych ludzi na świecie nasz niestrudzony korespondent. ...
2020-03-20 10:00:00

Mądry wywiad – 2/2020

Mądry wywiad – 2/2020
Czyta się 2 minuty

Jakie są najnowsze, zaskakujące trendy we współczesnej pedagogice? Możemy się tego dowiedzieć z rozmowy, którą przeprowadził Tomasz Wiśniewski ze słynnym naukowcem, doktorem Zbigniewem Grzybowskim z Uniwersytetu Gdańskiego, znanym ze swojej głębokiej niechęci wobec dzieciństwa i młodości.

Tomasz Wiśniewski: Skąd bierze się Pana niechęć wobec dzieci i młodości?

Zbigniew Grzybowski: Przede wszystkim jako ludzie nie możemy się obejść bez niechęci: w kimś należy ją ulokować. Oczywiście wybór mamy szeroki – sąsiedzi, współmałżonek, inny naród – ale jeśli chodzi o wybór pomiędzy młodością a starością, niezbyt rozsądne wydaje mi się gloryfikowanie młodości z tego prostego powodu, że nieustannie się od niej oddalamy. Lepiej wychwalać to, do czego się zbliżamy z każdym dniem, i poddawać druzgocącej krytyce to, od czego odchodzimy.

Brzmi to rzeczywiście rozsądnie. Ale załóżmy przez chwilę, że możemy się obejść bez niechęci. Czy ma Pan jakieś inne argumenty przeciw młodym?

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Tak, są to racje psychologiczne. Wiele światowych mitologii opowiada o początkach świata będących chaosem, po których następuje porządek. Myślę, że to symboliczne ujęcie wejścia w dorosłość. Wiele przecierpiałem jako młody człowiek. Miotały mną różne namiętności, coś mną rzucało na lewo i prawo, sam nie wiedziałem, co to było. Do tej pory zresztą nie wiem, ale już mnie to nie obchodzi. Poza tym bałem się duchów, nawet jeszcze na studiach.

Wiele osób chwali sobie na przykład okres studiów jako jeden z najlepszych w życiu.

Przetrawiłem całe studia na strach i libertynizm. Straciłem masę czasu i energii na rozliczne akty rozwiązłości, z których nic nie wynikło, nawet potomstwo. Dopiero po sześćdziesiątce się uspokoiłem.

Czy mógłby Pan w dużym skrócie powiedzieć, na czym polega główne przesłanie Pańskiego najważniejszego dzieła, czyli Rewolucji pedagogicznej?

Na natychmiastowym wprowadzaniu dzieci w stan późnej starości. Na takiej reformie systemu edukacji, która uczyłaby dzieci przyjmowania emerytury, spokojnej obserwacji przyrody i braku ekscytacji wobec bieżących wydarzeń światowych.

Nie boi się Pan krytyki ze strony dzieci?

Owszem, wielokrotnie byłem atakowany przez środowiska gimnazjalistów. Na łamach licznych gazetek szkolnych stałem się przedmiotem złośliwej i bolesnej satyry. Ale, rzecz jasna, nie złamało mnie to. Nie zamierzam przestać działać.

Czy na zakończenie chciałby Pan życzyć czegoś naszym Czytelnikom?

Życzę wszystkim, żeby czas mijał i nigdy się nie cofał.

Dziękuję za tę wyjątkową rozmowę.

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!