Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 7 „Przekrojowych” tekstów oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
W starożytnej Grecji łodygi z kwiatostanem tej rośliny wieszano nad futrynami, obrazami świętych ...
2019-04-05 23:57:00
Wizje roślin

Wizje roślin – dziurawiec

Brytyjska ilustracja dziurawca, ok. 1905 r. Anne Pratt, Edward Step (CC BY 2.0)
Wizje roślin – dziurawiec
Wizje roślin – dziurawiec

Dziurawiec otrzymał swoje imię z powodu liści. Patrząc na nie pod światło, można dostrzec mikroskopijne kropki wyglądające jak dziurki. To tylko pozory. Prześwitujące punkciki to zbiorniki oleju eterycznego. Łaciński przymiotnik perforatum również zwraca naszą uwagę na wygląd rośliny, która bywa nazywana „postrzelon” i „przestrzelony”. Imiona dziurawca, często metaforyczne, układają się w niezwykłe opowieści. Każda z nich wskazuje na inne właściwości rośliny, która należy do najbardziej magicznych stworzeń wyrastających z ziemi.

Czyta się 7 minut

Amalgamat

Po roztarciu żółtych liści pojawia się czerwony kolor przypominający krew. Z tego powodu dziurawiec nazywano męką, krewką, krewką Jezusa, krwią Matki Bożej – a to tylko niektóre z określeń. Czerwony barwnik pochodzi z hiperycyny, będącej jednym z głównych biologicznych składników rośliny. Dziurawiec bywa również nazywany świętojańskim zielem albo zielem św. Jana – zdaniem niektórych dlatego, że zakwita około 24 czerwca. Inni są przekonani, że nazwa pochodzi od rycerzy św. Jana Jerozolimskiego, którzy stosowali ziele w celu leczenia i opatrywania ran. Roślina była znana alchemikom, medykom i czarodziejom żyjącym w średniowieczu jako cudowne lekarstwo na choroby skóry i trawienia. Dla wielu to krzyżowe ziele – gdy spojrzeć na listki z góry, tworzą kształt krzyżyka. Dziurawiec nazywano również zwierzobójem, wierząc, że jest trujący dla zwierząt o jasnej sierści. Jednak najbardziej intrygujące imię nadane dziurawcowi brzmi fuga daemonum. „W świetle językoznawstwa kognitywnego nazwa ta może być interpretowana nie tylko jako metafora, ale jako swoisty amalgamat” – napisała Agnieszka Mierzwińska-Hajnos z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie (Fuga daemonum, czyli dziurawiec jako amalgamat pojęciowy. Studium kognitywne, „Etnolingwistyka” 29). Nazwę tę można przetłumaczyć jako ucieczkę demonów, ucieczkę diabła albo ucieczkę czartowską, co wskazuje na wyjątkowe właściwości rośliny, która potrafi leczyć nie tylko ciało, lecz także lęki, depresję i choroby ducha.

Wygląd

Dziurawcowate liczą około 400 gatunków i rosną naturalnie w Europie, Azji Zachodniej i Afryce Północnej, ale zostały również przesiedlone do Ameryki Północnej i Południowej, Australii i Nowej Zelandii. Do jego najbardziej powszechnych odmian należy Hypericum perforatum, czyli dziurawiec zwyczajny. Dojrzały osobnik osiąga nawet metr wysokości, ale zazwyczaj dochodzi do 60, 70 cm. To „roślina wieloletnia z okrągławą, u nasady czerwonawo nabiegłą łodygą z dwiema podłużnymi, wystającymi listewkami. Liście naprzeciwległe, eliptyczne lub podłużnie jajowate, całobrzegie, z licznymi prześwitującymi kropkami. Złocistożółte kwiaty w gęstych, wielokwiatowych podbaldachach. Działki kielicha lancetowate, zaostrzone. Owocem jest jajowata torebka, pękająca na trzy części” (Nasza przyroda. Rośliny i zwierzęta Europy pod red. Jacka Fronczaka). Dziurawiec często traktowany jest jako chwast obniżający jakość siana – czerwony barwnik rośliny wpływa na kolor mleka krów, które spożywają siano wzbogacone dziurawcem. Lubi miejsca nasłonecznione, łąki, leśne polany, trawiaste zarośla. Kwitnie od czerwca do sierpnia, wytwarzając sporo pyłku, przyciągając rzesze owadów.

