pixel Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Chcielibyśmy – na tyle ile to możliwe – umilić Państwu ten trudny czas, dlatego w dniach 20 marca – 20 czerwca udostępniamy wersję cyfrową wiosennego numeru bezpłatnie dla zalogowanych użytkowników. Zapraszamy do czytania i słuchania audio z bieżącego numeru! Przeczytaj wiosenny numer

W związku z zamknięciem wielu punktów sprzedaży prasy, zapraszamy do kupienia papierowej wersji numeru wiosennego w cenie okładkowej, bez dodatkowych kosztów przesyłki. Kup wiosenny numer

Przekrój
Jedno z najstarszych ziół leczniczych nie tylko działa przeciwzapalnie, przeciwbólowo, antyalergicznie, ...
2019-12-05 23:59:00
Wizje roślin

Wizje roślin – rumianek

Rumianek pospolity (Matricaria chamomilla L.), „Pflanzen der Heimat”, Quelle und Meyer,1913 r., źródło: Biodiversity Heritage Library
Wizje roślin – rumianek
Wizje roślin – rumianek

Jedno z najstarszych ziół leczniczych nie tylko działa przeciwzapalnie, przeciwbólowo, antyalergicznie, przeciwbakteryjnie i uspokajająco. Badania potwierdzają, że rumianek znacznie zmniejsza ryzyko śmierci.

Czyta się 8 minut

1677 kobiet i mężczyzn powyżej 65. roku życia wzięło udział w badaniu mającym sprawdzić, czy rumianek wpływa na obniżenie ryzyka śmierci. W tym celu naukowcy z University of Texas zbierali dane przez 18 lat (1993–2011). Uczestnicy badania musieli przez 7 lat regularnie spożywać napary z rumianku. Wyniki okazały się zaskakujące – systematyczne spożywanie rumianku obniżyło ryzyko zgonu aż o 29%, ale tylko u kobiet. „Różnice w wynikach badań pomiędzy kobietami i mężczyznami nie są dla nas jasne, chociaż okazało się, że kobiety używały rumianku częściej od mężczyzn. Możemy jednak potwierdzić, że picie rumianku w znaczącym stopniu obniża ryzyko zgonu u kobiet. Niezbędne są kolejne badania, które zamierzamy przeprowadzić” – powiedział dr Bret Howrey z Departamentu Medycyny Rodzinnej i szef zespołu badawczego z University of Texas (Bret T. Howrey, M. Kristen Peek, Juliet M. McKee, Mukaila A. Raji, Kenneth J. Ottenbacher, Kyriakos S. Markides, Chamomile Consumption and Mortality: A Prospective Study of Mexican Origin Older Adults, „The Gerontologist”, kwiecień 2015).

Charakterystyka

Rumianek jest jednym z najstarszych ziół leczniczych znanych ludzkości. Należy do licznej rodziny astrowatych (Asteraceae/Compositae) i w medycynie reprezentowany jest przez dwie główne odmiany. Rumianek pospolity (występujący pod łacińską nazwą Matricaria chamomilla i powszechnie stosowaną w badaniach naukowych Chamomilla recutita) oraz rumianek rzymski określany również szlachetnym (znanym jako Anthemis nobilisChamaemelum nobile). Obie odmiany występują w Polsce, ale ten pospolity – zgodnie z nazwą – częściej i chętniej panoszy się na naszych terenach. „Bardzo ciekawa jest etymologia nazw łacińskiej i greckiej rumianku. Słowo chamomilla wywodzi się od greckich wyrazów: chamosmelos, a oznacza »ziemne jabłko« ze względu na charakterystyczny zapach omawianej rośliny. Natomiast łacińska nazwa matricaria pochodzi od wyrazu mater oznaczającego »matkę« i została nadana opisywanej roślinie prawdopodobnie ze względu na kojące, matczyne właściwości” (Monika Zielińska-Pisklak, Łukasz Szeleszczuk, Rumianek lekarski – dlaczego warto mieć go w domowej apteczce, Wydział Farmaceutyczny, Warszawski Uniwersytet Medyczny, Farmakoterapia, 2013). Zdaniem zielarek imię rumianku pochodzi od słów: macica, matryca, matka i związane jest z rolami pełnionymi wyłącznie przez kobiety oraz leczeniem dolegliwości menstruacyjnych. Często herbata z rumianku jest pierwszym, obok mleka matki, smakiem, który poznaje człowiek. Napar zmieszany z mlekiem lub miodem działa przeciwzapalnie, łagodzi kolki, wzdęcia i bóle brzucha. Doule polecają również, by pierwsza kąpiel noworodka odbyła się w delikatnym, rumiankowym naparze, który ma przypominać bezpieczną przestrzeń łona matki.

