Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Zakwieciło, zabzyczało – wiosna!

W wiosennym „Przekroju” kwiaty, zapylacze, dużo miodu i jeszcze więcej wody. Z okazji wiosennych porządków piszemy sporo o ładzie i bałaganie. Zagłębiamy się w historię Celtów, a także przenosimy się w przyszłość i sprawdzamy, co świat – i nas – czeka już za jakiś czas. Do tego sporo rozmyślamy o nieśmiertelności i z uwagą pochylamy się nad (ludzką i nie tylko) uczciwością. ​​

Wiosenny „Przekrój” już jest!

Aż 220 stron do czytania przez trzy miesiące. „Przekrój” w nowym formacie jest wygodniejszy do przeglądania i idealnie mieści się w skrzynce pocztowej. Zamów i ciesz się lekturą – tylko tutaj w niższej cenie. Sprawdź!

Przekrój
Polska Ludowa kochała wątki ludowe w literaturze. Często były to książki robione z dużym wyczuciem ...
2018-09-14 00:00:00
perły z odzysku

Perły z odzysku – 4/2018

Perły z odzysku – 4/2018

Polska Ludowa kochała wątki ludowe w literaturze. Często były to książki robione z dużym wyczuciem i namysłem – przynajmniej jeśli chodzi o warstwę wizualną. Do niektórych warto dziś wrócić.

W kniei…

Niektórzy twórcy wręcz specjalizowali się w tematyce ludowej – choćby Zbigniew Rychlicki czy Adam Kilian, znany szerokiej publiczności przede wszystkim jako ilustrator Pyzy na polskich dróżkach, na podstawie której powstał później serial animowany. Kilian zilustrował także niepozorną książeczkę Historia o jeżu, kneziównie i kneziu. Po tytuł warto sięgnąć z kilku powodów. Głównym bohaterem jest gadający i wielce rezolutny mały ssak, którego moglibyśmy uznać za protoplastę słynnego Jeża Jerzego. Poza tym mamy tu świat wolnego, niedociśniętego pańszczyzną chłopstwa żyjącego w symbiozie z puszczą. Puszczańscy chłopi wypasają świnie na leśnych polanach, są stuprocentowo pogańscy, wierzą w Perkuna, różne dziwy przyrody i w to, że podczas burzy do chaty cisną się licha oraz wilkołaki.

Historia o jeżu..., choć napisana piękną i niedzisiejszą polszczyzną, jest dość klasyczna – ot, poczciwa opowieść o klątwie, szukaniu sprawiedliwości i odwracającym się losie. Adam Kilian ubrał ją jednak w piękne, doskonale dopasowane do tematu szaty. Zaczyna się już na wyklejkach, gdzie widać zbliżenie na gęste użyłkowanie liścia, które to użyłkowanie przechodzi następnie na kolejne ilustracje. Artysta kon­sekwentnie stosuje je jako tło do następujących po sobie obrazów rysowanych celowo naiwną kreską. Trochę w tym ukłonu w kierunku ludowego malarstwa na szkle, trochę w kierunku wyszywanych chłopskich makatek wiszących w kuchniach. Do tego nonszalanckie, „przypadkowe” i „niedbałe” posługiwanie się plamą. Wiele w tym różnych inspiracji, a jednocześnie z ich zestawienia wyłania się rozwiązanie oryginalne i przemyślane. Warto szukać tej książeczki w antykwariatach.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Historia o jeżu, kneziównie i kneziu
autorka: Czesława Niemyska-Rączkowska, ilustracje – Adam Kilian
Nasza Księgarnia, 1970 (wydanie I)

…i w topieli

Z leśnych ostępów przeniesiemy się nad Wisłę, a to za sprawą książki Flisacy. Płynie Wisła, płynie autorstwa tercetu w składzie Jadwiga Gorzechowska (tekst) oraz Zofia Darowska i Andrzej Darowski (oboje odpowiedzialni za ilustracje). Flisacy mieli w PRL-u sporo szczęścia, a i w literaturze dziecięcej byli dość obecni. Jednak ta publikacja, pośród podobnych, ma kilka niewątpliwych zalet. Tym razem szala przechyla się na korzyść tekstu. Gorzechowska snuje opowieść o obyczajach i rytuałach flisaków, a zarazem wplata w nie autentyczne pieśni. Więcej – na końcu książki znajdziemy ich zapis nutowy w opracowaniu Marii Kaczurbiny. Darowscy traktują tekst bardziej wprost niż Kilian. Skoro temat wodny, to i do ilustrowania używają wodnej techniki. Cóż, nie jest to akwarela klasy Józefa Wilkonia, choć prace mają w sobie lekkość i swobodę. Widać pociągnięcia pędzlem, czasem puszczoną samopas plamę, a i paleta barw nie idzie w kierunku oczywistych przy takim temacie błękitów. Dominują zielenie i brązy z czerwonymi akcentami kwiatów, no i znajdziemy tu pięknie odmalowane burzowe niebo. Co ciekawe, sama publikacja nie ma specjalnie romantycznego wydźwięku, jest raczej konkretna, skoncentrowana na flisackim fachu i wykonywaniu roboty. W końcu jest to książka z PRL-u!

Flisacy. Płynie Wisła, płynie
autorka: Jadwiga Gorzechowska, ilustracje – Zofia i Andrzej Darowscy
Biuro Wydawnicze „Ruch”, 1967 (wydanie I)
 

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!