Legenda

Łacińskie słowo hypericum pochodzi prawdopodobnie od greckiego słowa hyper znaczącego „nad” i eikon oznaczającego „ikonę”. W starożytnej Grecji łodygi z kwiatostanem dziurawca wieszano nad futrynami, obrazami świętych i posążkami, by odpędzić złe duchy. Słowianie używali wywaru z dziurawca do odprawiania rytuałów i odpędzania demonów. Suszony bukiet dziurawców służył jako rekwizyt przy wypędzaniu ducha choroby. Napojem przygotowanym z tej rośliny posługiwali się w średniowieczu egzorcyści. Prawdopodobnie wtedy roślinę zaczęto nazywać fuga daemonum. Sebastian Turek w książce Ziele dziurawca zwyczajnego – składniki czynne i potencjalne zastosowania lecznicze pisze, że zwrot ten pojawia się w nawiązaniu do wypędzania demonów przez znachora. Stara słowiańska legenda głosi jednak, że aby skorzystać z uzdrawiających właściwości rośliny, wystarczy udać się do lasu.

Stało się to w czasach, gdy królową była natura. Większość lądów nie została nigdy przez człowieka odwiedzona. Morza i oceany zamieszkiwały dzikie i wolne stworzenia, które same ustalały prawa dotyczące przetrwania i wolności. Bogowie i demony toczyli odwieczną walką o dominację, namawiając istoty posiadające ciało do służby. Niektóre byliny po spożyciu powodowały krwotok, inne pomagały pozbyć się zapalenia i zagoić najgłębsze rany. Człowiek, świadomy swojej zależności od tego, co wyrasta z ziemi, poruszał się po świecie roślin z trwogą i szacunkiem. Pewnego razu w środkowej Europie, którą nazywano wtedy Wielką Matką, ludzie zaczęli zachowywać się w sposób dziwaczny i przerażający. Porzucali pracę i swoich bliskich. Wszczynali bójki, mordowali swoich sąsiadów, grabili, chociaż niczego do przetrwania im nie brakowało. Większość opuszczała swoje domostwa i wyruszała do lasu, z którego nigdy już nie wróciła. Demony królowały i sączyły swój jad do ludzkich umysłów. Zaradzić temu postanowiła Hyperja, córka znachorki, która od 13 lat szykowała się do roli, jaką odgrywała jej matka. Gdy brat dziewczyny wdał się w spór z własnym ojcem, który dla obu z nich zakończył się przyjęciem śmiertelnych ciosów, Hyperja z matką postanowiły wyruszyć do dzikich, nieznanych lasów, by znaleźć lekarstwo. Uzbroiły się w napary z rumianku, pokrzyw i czarnego bzu. Cały czas odprawiały tylko sobie znane modły, by pozostać niewidocznymi dla szalejących w pobliżu demonów. Po trzech dniach i trzech nocach wędrówki przez dziką puszczę trafiły na polanę rozświetloną złotym blaskiem. Rosły na niej nieznane ludziom byliny o żółtych kwiatach. Matka z córką zatrzymały się na skraju polany, urzeczone. Oto znalazły lekarstwo. W swoim szczęściu zapomniały o ukryciu się w modłach przed demonami, które nadleciały z wszystkich stron. Hyperja z matką rzuciły się przed siebie, prosto w rosnące ziele dziurawca, który zakrył je swoimi żółtymi liśćmi. Demony dobrze wiedziały, że umrą, jeśli zbliżą się do świętej rośliny, dlatego z wysokości rzucały w kierunki matki i córki czarny jad. Ten zatrzymał się jednak na żółtych listkach, tworząc w nich maleńkie, przezroczyste punkciki. Diabelski jad nie tylko nie uszkodził ziela, lecz także aktywował w nim to, co najsilniejsze i najmocniejsze. Matka z córką uszyły z dziurawca stroje ochronne, a sadzonki zabrały do swojej wsi. Wywar z rośliny wyleczył rany ojca i syna. A Hyperja z matką nie tylko przegoniły demoniczną zarazę, ale również rozsiały ziele dziurawca po całym świecie.

