Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 3 „Przekrojowe” teksty oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
Ludzie od pokoleń poszukują narzędzi umożliwiających rozwój czy też poszerzanie świadomości. ...
2019-08-01 23:59:00
Wizje roślin

Wizje roślin – łysiczka lancetowata

zdjęcie: DimiVeBE (CC BY-SA 3.0)
Wizje roślin – łysiczka lancetowata
Wizje roślin – łysiczka lancetowata

W 1963 r. psychiatra i duchowny Walter Pahnke z Harvard University postanowił przeprowadzić badania nad mistycyzmem. Studenci teologii zostali zebrani w kaplicy i podzieleni na dwie grupy. Pierwszej podano psylocybinę, a drugiej placebo. Nikt z biorących udziału w „Eksperymencie Wielkopiątkowym” nie wiedział, do której grupy należy. W ten sposób, po raz pierwszy w historii, przeprowadzono test wskazujący na związek pomiędzy psylocybiną a przeżyciami mistycznymi.

Czyta się 8 minut

Pahnke stworzył „Kwestionariusz Doświadczenia Mistycznego”, który posłużył do oceny doznań uczestników (kwestionariusz ten stosowany jest do dnia dzisiejszego). Chciał sprawdzić, czy działanie substancji halucynogennej faktycznie przekłada się na doświadczenie mistyczne. A to, jego zdaniem, musi zawierać dziewięć cech: odczucie jedności (wewnętrznej lub zewnętrznej), przekroczenie czasu i przestrzeni, odczucie świętości, doświadczenie (pozyskanie wiedzy o) obiektywnej rzeczywistości, głębokie doznanie czegoś pozytywnego, niewyrażalność, paradoksalność, krótkotrwałość, trwałość pozytywnych zmian w nastawieniu i zachowaniu. Aby można było mówić o pełnym doświadczeniu mistycznym, trzeba uzyskać minimum 60% punktów w każdej z dziewięciu kategorii. Niepełne doświadczenie mistyczne to co najmniej 60% punktów w siedmiu kategoriach. Aż cztery osoby z dziesięciu, które przyjęły psylocybinę, spełniły kryterium pełnego doświadczenia mistycznego. Pozostali z tej grupy doznawali różnych cech stanów mistycznych – znacznie silniej i częściej od osób, które przyjęły placebo.

Niezależnie od miejsca zamieszkania i kultury ludzie od pokoleń poszukują narzędzi umożliwiających rozwój czy też poszerzanie świadomości. Ćwiczenia fizyczne, mantry, post, odosobnienia, tańce obrzędowe, medytacja, kontrolowanie oddechu, rytuały ofiarowania, deprywacja sensoryczna, ekspozycja na bodźce muzyczne (bębny i śpiew), przekraczanie granicy bólu czy właśnie spożywanie substancji psychoaktywnych. Do najstarszych naturalnych związków wpływających na świadomość należy psylocybina, którą można znaleźć m.in. w rosnącej w Polsce łysiczce lancetowatej. Należy ona do rodzaju Psilocybe, który pochodzi od greckiego słowa psilos, czyli „łysy”, i kubè, czyli „głowa”. Psylocybinę odnaleziono w 116 gatunkach z rodzaju Psilocybe na całym świecie.

Tysiące lat przed Chrystusem

W jaskiniach masywu Tasili Wan Ahdżar na Saharze znajdują się najstarsze malowidła naskalne potwierdzające stosowanie grzybów z rodzaju Psilocybe. Obrazy z południowej Algierii powstały między 7000 a 9000 lat p.n.e. i zdaniem naukowców znajduje się na nich gatunek Psilocybe mairei, który do dzisiaj rośnie na terenie Algierii i Maroka. Malowidła przedstawiają sceny zbierania, ofiarowania oraz kultu grzybów, którym towarzyszą postacie tańczące z grzybami. „Najciekawszą z nich jest wizerunek antropomorficznej postaci z głową pszczoły i ciałem w całości pokrytym grzybami. Wydaje się wręcz, że grzyby niejako wyrastają z kończyn postaci, skłaniając do interpretacji, że jest to albo przedstawienie bóstwa, albo szamana ulegającego transformacji w trakcie rytuału” (Joanna Helena Szelegieniec, Szymon Stanisław Nowak, Święte i magiczne – pradawne i obecne gatunki grzybów halucynogennych zawierających psylocybinę i jej pochodne, Kraków 2016).

Z kolei o stosowaniu tzw. magicznych grzybów na terenie Europy opowiada mural Selva Pascuala z Hiszpanii, przedstawiający rząd grzybów i byka. Powstał między 4000 a 6000 lat p.n.e. i najprawdopodobniej odzwierciedla grzyba z gatunku Psilocybe hispanica. „Dokładny porządek i zaskakująca staranność przedstawienia grzybów sugeruje, że dla autora malowidła grzyby musiały być znaczące jako element ceremonii lub jako źródło doświadczeń wizyjnych” – czytamy w wyżej cytowanym artykule.

