Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 3 „Przekrojowe” teksty oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
Do lektury opowiadań osobiście zachęca rosyjski pisarz surrealistyczny
2018-12-05 10:00:00

Historyjki Charmsa – 2

Historyjki Charmsa – 2

O Puszkinie

Trudno powiedzieć cokolwiek o Puszkinie komuś, kto nic o nim nie wie. Puszkin był wielkim poetą. Napoleon nie był tak wielki jak Puszkin. A i Bismarck w porównaniu z Puszkinem był zerem. Także Aleksandrowie I, II i III to po prostu pętaki w porównaniu z Puszkinem. Zresztą wszyscy ludzie w porównaniu z Puszkinem to pętaki, jedynie w porównaniu z Gogolem Puszkin sam jest pętak.

Dlatego zamiast pisać o Puszkinie, napiszę wam lepiej o Gogolu.

Gogol jest jednak tak wielki, że nic o nim nie można napisać, dlatego też mimo wszystko będę pisał o Puszkinie.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Ale po Gogolu pisanie o Puszkinie jest w jakiś sposób poniżające. A o Gogolu pisać się nie da. Dlatego lepiej już nic o nikim nie będę pisał.

(13 grudnia 1936)

 

O naszych gościach

Nasi goście są najrozmaitsi: jeden na przykład ma taki policzek, że gorszego już nie można wymyślić. To znowu zachodzi do nas pewna dama, która śmiech po prostu mówić, co przypomina. Także poeta przychodzi do nas, cały we włosach i zawsze czymś przerażony. Sto pociech! Albo jeszcze przychodzi jeden inżynier, który znalazł u nas w herbacie jakiś śmieć. A jeśli goście zanadto już się u nas zasiedzą, to ich po prostu przeganiam. To byłoby wszystko.

(1936–1938)

 

* * *

 

Pewnemu Francuzowi podarowano kanapę, cztery krzesła i fotel.

Francuz usiadł na krześle, a tu chce mu się poleżeć na kanapie.

Położył się zatem na kanapie, a tu już chciałoby się posiedzieć w fotelu.

Francuz wstał z kanapy i usiadł w fotelu jak król, a tu mu chodzą po głowie takie myśli, że siedzieć w fotelu to już nazbyt pompatycznie. Lepiej zwyczajnie, na krześle.

Przesiadł się na krzesło przy oknie, ale źle mu się siedzi na tym krześle, bo z okna tak jakoś wieje.

Francuz przesiadł się na krzesło obok pieca i poczuł, że się zmęczył.

Wtedy Francuz postanowił położyć się na kanapie i odpocząć, ale nie doszedł do kanapy, tylko skręcił w bok i usiadł w fotelu.

– Tutaj jest dobrze! – powiedział Francuz, jednakże od razu dodał: – Ale na kanapie pewnie lepiej.

(1939–1940)

Data publikacji:

Daniel Charms

Naprawdę nazywał się Daniił Iwanowicz Juwaczow. Urodził się w 1905 r. w Petersburgu. Na temat swoich narodzin lubił opowiadać różne fantastyczne historie – mówił na przykład, że przyszedł na świat pod postacią kawioru i prawie zginął rozsmarowany na kanapce. Był anglofilem, chętnie zakładał kraciastą marynarkę, ge­try i czapkę w stylu Sherlocka Holmesa. Wymyślił też sobie angielski pseudonim – słowo charm można tłumaczyć jako „urok” albo „czar”. Swoją przygodę z literaturą zaczynał od wierszy, ale szybko przerzucił się na prozę. Ciągnęło go do groteski, ciągnęło go do absurdu. W 1928 r. razem z kilkoma poetami stworzył ugrupowanie artystyczne Oberiu, które oficjalnie działało tylko do 1930 r. Młodzi autorzy narazili się radzieckiej władzy i przez kolejne lata byli poddawani represjom. W 1941 r. Charms został aresztowany i zamknięty w leningradzkim więzieniu. Chcąc uniknąć rozstrzelania, symulował chorobę psychiczną. Tłumaczył lekarzom, że musi nosić nakrycie głowy, żeby nikt nie podpatrzył jego myśli. Umieszczono go w więziennym szpitalu, gdzie w 1942 r., podczas blokady Leningradu, zmarł z głodu. W 1982 r. na jego cześć nazwano planetoidę (6766) Kharms.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!