Zastosowanie

Jeśli depresję nazwać wewnętrznym demonem współczesnej cywilizacji, to dziurawiec potrafi sobie z nią poradzić. Główne składniki dziurawca to „flawonoidy do 4% (m.in. hiperozyd, rutyna, kwercetyna), naftodwuantrony do 0,14% (m.in. hiperycyna, protohiperycyna), garbniki katechinowe do 8%, leukoantocyjanozydy, olejek eteryczny do 1% (m.in. alifatyczne węglowodory i aldehydy, α-pinen, gurjunen), kwasy wielofenolowe (m.in. kw. kawowy, kw. Chlorogenowy), cholina, fitosterole, hipertoryna, związki cukrowe” czytamy w książce Ziołolecznictwo. Poradnik dla lekarzy pod redakcją dr. Aleksandra Ożarowskiego. Z tego powodu dziurawiec może być pomocny w leczeniu lęków i depresji o lekkim oraz umiarkowanym nasileniu. Działanie przeciwdepresyjne wykazują hiperforyna i hiperycyna, która jednak nie rozpuszcza się wodzie. Aby wspomóc zdrowie działaniem dziurawca, nie wystarczy herbata, potrzebne są soki, nalewki i ziołowe wyciągi alkoholowe. Wspomniany dr Ożarowski zaleca dziurawiec również w okresowych psychozach, niepokoju, lęku nocnym, stanach nerwicowych i „ogólnym wyczerpaniu nerwowym”.

Zewnętrznie dziurawiec stosowany jest również przy leczeniu odmrożeń, poparzeń, wrzodów i wszelkich innych trudno gojących się ran. Podczas płukania jamy ustnej nie tylko pomaga pozbyć się nieprzyjemnego zapachu z ust, koi również zapalenia gardła. Jednak ze względu na wszechstronność dziurawca oraz jego moc należy zachować ostrożność i świadomość przy wykorzystywaniu rośliny, a najlepiej za każdym razem skonsultować się z lekarzem. Hiperycyna może powodować fotouczulenie, zwłaszcza u osób z jasną karnacją, które przebywają na słońcu. Szczególną ostrożność należy zachować przy łączeniu dziurawca z lekami antykoncepcyjnymi, antyretrowirusowymi, w przypadku uszkodzeń wątroby i przy wysokiej gorączce. Ziele wchodzi również w interakcję z lekami przeciwdepresyjnymi (z grupy SSRI), często wzmacniając ich działanie. Dziurawiec nie jest też zalecany kobietom w ciąży i karmiącym piersią.

Jeśli chcemy samodzielnie zebrać ziele dziurawca, powinniśmy wykorzystać „kwitnące, nie zdrewniałe młode pędy z pączkami, które należy zbierać od czerwca do połowy lipca, a następnie w końcu sierpnia, gdy przycięte rośliny odrosną i ponownie zakwitną. Świeże kwiaty i ziele służą do otrzymywania wyciągu olejowego” – pisze Jadwiga Górnicka w publikacji Apteka natury. Poradnik zdrowia. Wywar z dziurawca (przygotowany z jednej łyżki na jedną szklankę wody, gotowany przez 5 minut) pomaga w zaburzeniach czynności wątroby, stanach zapalnych żołądka i jelit. Ziele działa antyseptycznie i antybakteryjnie, hamując „wzrost gronkowca złocistego i innych drobnoustrojów Gram-dodatnich” – pisze Górnicka. Poza tym wykazuje działanie przeciwskurczowe na mięśnie gładkie przewodu pokarmowego, naczynia krwionośne, drogi moczowe i żółciowe. Pobudza łaknienie, działając balsamicznie na układ trawienny. Flawonoidy pomagają przy nadciśnieniu tętniczym, natomiast wspomniana już hiperforyna nie tylko poprawia nastrój i koncentrację, lecz także w przyszłości może mieć zastosowanie w leczeniu nowotworów. Gdy do tego dojdzie, być może roślina otrzyma nowe imię, które rozpocznie nową historię z dziurawcem w roli głównej.

 

Data publikacji:

Robert Rient

Urodzony w Szklarskiej Porębie, dziennikarz i pisarz, autor reportażu „Świadek” wydanego również w Ameryce, powieści „Duchy Jeremiego” i książki „Przebłysk. Dookoła świata – dookoła siebie”. Twórca przekrojowych cykli: „Letnie oświecenie”, „Istoty rzadziej spotykane” i „Ludzie listy piszą”. Więcej na www.erient.info

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!