Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 7 „Przekrojowych” tekstów oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
Pączki z marmoladą w "Wisience na torcie", której autorem jest
2019-03-09 23:29:00
Wisienka na torcie

Koszmar tłustego czwartku

ilustracja: Joanna Grochocka
Koszmar tłustego czwartku
Koszmar tłustego czwartku

Niewinny młodzieniec przestąpił próg cukierni, rozejrzał się badawczo po asortymencie i zapytał:

– Dzień dobry, czy są pączki z marmoladą różaną?

– Nie.

Zdziwiła go obcesowość sprzedawczyni, ale miał mocne postanowienie, by kontynuować zakupy, ponieważ chciał świętować, jak należy.

– A może z marmoladą wiśniową?

Odpowiedź, która nadeszła, była jednak krótka i zwięzła:

– Nie.

Chłopak nie poddawał się.

– Czy są w ogóle jakieś pączki?

– Nie.

Dłonie, które trzymał w kieszeniach, zacisnęły się w pięści.

– Czy byłaby pani tak uprzejma i zaproponowała mi kupno czegokolwiek?

– Nie.

Młodzieniec coraz mniej rozumiał zaistniały przebieg zdarzeń.

– Czymś pani podpadłem?

– Nie.

– Czy to jakieś żarty?

– Nie.

– Czy mogę liczyć na jakieś wyjaśnienia?

– Nie.

– Czy pani tutaj pracuje?

– Nie.

Poczuł, że tego było już za wiele.

– Proszę mi się wylegitymować.

– Nie.

Pomyślał chwilę, po czym zapytał:

– Czy pani tutaj nie pracuje?

– Nie.

Postać sprzedawczyni pozostała nieruchoma. Jej spojrzenie nadal zdawało się utkwione w nieistniejących przedmiotach umiejscowionych pod sufitem.

– Czy ja śnię?

– Nie.

– Czy ja nie śnię?

– Nie.

– Czy mógłbym się dowiedzieć, dlaczego ciągle mówi pani: „Nie”?

– Nie.

– Czy gdybym inaczej formułował pytanie, uzyskałbym inną odpowiedź?

– Nie.

– Chciałbym już stąd wyjść.

Chwycił za klamkę drzwi, lecz ta nie poddała się jego naciskowi, równocześnie usłyszał:

– Nie.

Dreszcz przebiegł mu po plecach. Za oknem niebo pociemniało.

– Czy to koniec? – zapytał szeptem.

– Nie.

– Czy to początek?

–  Nie.

Zdążył jeszcze usłyszeć fragment rozmowy o czasie potrzebnym do ugotowania jajka na miękko, zanim stracił przytomność.

 

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!