Poza malowidłami istnieje również szereg figurek w kształcie grzybów, które znaleziono w Meksyku, Gwatemali, Hondurasie i Salwadorze. Powstały pomiędzy 500 r. p.n.e. a 900 r. n.e. i wskazują na teonanácatl (w języku Azteków), czyli kult „świętych grzybów”. Ten przetrwał do dnia dzisiejszego wśród rdzennych plemion Mazateków i Zapoteków w Meksyku. „Święte grzyby” stosowane są podczas praktyk szamańskich na całym świecie, również w Polsce, jednak ze względu na obostrzenia prawne rytuały i ceremonie odbywają się w ukryciu.

Łysiczka lancetowata

Łysiczka lancetowata (Psilocybe semilanceata) chętnie rośnie na terenach otwartych, pastwiskach, miejscach wypasu krów i owiec, nawożonych łąkach, polach, czasami również w sadach, na trawnikach czy poboczach zarośli, lasów i dróg. Owocniki pojawiają się między sierpniem a październikiem. Grzyb zawiera trzy substancje czynne w stężeniu 0,98% psylocybiny, 0,02% psylocyny i 0,36% baeocystyny. „Kapelusz ma średnicę od 0,5 do 2,5 cm, a jego wysokość jest około dwa razy większa od średnicy. Kształt kapelusza jest stożkowaty z ostro zakończonym wierzchołkiem, rzadziej wypukły bądź płaski z wygiętym brzegiem o gładkiej powierzchni. Kolor jest różny od kasztanowobrązowego do płowożółtego, gdy owocnik jest suchy. Blaszki znajdujące się na spodniej stronie kapelusza są szeroko przyrośnięte do trzonu, a ich kolor bywa różny – od oliwkowobrązowego, brązowego z odcieniem fioletowego po oliwkowoszary, przechodzący w czerwonobrązowy lub czarnobrązowy” (Beata Marciniak, Tomasz Ferenc, Joanna Kusowska, Julita Ciećwierz, Edward Kowalczyk, Zatrucia wybranymi grzybami o działaniu neurotropowym i halucynogennym, „Medycyna Pracy” 2010). Grzyb rośnie na wysokość do 10 cm, a średnica trzonu zazwyczaj nie przekracza 2 mm. Nie sposób określić charakterystycznego smaku czy zapachu grzyba, jednak podczas zbierania owocniki barwią skórę na niebieski kolor – ze względu na psylocybinę. Posiadanie łysiczki jest w Polsce nielegalne.

zdjęcie: Alan Rockefeller (CC BY-SA 3.0)
zdjęcie: Alan Rockefeller (CC BY-SA 3.0)

Toksyczność psylocybiny

Ilość psylocybiny potrzebnej do wywołania zmian w świadomości waha się pomiędzy 10 a 18 mg, jednak efekt zależy od wielu czynników: wagi ciała, metabolizmu, diety, nastroju, doświadczeń życiowych. Psylocybina pojawia się w surowicy krwi już po około 20 minutach, towarzyszy temu rozszerzenie źrenic, wzrost tętna, czasami drżenie ciała i nudności. Do tego dochodzą zmiany percepcyjne i poznawcze, takie jak poczucie widzenia dźwięków, powietrza, figur geometrycznych, utrata kontroli nad myślami i silne poczucie jedności czy zjednoczenia ze światem natury. Istnieje powszechne przekonanie, że spożycie tzw. magicznych grzybów może prowadzić do występowania epizodów schizofrenii. „Obserwuje się to jednak dość rzadko, nie określono też jednoznacznie charakteru zależności zachodzącej między ich zażywaniem a pojawieniem się objawów choroby. Nie wiadomo więc, czy przyjmowanie tego typu substancji stanowi czynnik ryzyka schizofrenii, czy też osoby, które mają predyspozycje do rozwinięcia schizofrenii, są bardziej skłonne do eksperymentowania z narkotykami” (Mikołaj Jastrzębski, Aleksandra Bala, Wpływ psylocybiny na percepcję wzrokową i orientację przestrzenną – ujęcie neuropsychologiczne, „Psychiatria Polska” 2013).

Gdy sprawdzono działanie 20 substancji psychoaktywnych (w tym alkoholu i tytoniu), okazało się, że grzyby halucynogenne są najmniej szkodliwe dla spożywających oraz ich otoczenia (D. Nutt, L.A. King, W. Saulsbury, C. Blakemore, Development of a rational scale to assess the harm of drugs of potential misuse, „The Lancet” 2007). Inne badania wykazały, że „[…] przeciętnie przyjmowana jednorazowo dawka psylocybiny okazuje się mniej szkodliwa dla organizmu niż średnia dawka aspiryny” (Karolina Dydak, Mariola Śliwińska-Mossoń, Halina Milnerowicz, Psylocybina jako alternatywny lek dla osób cierpiących na depresję, „Psychiatria i Psychologia Kliniczna” 2016). Jednak przyjmowanie psylocybiny w niekontrolowanych dawkach może nie tylko prowadzić do tzw. bad tripu, czyli nieprzyjemnego i wypełnionego lękiem doświadczenia, lecz także okazać się śmiertelnie niebezpieczne.

