Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Czas ucieka – „Przekrój” czeka!

W zimowym „Przekroju” przenosimy się do Lewantu! Smakujemy libańskie jedzenie, podziwiamy Aleppo i zastanawiamy się nad Tel Awiwem. Poza tym sprawdzamy, co para noblistów z ekonomii Duflo i Banerjee mówią o światowym ubóstwie. Opisujemy Gaję i jej twórcę Jamesa Lovelocka. Naprawdę dużo piszemy też o tym, dlaczego warto się tulić (nie tylko w zimie). I do tego: niedźwiedzie – białe, brunatne i czarne, nabiał i warzywa, a także przyroda w plenerze i w muzeum.

Już jest nowy „Przekrój”!

196 stron do czytania przez trzy miesiące. „Przekrój” w nowym formacie jest wygodniejszy do przeglądania i idealnie mieści się w skrzynce pocztowej. Zamów i ciesz się lekturą – tylko tutaj w niższej cenie. Sprawdź!

Przekrój
Czy świat dzieci jest wyłącznie światem marzeń? Dwie niezwykle aktualne książki nie tylko dla ...
2020-06-18 00:00:00
dzieciństwo
Książki
Czyta się 3 minuty

Ulf Stark, Anna Höglund, Chłopiec, dziewczynka i mur,
Tłum. Katarzyna Skalska
Zakamarki 2019

Rzadko trafiają się książki, które tak mocno i wyraźnie odwołują się do bieżących konfliktów politycznych. Tymczasem Ulf Stark, szwedzki autor książek dla dzieci, znany w Polsce z wierszyków o Cynamonie i Trusi, wymyślił fabułę, dla której kluczowy jest mur, jakim Izraelczycy odgradzają się od Palestyńczyków. Tytułowi bohaterowie to rodzeństwo, wysiedlone wraz z rodzicami z wiejskiego domu, skazane na mieszkanie w smętnych, rozpadających się barakach. Sulafa jest niepełnosprawna, jej brat – Adham – buduje dla niej drewniany wózek, którym wozi dziewczynkę pod mur. Ona jest poetką, uczy się czytać i pisać od emerytowanej nauczycielki, a on ćwiczy skok wzwyż, bo marzy o tym, że kiedyś przeskoczy mur.

Ta opowieść skonstruowana jest na zasadzie paraboli – bo czytać ją można na dwóch poziomach – jako dziecięce pragnienie marzenia, zatapiania się w magicznej, innej rzeczywistości. Adham i Sulafa spędzają czas w cieniu muru, w miejscu, gdzie nie dociera słońce, nic nie rośnie, można się bawić wyłącznie na klepisku. Towarzyszy im tylko bezdomny, brudny pies. Oboje jednak wykorzystują tę przestrzeń i to miejsce jako punkt odbicia, uciekają w marzenia, snują plany na przyszłość. A z drugiej strony to bardzo mocna, oskarżycielska historia polityczna, pokazująca, że prawdziwymi ofiarami konfliktów zbrojnych zawsze są dzieci, że najmocniej obrywają najsłabsi.

Adham wyrusza w nielegalną podróż za mur, gdy odkrywa, że nie uda mu się go nigdy przeskoczyć. Marzenia dziecięce zderzają się tutaj z bolesną rzeczywistością konfliktu, chłopiec ukrywa się na pace ciężarówki i przejeżdża w ten sposób przez punkt graniczny. Odwiedza dom, zrywa dla siostry pomarańczę i wraca z nią do nowego, ubogiego baraku. Nie są tutaj ważne przyczyny konfliktu politycznego ani jego przebieg, nie wiemy także, kto i po co buduje mur. Nie jest to ważne, bo liczy się właśnie opowieść paraboliczna, czyste oskarżenie tych, którzy są dorośli i mają władzę.


Katarzyna Ryrych, Lato na Rodos,
Nasza Księgarnia 2020

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Rodos to nie egzotyczna, grecka wyspa, tylko ogródki działkowe, na których chłopcy spędzają wakacje. Wychodzą z domów, ponieważ budzą irytację rodziców, bo są inni – z upośledzeniami. Nie lubią być dotykani, nie lubią mówić albo każde zdanie zaczynają od charakterystycznego „uh-duh-duh”. Zaszywają się na końcu tych ogródków, w Dziczy, wśród dorosłych, których także dotknęło wykluczenie społeczne, bezdomnych, niesystemowych. To wśród nich znajdują prawdziwą rodzinę i akceptację.

Ryrych nie chce pokazać upośledzenia jako miłej i ubogacającej inności, po prostu przedstawia je jako inny wzór zachowań, nieobarczony żadnym znakiem wartościującym. Wchodzi głęboko w świat swoich bohaterów, rekonstruuje ich upodobania, sposób myślenia, wartości. Pisze, jak nudzi ich dogoterapia i inne zajęcia mające chłopców ucywilizować, wyciągnąć z bańki niepełnosprawności. Jak odczuwają przez skórę, że nie spełniają oczekiwań rodziców. A przede wszystkim zaś to, jak bardzo odrzuceni się czują z powodu swojej odmienności, jak szukają dla siebie jakiejś oazy, gdzie nie będą ciągle obciążeni oceniającym, ciężkim spojrzeniem.

Rodos ze swoimi zakamarkami, chaszczami i dziwacznymi mieszkańcami staje się dla nich oazą wolności także dlatego, że rządzi się innymi prawami – nie liczy się tu czas i produktywne jego spędzanie, sytuacja majątkowa nie ma znaczenia, zupełnie inaczej buduje się hierarchie i sojusze.


Te dwie książki, czytane razem, nie są wcale pięknymi opowieściami o dziecięcym świecie osobnym. To raczej oskarżenie dorosłych o to, że swoimi działaniami, przemocą i lekceważeniem spychają dzieci i wszystko, co uznają za inne i słabe, do świata marzeń, wyrzucają ich z rzeczywistości.

Data publikacji:

Paulina Małochleb

Literaturoznawczyni, krytyczka literacka. Laureatka Nagrody Prezesa Rady Ministrów i Stypendium Młoda Polska. W 2020 r. nominuje do Paszportów „Polityki” i zasiada w jury Nagrody Literackiej im. Juliana Tuwima. Prowadzi blog ksiazkinaostro.pl.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!