pixel Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Chcielibyśmy – na tyle ile to możliwe – umilić Państwu ten trudny czas, dlatego w dniach 20 marca - 13 kwietnia udostępniamy wersję cyfrową wiosennego numeru bezpłatnie. Zapraszamy do czytania i słuchania audio z bieżącego numeru! Przeczytaj wiosenny numer

W związku z zamknięciem wielu punktów sprzedaży prasy, zapraszamy do kupienia papierowej wersji numeru wiosennego w cenie okładkowej, bez dodatkowych kosztów przesyłki. Kup wiosenny numer

Przekrój
Najśmieszniejsze w legendarnej już przemowie Ricky’ego Gervaisa wygłoszonej podczas rozdania Złotych ...
2020-01-12 23:59:00
Tomasz Stawiszyński

O czym się nie mówi

O czym się nie mówi
Czyta się 2 minuty

Najśmieszniejsze w legendarnej już przemowie Ricky’ego Gervaisa wygłoszonej podczas rozdania Złotych Globów jest to, że... nie ma w niej nic śmiesznego.

Oto cała tajemnica jej wielkiego komicznego potencjału.

A Gervais powiedział po prostu prawdę.

Powiedział prawdę w świecie, w którym prawda jest starannie ukrywana. W świecie, w którym codziennie pielęgnuje się różnicę pomiędzy tym, co się robi, a tym, co się mówi. I w którym liczą się wyłącznie podniosłe słowa, zewnętrzne gesty, ostentacyjne egzaltacje. Jeśli występują w wystarczającej ilości, wówczas nikt nie przejmuje się realnymi czynami. Nikt nie zwraca na nie uwagi.      

W tle oczywiście są wielkie pieniądze. Finansowa potęga przemysłu nieprzypadkowo zwanego Fabryką Snów. Korporacje korzystające z taniej siły roboczej, a zarazem rozprawiające w nieskończoność o etosie dobroczynności. Hierarchiczne struktury władzy. Przemoc – psychiczna, fizyczna i seksualna. Latami maskowana, obwarowana omertą, do której zmusza się ofiary – pod groźbą złamania kariery, braku środków do życia, zszarganej opinii. Dyskryminacja, bezwzględność, radykalne uprzedmiotowienie ludzi, traktowanie ich jako mniej lub bardziej atrakcyjnych elementów dekoracji, które – kiedy przestają pasować do obrazka – natychmiast się wyrzuca i zastępuje innymi. W pakiecie: retoryka równości, tolerancji, miłości bliźniego, równych szans, sztuki, kultury, wartości.

I tak to się kręci.

Dzięki tym pustym słowom, gestom, dzięki całemu temu teatrowi – który bywa przecież z zewnątrz całkiem przekonujący – publiczność nie dostrzega tego, co skrywa się za fasadą. Bierze warstwę wierzchnią za miąższ. A ci, którzy siedzą wewnątrz tego uniwersum – zwłaszcza na górze – sami poniekąd zaczynają wierzyć w to, co mówią.

W swoją nieskazitelność, dobroć, szlachetność i nieomylność.

Trudno się zatem dziwić ich minom, ich konsternacji, ich – ledwie maskowanej – wściekłości, kiedy Ricky Gervais nagle wypowiada wszystko, czego wypowiadać pod żadnym pozorem nie wolno.

Oczywiście – jeden speech to za mało, żeby cokolwiek realnie zmienić. Ale od czegoś trzeba zacząć. Wypowiedzenie na głos tego, co niewidoczne, ukryte, zakazane, to pierwszy, podstawowy warunek każdej zmiany. I jednostkowej, i zbiorowej. Po prostu – tam, gdzie panuje cisza, tam rządzi przemoc.

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!