Rumianek pospolity występuje pod różnymi imionami: lekarski, prawdziwy, apteczny, kamilka, kamilka polna, ziele matek. Przez nieświadomych zwany jest chwastem. Rosnąc dziko, osiąga od 30 do 60 cm wysokości, a uprawiany może być wyższy nawet o 20 cm. Roślina ma nagą, wzniesioną łodygę, która rozgałęzia się dopiero na końcach. Lubi wbijać się głęboko w ziemię przez silnie rozgałęziony i palowy system korzeniowy. Charakterystyczne kwiaty wydzielają aromatyczny i silny zapach. Te lśniące bielą są żeńskie i wypuszczają się z żółtego koszyczka porośniętego obupłciowymi, bardzo drobnymi i żółtymi kwiatami. Białe płatki nocą i podczas przekwitania mają zwyczaj odginać się do dołu. „Można w prosty sposób odróżnić rumianek lekarski od podobnych gatunków, pozbawionych działania leczniczego i wywołujących alergie, tj. maruny nadmorskiej (bezwonna, pełne dno kwiatowe) i rumianu psiego (nieprzyjemny zapach, pełne dno kwiatowe)” – piszą Monika Zielińska-Pisklak i Łukasz Szeleszczuk w cytowanym wyżej artykule. Rumianek kwitnie od końca maja do września, a każda roślina wydaje około 500 nasion, które mogą pozostać w glebie nawet do 11 lat, czekając na idealny moment do wzrostu. Rośnie dziko na łąkach w Europie, Azji Mniejszej, Iranie, Afganistanie, Indiach i na terenie Uralu. Roślinę zawlekliśmy również do Ameryki Północnej i Australii.

Legendy

Starożytni Egipcjanie uważali, że rumianek jest kwiatem boga słońca Ra i cenili go ze względu na właściwości chłodzące i obniżanie gorączki. Rzymianie i Germanie uznawali rumianek za kwiat Baldura, boga światła. Podania mówią o tym, że liście rośliny zwano brwiami Baldura. Słowianie również łączyli rumianek z tym, co jasne, świetliste, wspierające miłość i zakochanych. Przemywanie rąk naparem z rumianku porządkowało myśli w głowie i przeganiało te nieczyste. Natomiast osoba, która została w miłości zdradzona, mogła pozbyć się bólu, jeśli kilka razy dziennie obmywała ręce w wodzie z rumiankiem. Z kolei całkowite zanurzenie ciała w naparze rumiankowym miało pomóc znaleźć właściwą osobę i rozkochać ją w sobie – podobnie jak wianek z rumianku noszony na głowie w noc kupały. Suszony rumianek rozrzucony dookoła domu, okadzanie domu suszonym rumiankiem oraz kropienie drzwi i okien domu wodą rumiankową pomagało uchronić jego mieszkańców przed nieszczęściem, czarną magią i nieproszonymi gośćmi z zaświatów. Największą moc miał rumianek zbierany podczas czerwcowej nocy świętojańskiej. Noszenie przy sobie woreczka z rumiankiem zapraszało miłość. Gdy ta już się pojawiła, należało spalić woreczek z wdzięcznością dla rośliny i ognia, a tym samym pożegnać pecha w miłości.

