Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 7 „Przekrojowych” tekstów oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
„Spartakus” Kirilla Simonova to balet, którego libretto gdzieś się zapodziało. Tak w skrócie ...
2017-07-06 07:00:00

Rewia i uchodźcy

Rewia i uchodźcy
„Spartakus”
choreografia i rezyseria Kirill Simonov
„Spartakus”
Teatr Wielki w Łodzi

„Spartakus” Kirilla Simonova to balet, którego libretto gdzieś się zapodziało.
Tak w skrócie można opisać premierę w wykonaniu zespołu baletowego Teatru Wielkiego w Łodzi, która odbyła się na zakończenie 24. Łódzkich Spotkań Baletowych.

Trochę w tym chyba winy choreografa i tancerzy. Szkoda, bo temat został ujęty oryginalnie i przeniesiony we współczesne realia. Co więcej, Kirill Simonov, absolwent prestiżowej Akademii Baletu Rosyjskiego im. Agryppiny Waganowej i wykonawca wielu pierwszoplanowych ról w Teatrze Maryjskim w Sankt Petersburgu, inscenizacją zabrał głos w toczącej się w całej Europie debacie społecznej i politycznej – przyjmować uchodźców czy raczej zamykać przed nimi granice.

Również sposób interpretacji muzyki Arama Chaczaturiana odbiegał od wersji znanej z Teatru Bolszoj. Ciekawe, jakby ocenił to wykonanie sam kompozytor, który już w latach 60. XX w. stwierdził, że każdy teatr stara się po swojemu spojrzeć na jego partyturę i nie zawsze kończy się to sukcesem artystycznym.

Akcja baletu toczy się w porcie lotniczym, w którym stewardesy i stewardzi „Łódzkich linii lotniczych” przygotowują się do kolejnej podróży. Ale w wyświetlanych na monitorach napisach, oprócz informacji dotyczących rozkładu lotów i wiadomości telewizyjnych, pojawiają się też napisy przypominające hasła z wieców rewolucyjnych i nawołujące do sprawiedliwości społecznej.

Tytułowy bohater (w tej roli Gintautas Potockas) nie jest trackim gladiatorem, tylko młodym uciekinierem, który chociaż trudno dopatrzyć się w nim cech charyzmatycznego lidera, namawia swoją narzeczoną Frygię (Monika Maciejewska-Potockas) i innych towarzyszy podróży do nielegalnego przekroczenia granicy.

Pragnieniem choreografa było pokazanie ludzi, którzy nie zgadzają się na wykorzystywanie terroru w rozwiązywaniu codziennych problemów. W jego balecie przemoc wychodzi od przedstawicieli elity i władzy państwowej, kapitana Krassusa (Dominik Senator) i jego kochanki Eginy (Ekaterina Kitaeva-Muśko). Oboje doprowadzają do śmierci Spartakusa, wcześniej rozprawiając się z grupą również pragnących wolności hipisów.

Pomimo niełatwego, jak wynikałoby z libreta, tematu, w warstwie scenicznej panuje nastrój rewii. Inscenizacja jest pełna rozmachu, oczywiście w ramach możliwości łódzkiej sceny i liczebności zespołu. Simonov stworzył neoklasyczną choreografię z elementami tańca jazzowego. Rozbudował role żeńskie i męskie. Stworzył warunki do technicznego popisu nie tylko dla solistów, ale dla całego zespołu.

W gęsto ułożonych duetach jest dużo skomplikowanych przejść, rzuca się też w oczy ciekawe ułożenie pracy rąk. Wszystkie sekwencje ruchowe zostały dobrze zaplanowane w czasie i przestrzeni. Z koncepcją choreograficzną współgra scenografia i kostiumy, choć te ostatnie nie zawsze pomagają w interpretacji postaci. Zespół baletowy pokazał, że jest w świetnej kondycji fizycznej.

W całości przedstawienia zabrakło jednak kreatywnego aspektu choreografii. W ten sposób Irena Turska, znana teoretyczka tańca, określiła kiedyś dwie współrzędne i niezbędne w kompozycji tańca struktury. Jedna jest rezultatem myślowego organizowania treści, druga wynikiem fizycznego budowania formy. Główne zadanie choreografa, ale i artystów interpretujących dzieło polega na zespoleniu obu struktur w spójną całość. A ten element niestety podczas premiery zaginął.

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!