Leczenie depresji i chorób cywilizacyjnych

W 1970 r. przeprowadzono badania wśród osób terminalnie chorych na raka, które cierpiały z powodu depresji, przeżywały ból fizyczny oraz silny lęk w związku ze śmiercią. Co czwarta osoba zażywająca LSD mówiła o poczuciu zjednoczenia i duchowego odrodzenia. „W 2011 roku przeprowadzono podobny eksperyment, również wśród osób z zaawansowanymi postaciami raka. Zamiast LSD użyto psylocybiny, która wykazuje takie samo działanie, lecz znacząco zmniejsza ryzyko wystąpienia stanów paranoidalnych i paniki, a ponadto jest lepiej tolerowana i nie wywołuje poważnych negatywnych skutków medycznych. U osób, którym podano psylocybinę, po sześciu miesiącach od jej zażycia notowano znaczną poprawę stanu psychicznego i spadek nasilenia objawów depresji. Mierzono poziom lęku związanego z chorobą i śmiercią. Co ciekawe, psylocybina powodowała złagodzenie odczuwanego lęku już po pierwszym i trzecim miesiącu od zażycia. Wyniki doświadczenia sugerują, że substancja ta może wywoływać trwałe zmiany cech osobowości” (K. Dydak, M. Śliwińska-Mossoń, H. Milnerowicz, op. cit.).

Badania prowadzone na Johns Hopkins University w Maryland również potwierdziły długofalowe skutki konsumowania tzw. magicznych grzybów. Po 14 miesiącach od spożycia psylocybiny prawie 70% uczestników uznało to za jedno z najbardziej istotnych i mistycznych wydarzeń w ich życiu – porównywalnych do narodzin dziecka lub śmierci rodzica.

W 2012 r. pojawiły się wyniki badań prowadzonych przez dr. Robina Carharta-Harrisa i prof. Davida Nutta z Imperial College London („Proceedings of the National Academy of Sciences of the United States of America”). Obserwowano aktywność metaboliczną w przyśrodkowych przedczołowych płatach kory mózgu, czyli obszarach silnie pobudzonych u chorujących na depresję. U osób, którym podano psylocybinę, aktywność metaboliczna została znacząco ograniczona. Wyniki te są spójne z raportem opublikowanym w „The British Journal of Psychiatry”, z którego wynika, że psylocybina połączona z psychoterapią pomaga pokonać negatywne nastawienie i przezwyciężyć depresję. Z kolei w 2015 r. Peter Hendricks opublikował badania przeprowadzone w grupie ponad 190 tys. dorosłych mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Ci, którzy deklarowali zażywanie psylocybiny i innych środków psychodelicznych, znacznie rzadziej zmagali się z myślami samobójczymi i podejmowali próby samobójcze.

„Brak poważnych efektów ubocznych związanych ze stosowaniem psylocybiny, niskie ryzyko przedawkowania, nietoksyczność oraz bardzo obiecujące wyniki dotychczasowych badań, wskazujące na duży potencjał leczniczy, przemawiają za potrzebą ułatwienia prowadzenia badań z wykorzystaniem tej substancji. Coraz większe zainteresowanie potencjałem leczniczym tej substancji może wkrótce otworzyć naukowcom drzwi do realizacji ich planów badawczych. Dla wielu osób byłaby to szansa na poprawę jakości życia, a także na uniknięcie przyjmowania silnych leków przeciwdepresyjnych do końca życia” – czytamy w cytowanym już tekście Karoliny Dydak, Marioli Śliwińskiej-Mossoń i Haliny Milnerowicz opublikowanym w czasopiśmie „Psychiatria i Psychologia Kliniczna”.

Największym problemem związanym z użyciem psylocybiny jako lekarstwa wydaje się nastawienie władz. Decyzja o uznaniu tej substancji za nielegalną i zezwolenie na swobodne spożywanie znacznie bardziej szkodliwych i śmiertelnych w skutkach alkoholu czy nikotyny wymyka się logice.

Korzyści niewymierne

Szereg opracowań psychiatrycznych wskazuje na trudne do uchwycenia w języku nauki efekty psylocybiny. Raporty donoszą o rozpadzie tożsamości, zgubieniu myśli, śmierci ego. To, co wywołuje lęk w agentach socjalizacji, dla szamanów i uzdrowicieli jest początkiem uzdrawiania, powrotem do świadomości zjednoczenia z naturą i wszystkimi gatunkami, zwanym głęboką ekologią. W tym sensie zawierająca psylocybinę łysiczka lancetowata (która nikogo nie pyta o pozwolenie do życia na polskich łąkach) może stać się narzędziem introspekcji i portalem do świata natury, który przemawia do nas nieustannie bez użycia słów. Śmierć ego czy też wyciszenie umysłu mogą być początkiem świadomości, że jako człowiek jestem częścią dzikiej natury i absolutnie współzależę od kondycji planety.

 

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!