Jednak najstarsze podania mówią o sekretnym kręgu kobiet, które na tysiące lat przed powstaniem współczesnej cywilizacji zbierały się w pierwszą wiosenną pełnię. W kręgu musiały zasiąść dziewczynka, kobieta w trakcie menstruacji, kobieta brzemienna, matka, babka, kobieta będąca mężczyzną, ta, która nigdy dziecka nie urodziła, i ta, która nigdy już dziecka nie urodzi. Towarzyszyły im inne kobiety ze społeczności. Zbierały się na pięć dni wokół ognia. Te, które nie były brzemienne, pościły przez trzy doby. Wszystkie śpiewały i grały dla pierwszej i największej matki Ziemi, zwanej matką rumianą. Na każde zgromadzenie przynosiły dla Ziemi dary i prosiły o wsparcie. Jednak z roku na rok przybywało ludzi, którzy zamiast żyć w spokojnej zależności od Ziemi, zaczęli ją lekceważyć, ograbiać, a w końcu traktować jak służącą i niewolnicę. Gdy mężczyźni rozpoczęli trwające do dzisiaj wojny, kobiety zebrały się na sławnym zgromadzeniu, zwanym niekiedy rumianym sabatem czarownic. Prosiły matkę Ziemię o lekarstwo. Ta ustami i rękami najmłodszej w kręgu wskazała na roślinę, która zaczęła nienaturalnie szybko wyrastać z ziemi. Gdy wypuściła kwiat, wszystkie zebrane wyczuły intensywny, oszałamiający zapach, który je powalił. Wpadły w trans, a następnie trwający trzy dni sen. We śnie z łona każdej z nich wyrosły pędy, które złączyły się w jeden kwiat o śnieżnobiałych płatkach. Gdy kobiety zbudziły się, Ziemia ustami najstarszej z zebranych wyjaśniła, że otrzymały lekarstwo zwane macierzą, bo wyszło z ich łona. Miały go używać i dzielić się nim z kolejnymi pokoleniami w trakcie ciemnego okresu panowania pieniądza, siły i walki, dopóki w kręgu ponownie nie staną wszystkie kobiety, by zaśpiewać z Ziemią jedną pieśń.

Matricaria chamomilla, „Botanische wandplaten”, 1881 r., Ant. Hartinger, G. v. Beck
Matricaria chamomilla, „Botanische wandplaten”, 1881 r., Ant. Hartinger, G. v. Beck

Właściwości

W celach leczniczych świeże albo suszone koszyczki rumianku przeznaczone są zarówno do użytku wewnętrznego, jak i zewnętrznego. W pierwszym przypadku mają postać naparów, wywarów, herbat i olejków, które wykazują działanie: przeciwzapalne, przeciwbólowe, antyalergiczne, antyseptyczne, przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze, antyoksydacyjne, immunostymulujące i uspokajające. „W formie naparów jest stosowany przede wszystkim wewnętrznie w stanach skurczowych i zapalnych przewodu pokarmowego – kolkach, wzdęciach, chorobie wrzodowej żołądka, dwunastnicy, stanach zapalnych błony śluzowej jelit o różnym podłożu (zarówno u dzieci, jak i u dorosłych). Ponadto wywiera efekt przeciwskurczowy i przeciwzapalny w schorzeniach układu moczowego – nerek i pęcherza moczowego” (Mirosława Krauze-Baranowska, Barbara Sparzak-Stefanowicz, Artur Pobłocki, Jakość krajowych produktów ziołowych z koszyczkiem rumianku, Katedra i Zakład Farmakognozji Gdańskiego UM, Panacea 2018). Rumianek pomaga również w leczeniu migren oraz bólu mięśni, uszu, gardła, zębów i mięśni.

Szerokie zastosowanie związane jest z głównym składnikiem koszyczka rumianku, czyli olejkiem eterycznym. W jego skład wchodzą „bisabolol oraz tlenki bisabololu A, B i C, farnezen, myrcen, kadinen, matrycyna. Ponadto w kwiatach znajdują się pochodne flawonowe, tj. apigenina i 7-glukozyd apigeniny. Inne związki obecne w przetworach rumianku to kumaryny, kwasy fenolowe i polisacharydy” (Anna Grys, Małgorzata Kania, Justyna Baraniak, Rumianek – pospolita roślina zielarska o różnorodnych właściwościach biologicznych i leczniczych, Instytut Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich w Poznaniu, „Postępy Fitoterapii” 2/2014). Dr Henryk Różański ostrzega przed tanimi, niepełnowartościowymi olejkami rumiankowymi, które są bezbarwne i zazwyczaj żółte lub zielonkawe. Tymczasem prawdziwy olejek rumiankowy jest niebieski albo zielononiebieski. Wspomniany wyżej bisabolol, który stanowi nawet 50% olejku rumiankowego działa odkażająco, przeciwzapalnie i przeciwświądowo. Z tego powodu można go znaleźć w składzie wielu kosmetyków.

