Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 7 „Przekrojowych” tekstów oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Jan Błaszczak

Wszystkie ballady świata

Wszystkie ballady świata
„Night-night”
Mateusz Franczak
„Night-night”
Too Many Fireworks, 2018

W ubiegłym roku, trochę przypadkowo, znalazłem się na koncercie Mateusza Franczaka. Występował w małym mieście na równie niewielkim festiwalu o alternatywnej proweniencji. Impreza była darmowa i w zasadzie w ogóle niepromowana, więc wśród zebranych przeważały dwie grupy: muzycy oraz zaskoczeni przechodnie. Największa liczba tych ostatnich zgromadziła się na koncercie Franczaka. I nic dziwnego, jego autorski folk rock na głos i akustyczną gitarę momentalnie zjednywał publiczność. Przypadkowych słuchaczy, którym w ciepłą noc śpiewał proste, poruszające piosenki nienaganną angielszczyzną. Ludzi przybywało.

Niecały rok później Mateusz Franczak wydał drugą płytę sygnowaną swoim imieniem i nazwiskiem. Słuchając jej, mam wrażenie, że choć pod pewnymi względami zmieniło się wiele (np. aranżacje), to wciąż mamy do czynienia z akustyczną muzyką środka. Zbiorem piosenek, który utrzyma zainteresowanie muzyków, ale będzie też atrakcyjny dla wspomnianego przechodnia. Zamiast porównywać Franczaka do tuzów americany czy alt-country, napiszę, że taki efekt przypomina mi o nagraniach duetu Twilite, któremu zbieranie świetnych recenzji na hipsterskich portalach nie przeszkadzało w podbijaniu serc fanów Raz, Dwa, Trzy, z którym grali trasę.

Oczywiście, kiedy wsłuchamy się głębiej w Night-night, usłyszymy, że Franczak posiada doświadczenie w muzyce improwizowanej oraz umiejętności i ambicje, by sięgać wyżej niż do muzyki środka. I ma to swoje lepsze i gorsze strony. Drugi album Franczaka zawiera więcej poziomów niż debiutanckie Long Story Short. Wystarczy posłuchać otwierającego całość Hold Your Fire, które rozpoczynają szumy klarnetu i perkusjonaliów oraz dyskretna elektronika, a dopiero po kilku minutach wyłania się z nich prosty gitarowy motyw. Ta różnorodność jest możliwa dzięki udziałowi uznanych gości, m.in. Huberta Zemlera czy Patryka Zakrockiego. I choć ich obecność sprawia, że Franczak mógł postawić sobie ambitniejsze cele, to pogłębia ona zarazem charakteryzujący tę płytę eklektyzm. Wszystko kręci się tu niby wokół rocka, americany czy folku, a mimo to Night-night słucha się jak składanki. Za ten stan odpowiadają nie tylko różnorodne aranżacje, lecz także (a może przede wszystkim) wokal lidera. Franczak raz dudni w stylu Laneganowsko-Cave’owskim, by w następnym utworze operować ckliwym Bucklejowskim falsetem lub brzmieć jak Billy Corgan w singlowym All About. I jakkolwiek w każdej z tych ról sprawuje się nienagannie, to – no właśnie – zaczynam odbierać jego muzykę przez pryzmat ról, masek, a nie autorskiej twórczości.

Ten wybijający z rytmu eklektyzm Night-night nie odbiera nic poszczególnym piosenkom. Niezależnie od tego czy bliżej im do impro folku Babadag, czy prostych nastrojowych ballad w stylu – dajmy na to – Iron & Wine. Ostatecznie jednak na pytanie o to, czy podoba mi się nowa płyta Mateusza Franczaka, będę musiał odpowiedzieć pytaniem: którego Franczaka? Bo jest ich tu kilku.

Data publikacji:

Jan Błaszczak

Rocznik 1987. Na co dzień pracownik działu programowego Filmoteki Narodowej – Instytutu Audiowizualnego. Współpracuje z „Przekrojem” i „Tygodnikiem Powszechnym”. Autor książki „The Dom. Nowojorska bohema na polskim Lower East Side”, która ukazała się w 2018 r. w serii amerykańskiej Wydawnictwa Czarne. Publikował również na łamach m.in. „Polityki”, „Machiny”, „Wprost” i „Gazety Magnetofonowej”, a jako reporter współpracował z Programem II Polskiego Radia.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!