Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

„Przekrój” – poznaj nasze czułe struny!

Ta jesień jest pełna czułości! A już na pewno jest jej pełen jesienny „Przekrój”. W nowym numerze piszemy o tym, jak czułością zmieniać świat, a także o: mądrej edukacji, hologramach, grzybach (też tych, wiadomo których), dojrzałości i Inkach. Zastanawiamy się, czym jest prawda i jak opisać piękno. 196 stron do czytania przez trzy miesiące!

Kup numer na jesień

Jesienny „Przekrój” w nowym formacie jest wygodniejszy do czytania i idealnie mieści się w skrzynce pocztowej. Tylko na stronie Przekroj.pl w niższej cenie. Sprawdź!

Przekrój
Warto jednocześnie zaznaczyć, że podmiot liryczny nie utożsamia się ani z prawą, ani z lewą stroną ...
2018-02-27 07:00:00

Między cmentarzem i supermarketem

Między cmentarzem i supermarketem
Polska (wiązanka pieśni patriotycznych)
Marcin Świetlicki
Polska (wiązanka pieśni patriotycznych)
Wydawnictwo Wolno, Lusowo 2018

Śpiewnik? Notes? Modlitewnik? Gdyby nie tytuł książki i nazwisko autora, trudno byłoby mi na pierwszy rzut oka rozstrzygnąć, z jakiego rodzaju publikacją mam do czynienia. Zwłaszcza, że złota czcionka na granatowym tle to także element rozpoznawczy eleganckich serii wydawniczych poświęconych klasyce. Świetlicki – tak wydany Świetlicki – mógłby przecież stanąć na jednej półce z Sienkiewiczem, Reymontem i Żeromskim. To ten rodzaj estetyki, która ma przede wszystkim podkreślać dekoracyjny charakter edycji. W sam raz nad kominek. Tak żeby odwiedzający salon goście nie mieli wątpliwości, że znaleźli się w domu, w którym kultywuje się tradycje patriotyczne. I w którym się czyta.

Ale to wszystko ironia, oprawa graficzna tomu jest bowiem artystycznym majstersztykiem. Na każdym kroku biele i czerwienie, jakby wyszarpnięte z polskiej flagi, a do tego wycinki („wycinki polskie”, jak czytamy na stronie tytułowej), czyli kolorowe, przepełnione gorzką ironią fotomontaże. Jarosław Kaczyński w słynnej patriotycznej pelerynie, świebodziński Chrystus otoczony banerami reklamowymi, a także wnętrze mieszkania, w którym obok portretu Jana Pawła II widać szalik kibica i plakaty z gołymi babami. Myślę, że każdy z tych kolaży można by oznaczyć hasztagiem #CałaPolskaNaJednymZdjęciu. A, jest jeszcze zakładka – kartka stylizowana na święte obrazki rozdawane przez księży podczas wizyt duszpasterskich. Jedna z Matek Boskich zamiast Dzieciątka Jezus trzyma w rękach ojca Tadeusza Rydzyka.

Na książkę składają się głównie wiersze z dotychczasowych tomów Marcina Świetlickiego, choć czytelnik znajdzie tu też 8 nowych utworów. Okrągłe 100 stron na 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Jaki obraz naszego kraju wyłania się z tych wierszy? Coś między cmentarzem i supermarketem. Tutaj „wzorem mężczyzny jest ksiądz albo handlarz” (Pogo). Świetlicki nie pisze o polskości jako takiej – rozumianej jako pewien kulturowo-narodowy twór – bierze za to na warsztat polskie mity i wady narodowe, polską – nierzadko fasadową – religijność, polską wersję kapitalizmu, a także polską niechęć do wszystkiego, co obce. Narastają w Polsce nastroje ksenofobiczne? Poeta kontruje: „Z białymi wiąże mi się wiele przykrych historii, / innych ras nie spotykam” (Ówdzie).

Warto jednocześnie zaznaczyć, że podmiot liryczny nie utożsamia się ani z prawą, ani z lewą stroną sceny politycznej. Jest w tym rodzaj buntu, buntu totalnego, który obejmuje kolejne podsuwane przez kulturę porządki. Nie jestem ani tu, ani tam, nie przywłaszczycie mnie sobie – zdaje się mówić Świetlicki. Stawką jest zachowanie niezależności i indywidualności. Ironia okazuje się więc odpowiedzią na opresyjny charakter społecznych instytucji, które zagrażają wolności jednostki. Wśród nich jest również cokół, który zdążyli – lub próbują – zbudować poecie krytycy i czytelnicy: „wydaje im się, że mają swojego poetę. / A ja odczekuję ironiczną, gorzką chwilę, krzywię się / i triumfalnie zaprzeczam”.

Czy Świetlicki zgodziłby się z powyższymi diagnozami? Zapewne nie. Bo przecież każdy taki szkic to też rodzaj zawłaszczenia. Nie pozwalając, by poeta został unieruchomiony i zamknięty w określonych ramach, ostatniego zdania pozwolę sobie nie doko…

Piątka dla PRZEKROJU? A może dziesiątka? Wspierając Fundację PRZEKRÓJ, wspierasz rzetelność, humor i czar.

* Pola wymagane

Data publikacji:

Marcin Orliński

Marcin Orliński

Pisuje to i owo, głównie wiersze. Czasem wyda książkę, a czasem nie. W przerwach od pisania czyta, w przerwach od czytania prowadzi warsztaty literackie i juroruje w konkursach poetyckich. Na co dzień zastępca redaktor naczelnej kwartalnika „Przekrój”.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!