Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 7 „Przekrojowych” tekstów oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Łukasz Chmielewski

Zagłuszyć jazgot raka

Zagłuszyć jazgot raka
 „Tylko spokojnie”
Henryk
„Tylko spokojnie”
Kultura Gniewu 2017

Nie było dotąd w Polsce komiksu o takim ciężarze gatunkowym i o takim ładunku emocjonalnym. Do „Tylko spokojnie” scenariusz napisało życie – historia człowieka, który dowiaduje się, że ma raka płuca. Przeniesiona w ramy komiksu nie epatuje tanim melodramatem, choć bohater balansuje między życiem a śmiercią

„Tylko spokojnie” to rasowy dokument, którego scenariusz napisało życie. Podczas rutynowych badań nauczyciel dowiaduje się, że ma raka płuca. Z dnia na dzień jego ustabilizowane życie zamienia się w pełną to udręki, to nadziei walkę nie tylko o jutro, lecz także o dziś. Stworzony przez Henryka (pseudonim Bartka Glazy) komiks powstał na podstawie historii Marka Warzechy, męża, ojca, nauczyciela, który wręcz obsesyjnie kochał muzykę. Do tej pory nie było w Polsce komiksu o takim ciężarze gatunkowym i o takim ładunku emocjonalnym, za którym stoi weryzm. Porównania do „Rycerzy świętego Wita” Davida B. (autobiografia o epilepsji brata), „Parentezy” Elodie Durand (o guzie mózgu, który prowadzi do zaniku podstawowych umiejętności) czy „Niebieskich pigułek” Frederika Peetersa (o związku z chorą na HIV kobietą) byłyby wprawdzie nieco na wyrost, ale autorowi „Tylko spokojnie” udało się odpowiednio wyważyć proporcje pomiędzy emocjami a biologiczno-medycznym aspektem choroby i pokazać w nieoczywisty sposób trudną prawdę o człowieku, który został skazany na śmierć.

Narracja jest prowadzona z ogromnym wyczuciem, bez epatowania tragedią, bez taniego melodramatu. Miejscami album jest brutalnie szczery i pokazuje, jak ambiwalentnie można odbierać pewne zmiany zachowania, nawet jeśli dotyczą samego chorego. Glaza jednocześnie dokumentuje i kreuje życie swoich bohaterów. Stara się nie tylko przekazać pewną historię, lecz także oddać – również na poziomie graficznym – emocje jej głównych bohaterów. W komiksie zwizualizowana została zarówno choroba, jak i stany emocjonalne. Życie głównego bohatera kręciło się wokół muzyki. W sytuacji granicznej stała się ona schronieniem i nadzieją. Obsesyjne szukanie przez niego ukrytego na płycie kawałka jest tu wyrazem kurczowego, rytualno-magicznego trzymania się życia i zaklinania śmierci.

Rak toczy nie tylko bohatera, zjada także jego najbliższych i przyjaciół. I wszyscy oni starają się z nim walczyć, pomagając na różne sposoby choremu. Ten dokumentalny zapis prywatnej tragedii pokazuje jak na ogół śmiertelna choroba zmienia człowieka – fizycznie i emocjonalnie. Ta przemiana ma dwojaki charakter. Pod wpływem choroby i leków zmienia się wygląd, ale człowiek przemienia się też za sprawą swoich emocji związanych z balansowaniem pomiędzy życiem a śmiercią. Glaza potrafi o tym świetnie opowiadać i równie dobrze to narysować. Doskonale wypada także samo zakończenie, które wymownie wybrzmiewa niczym ukryty na płycie utwór. 

Data publikacji:

Łukasz Chmielewski

Dziennikarz i scenarzysta, redaktor naczelny AlejaKomiksu.com, współautor książki biograficznej „Rafał Jackiewicz. Życie na ostrzu noża” (SQN 2017). Ojciec Loni i Henia.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!