Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Zakwieciło, zabzyczało – wiosna!

W wiosennym „Przekroju” kwiaty, zapylacze, dużo miodu i jeszcze więcej wody. Z okazji wiosennych porządków piszemy sporo o ładzie i bałaganie. Zagłębiamy się w historię Celtów, a także przenosimy się w przyszłość i sprawdzamy, co świat – i nas – czeka już za jakiś czas. Do tego sporo rozmyślamy o nieśmiertelności i z uwagą pochylamy się nad (ludzką i nie tylko) uczciwością. ​​

Wiosenny „Przekrój” już jest!

Aż 220 stron do czytania przez trzy miesiące. „Przekrój” w nowym formacie jest wygodniejszy do przeglądania i idealnie mieści się w skrzynce pocztowej. Zamów i ciesz się lekturą – tylko tutaj w niższej cenie. Sprawdź!

Przekrój
Jesienne płyty recenzuje
2017-09-19 00:00:00
słuchać albo nie słuchać

Słuchać albo nie słuchać – 4/2017

Słuchać albo nie słuchać – 4/2017

Everything Now
Arcade Fire

Kanadyjczykom udała się nie lada sztuka: kampania promocyjna ich nowej płyty była znacznie ciekawsza niż sam album. Gwoli uczciwości – kampania była rzeczywiście niezła.

Anticult
Decapitated

Na rynku krajowym przegrywają jeszcze z lokalną hutą szkła, ale w skali świata Decapitated są najpopularniejszym towarem eksportowym Krosna. Anticult jeszcze ich w tej przewadze umocni, bo deathmetalowy łomot à la Meshuggah znakomicie przeplata thrashem, który jest – tu oddaję głos jednemu z amerykańskich recenzentów – „catchy as fuck”.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

I Am Fine
KARI

Nic dodać, nic ująć. Nowy album KARI jest: „w porządku”, „OK”, „na poziomie” i „bez tragedii”. Jeśli więc nagrania Bokki czy Rebeki podobały wam się na tyle, że chcecie więcej, to – cóż – droga wolna.

Flower Boy
Tyler, the Creator

Choć Tyler miał momenty wielkie, jego twórczość była dla mnie hiphopowym odpowiednikiem programu Jackass. Wraz z Flower Boy sytuacja się zmienia: dostajemy wpadające w ucho piosenki z pogranicza rapu i R&B. W bukiecie ułożonym przez Tylera wciąż znajdziemy co prawda belladonę i barszcz Sosnowskiego, ale w tym łagodnym sąsiedztwie one wreszcie porządnie kopią.

Lust for Life
Lana Del Rey

Czytam tu i ówdzie, że Lana Del Rey nie jest już dostarczycielką muzyki do reklam modnych firm odzieżowych, ponieważ recyklinguje popkulturę, a emocje, którymi się dzieli, to starannie wystudiowany koncept. Nie siedzę w marketingu, ale brzmi to jak przepis na udaną reklamę modnej firmy odzieżowej.

Za ostatni grosz
kIRk

To zaledwie 15 minut muzyki, ale warto odnotować ten kwadrans, bo ewoluujący z płyty na płytę kIRk nigdy nie nagrał lepszego. Porywa zwłaszcza utwór tytułowy z niepokojącymi wokalizami Antoniny Nowackiej, nienarzucającą się melodią trąbki i potężnym bitem (skojarzenia od The Bug aż po The Body).

Weather Diaries
Ride

Po latach milczenia Brytyjczycy próbują wymyślić się na nowo. To godne szacunku, ale też niefortunne, bo brzmią naj-lepiej, gdy odnoszą się do swojego psychodelicznego i shoegaze’owego dziedzictwa. Przykra sprawa, ale wygląda na to, że czasem zamiast odcinać się od przeszłości, lepiej odcinać kupony.

Chryste Panie
Chryste Panie

Choć kołobrzeska wytwórnia specjalizuje się w eksperymentalnej elektronice, Chryste Panie grają transową muzykę, w której słychać echa jassu i krautrocka. Hipnotyzujący puls nadają perkusja i baraban, a saksofon i syntezator robią raban. PS Proszę zanotować sobie nazwę wytwórni.

Quazarz: Born on a Gangster Star & Quazarz vs. The Jealous Machines
Shabazz Palaces

Ishmael Butler udanie zaciera granice pomiędzy rapem a free jazzem. Nie sięga przy tym po analogowe instrumentarium. Wystarczają mu głos, samplery i automaty perkusyjne, które chętnie poddają się duchowi improwizacji. Rezultatem bywają potencjalne hity (Shine a Light), ale też – ubrane w kosmiczne metafory – rozważania o współczesnej Ameryce.

Granit
Nagrobki

Parafrazując – nomen omen – „Grabaża”: nikt tak pięknie nie mówił, że nie boi się śmierci. Ostatnia (świetna!) płyta Nagrobków ukazała się co prawda wiosną, ale kiedy słuchać o granicie, urnie i testamencie, jak nie podczas naszej pięknej polskiej jesieni. Na zdrowie!

 

Data publikacji:

Jan Błaszczak

Rocznik 1987. Na co dzień pracownik działu programowego Ursynowskiego Centrum Kultury „Alternatywy”. Współpracuje z „Przekrojem” i „Tygodnikiem Powszechnym”. Autor książki „The Dom. Nowojorska bohema na polskim Lower East Side”, która ukazała się w 2018 r. w serii amerykańskiej Wydawnictwa Czarne. Publikował również na łamach m.in. „Polityki”, „Machiny”, „Wprost” i „Gazety Magnetofonowej”, a jako reporter współpracował z Programem II Polskiego Radia.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!