Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

„Przekrój” – poznaj nasze czułe struny!

Ta jesień jest pełna czułości! A już na pewno jest jej pełen jesienny „Przekrój”. W nowym numerze piszemy o tym, jak czułością zmieniać świat, a także o: mądrej edukacji, hologramach, grzybach (też tych, wiadomo których), dojrzałości i Inkach. Zastanawiamy się, czym jest prawda i jak opisać piękno. 196 stron do czytania przez trzy miesiące!

Kup numer na jesień

Jesienny „Przekrój” w nowym formacie jest wygodniejszy do czytania i idealnie mieści się w skrzynce pocztowej. Tylko na stronie Przekroj.pl w niższej cenie. Sprawdź!

Przekrój
Bycie biernym widzem jest jak jedzenie pączków: bywa przyjemne, ale większa ilość może zemdlić. ...
2017-05-05 10:00:00

Włącz się

rys. Karyna Piwowarska
Włącz się
Włącz się

„Aktywne zaangażowanie się w świat – jeśli nie fizycznie, to przynajmniej intelektualnie lub artystycznie – jest ważnym kluczem do szczęścia” – piszą w książce „Najmądrzejszy w pokoju” Thomas Gilovich i Ross Lee, psychologowie społeczni (zastanawiają się w niej, co to znaczy, że ktoś jest mądry). „Dowody na to, że działanie sprzyja poczuciu dobrostanu, nie ograniczają się do tego, czego ludzie najczęściej żałują. Przypomnij sobie na przykład, że kiedy badani odbierają sygnały dźwiękowe przez telefon komórkowy i za każdym razem mają zapisać, co robią w chwili odebrania sygnału i w jakim stopniu czują się zadowoleni, oglądanie telewizji wypada całkiem nieźle. Lokuje się niżej niż spotkania z przyjaciółmi czy uprawianie seksu z partnerem, ale zdecydowanie wyprzedza przygotowywanie posiłków i zajmowanie się dziećmi. Kiedy jednak badacze pytają o bardziej trwały rodzaj zadowolenia, ujawnia się silna korelacja negatywna między czasem spędzanym przed telewizorem a deklarowanym poczuciem dobrostanu. Oglądanie telewizji – podobnie jak granie w gry komputerowe czy przeglądanie Facebooka – przypomina jedzenie pączków albo pizzy: odrobina bywa bardzo przyjemna, ale większa ilość prowadzi do apatii i samooskarżania”.

Przypomniał mi się ten fragment książki Gilovicha i Lee, kiedy dowiedziałam się niedawno o istnieniu słowa „upstander”. To jedno z całkiem nowych angielskich słów, wpisanych do Oxford Dictionaries zaledwie w zeszłym roku. Nie zyskało takiej popularności jak „postprawda”, choć niewątpliwie ma z nią pewien związek (albo tylko mnie się wszystko kojarzy z jednym). W przeciwieństwie do „bystandera” – „widza, biernego obserwatora” „upstander” się angażuje i włącza: działa lub wypowiada się, wspierając ludzi i sprawy, zwłaszcza jeśli trzeba wystąpić przeciwko niesprawiedliwości. Wiem, że modnie jest raczej zwalniać i zachowywać dystans, ale ponieważ modnie jest też szukać szczęścia, to może warto rozważyć to, o czym piszą Gilovich i Lee: bycie biernym widzem tylko przez chwilę jest przyjemne i wygodne.    

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!