Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Czas równowagi!

W jesiennym „Przekroju” szukamy spokoju i pokoju. Zastanawiamy się, jak w przyszłości będzie wyglądać praca i jakie umiejętności już dziś warto pielęgnować. Poznajemy Indie i zachwycamy się polską jesienią. Do tego wielki temat – joga! Czym tak naprawdę jest, a z czym jest nieraz mylona? I jeszcze: odważnie o lęku, chmury i wiatry, pomarańcz w każdej odsłonie, rude lisy i kombucha.

Już jest nowy „Przekrój”!

220 stron do czytania przez trzy miesiące. „Przekrój” w nowym formacie jest wygodniejszy do przeglądania i idealnie mieści się w skrzynce pocztowej. Zamów i ciesz się lekturą – tylko tutaj w niższej cenie. Sprawdź!

Przekrój
Gdyby nie mrok, prawdopodobnie bylibyśmy nieśmiertelni - pisze w „Złotych godzinach” de Selby. ...
2018-07-08 07:00:00
Geniusz o zmroku
„Złote godziny”
de Selby, tłum. W. Tomaszewski
„Złote godziny”
Wydawnictwo Policyjne

Wreszcie doczekaliśmy się polskiego przekładu słynnej rozprawy jednego z bardziej błyskotliwych umysłów XX w. To bez wątpienia najbardziej wywrotowa książka spośród tych wszystkich podejmujących jednocześnie problematykę fizyki i antropologii ogólnej. Przypomnijmy dla porządku, że to właśnie w Złotych godzinach de Selby podjął się ambitnego wyjaśnienia fenomenów nocy i snu.

Wystarczy wymienić dwie tezy, na których bazuje ta książka, by zdać sobie sprawę z jej wybitności. Po pierwsze, zdaniem de Selby’ego mrok, który nadchodzi po zachodzie Słońca, to „zrosty czarnego powietrza”: wulkaniczne erupcje oraz fabryki przemysłowe emitują wyziewy, niewidoczne ludzkim okiem, zakłócające widoczność. Po drugie, sen, który przychodzi w ciemności, to nic innego jak ciąg omdleń będących konsekwencją półduszenia – czyli efekt wspomnianych wyziewów zanieczyszczających płuca.

Wnioski, jakie wyciąga de Selby ze swoich spostrzeżeń, są zawrotne. Twierdzi przykładowo, że śmierć to zawsze zawał serca wykończonego wspomnianymi napadami omdleń. Gdyby nie mrok, prawdopodobnie bylibyśmy nieśmiertelni.

Intrygujący jest również rozdział o łatwopalności „czarnego powietrza”. Każdy wieczorny płomień czy nawet domowa żarówka – natychmiast spala te zanieczyszczenia.

Jest faktem godnym ubolewania, że swego czasu samotny geniusz de Selby’ego zwrócił na siebie uwagę jedynie irlandzkiego pisarza Flanna O’Briena, który pomimo tego, że nie był uczonym, odnalazł w Złotych godzinach element olśniewającej niesamowitości.

Pozostaje mi tylko wyrazić nadzieję, że dziś, już w XXI w., pierwsza polska edycja tego dzieła zostanie bardziej zauważona i doceniona.

Piątka dla PRZEKROJU? A może dziesiątka? Wspierając Fundację PRZEKRÓJ, wspierasz rzetelność, humor i czar.

* Pola wymagane

Data publikacji:

Tomasz Wiśniewski

Tomasz Wiśniewski

Pisarz, redaktor działu zmyśleń. Autor książek „O pochodzeniu łajdaków”, „Wstrząsająco przystojny mężczyzna” i „Historie nie do końca zmyślone”.

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!