Badania przeprowadzone w 1979 r. przez doktora Ivána Szelényiego dowodzą, że rumianek leczy również wrzody. W 1977 r. profesor Bogdan Kędzia z Akademii Medycznej w Gdańsku pobrał od 76 pacjentów z zakażeniami jamy ustnej 398 szczepów bakterii beztlenowych. Okazało się, że ekstrakt rumianku zatrzymuje wzrost 70% bakterii Bacteroides i 44% bakterii Porphyromonas. Z kolei w 2009 r. przebadano 57 osób, spośród których 19 cierpiało na zaburzenia lękowo-depresyjne, 16 – z powodu lęku i deklarowanej depresji, natomiast u 22 rozpoznano wyłącznie zaburzenia lękowe. „Analiza wyników uzyskanych w Skali Depresji Hamiltona pokazała, że redukcja objawów depresyjnych w grupie otrzymujących rumianek była większa niż w grupie otrzymującej placebo. W grupie osób z współwystępującymi objawami lękowymi i depresyjnymi obserwowano ten sam trend, ale nie był on istotny statystycznie. Wyniki przemawiają za tym, że poza działaniem anksjolitycznym ekstrakty z rumianku mogą przejawiać także działanie przeciwdepresyjne” (Tomasz Szafrański, Leki ziołowe w leczeniu depresji – aktualny stan wiedzy, „Psychiatria Polska” 2014).

Zewnętrznie używa się olejku lub naparu z rumianku w postaci naparów podczas nieżytu błon śluzowych nosa, zatok oraz w trakcie przeziębienia. Napary koją również stany zapalne narządów płciowych, odbytu i skóry. „Ponadto rumianek używany jest jako składnik maści do leczenia chorób skóry (trudno gojące się rany, owrzodzenia, oparzenia, odleżyny) oraz płukanek – w stanach zapalnych błony śluzowej (m.in. gardła, jamy ustnej i krtani). Wspomnianą roślinę często stosuje się w postaci kompresów na oczy, m.in. w przypadku jęczmienia, gradówki, stanów zapalnych spojówek i brzegów powiek. Koszyczki rumianku służą również do sporządzania nasiadówek w zakażeniach cewki moczowej i hemoroidach” – piszą Monika Zielińska-Pisklak i Łukasz Szeleszczuk (op. cit.).

Lecznicze i kojące właściwości rumianku można by wyliczać jeszcze długo. Aby uzyskać pożądane działanie, najbardziej istotne jest jednak systematyczne i regularne stosowanie rośliny. Niekoniecznie musi to być siedem lat regularnego picia naparów z rumianku. Z drugiej strony – czemu nie? Może pojawią się skuszeni badaniami naukowymi, z których wynika, że w ten sposób można obniżyć ryzyko śmierci aż o 29%. Są również tacy, którzy piją rumianek, by uporać się z bezsennością (ze względu na jego rozluźniające właściwości), tacy, którzy używają go podczas rytuałów szamańskich, tacy, którzy przykładają go na opuchlizny, i w końcu tacy, którzy piją rumianek dla smaku.

 

Data publikacji:

Robert Rient

Urodzony w Szklarskiej Porębie, dziennikarz i pisarz, autor reportażu „Świadek” wydanego również w Ameryce, powieści „Duchy Jeremiego” i książki „Przebłysk. Dookoła świata – dookoła siebie”. Twórca przekrojowych cykli: „Letnie oświecenie”, „Istoty rzadziej spotykane” i „Ludzie listy piszą”. Więcej na www.erient.info

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!