Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 3 „Przekrojowe” teksty oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
Europejscy wyborcy czują gniew, zagubienie i nostalgię. Wielu z nich uważa, że dawniej świat był ...
2019-06-17 10:00:00
Iwan Krastew

Wściekle, we wszystkie strony

Wściekle, we wszystkie strony

Mike Campbell, postać z powieści Słońce też wschodzi Ernesta Hemingwaya, zapytany o to, jak zbankrutował, odpowiada: „Na dwa sposoby. Stopniowo, a potem nagle”. Podobnie rzecz wygląda w bankowości i w polityce. Obie te dziedziny życia obawiają się tzw. runu, czyli paniki.

Czyta się 2 minuty

Obecnie możliwości takiej boi się Unia Europejska. Populistyczne partie eurosceptyczne nie zwyciężyły w wyborach do Parlamentu Europejskiego pod koniec maja, ale ich dobry wynik to sygnał, że ryzyko paniki wciąż istnieje.

Kiedy w okre­sie przedwyborczym śledziłem doniesienia medialne ze świata polityki, przypomniał mi się fragment absurdalnej historyjki z dzieciństwa. „Lord Ronald nie powiedział ani słowa; wybiegł z pokoju, wskoczył na konia i ruszył wściekły we wszystkie strony”.

Typowy europejski wyborca jest jak lord Ronald. Chce zmian, ale pragnienie to przejawia się na różne sposoby. W Holandii na przykład w marcowych wyborach prowincjonalnych wyborcy poparli antyimigrancką prawicową partię. Tymczasem prezydentką Słowacji – kraju, który przez wiele lat uchodził za niezdobyty przyczółek populistów – została liberalna polityczka. W Hiszpanii, po roku ciągłego politycznego kryzysu, zwyciężyły partie centrowe i socjalistyczne.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Nie mamy bynajmniej do czynienia z rozjeżdżaniem się mainstrea­mu w stronę radykalnych marginesów, lecz z tym, że wyborcy miotają się w najróżniejszych kierunkach: od lewa do prawa, od antysystemowości do głównego nurtu. Obecnie najsłabiej pilnowanymi granicami w Europie są granice ideologiczne.

Europejscy wyborcy czują gniew, zagubienie i nostalgię. Wielu z nich uważa, że dawniej świat był lepszy – nie mają jednak pewności, kiedy dokładnie wypadało to „dawniej”. Obawiają się, że ich dzieciom będzie się żyło gorzej niż im. I nie mają pomysłu, jak temu zapobiec.

Epidemia nostalgii przyniosła w ostatniej dekadzie dramatyczne zmiany w Europie. Unia Europejska powstała na gruzach drugiej wojny światowej jako projekt społeczeństw, które bały się przeszłości i patrzyły w przyszłość. Obecnie mamy do czynienia z odwrotną sytuacją. Społeczeństwa czują nostalgię za przeszłością i obawiają się tego, co może nadejść.

Kryzys gospodarczy, starzejąca się populacja, problemy demograficzne i poczucie, że Stary Kontynent nie stanowi już centrum świata – oto niektóre przyczyny epidemii nostalgii.

Największym wyzwaniem dla współczesnej Europy jest więc powrót do randkowania z przyszłością.

Tłumaczył Jan Dzierzgowski

 

Data publikacji: