Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 7 „Przekrojowych” tekstów oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
Rozmowy na koniec wieku przedszkolnego – tym razem nasi nieletni eksperci, Gutek, Lusia, Hania, Wanda ...
2018-12-05 10:00:00
rozmowy na koniec wieku (przedszkolnego)

W raju lata ci spadają

ilustracja: Tomek Kozłowski
W raju lata ci spadają
W raju lata ci spadają

Relacjonowana przez „Przekrój” dyskusja panelu eksperckiego o narracjach snutych wokół kategorii polskości w imaginarium przeciętnego Polaka w wieku przedszkolnym odbiła się szerokim echem na placach zabaw i w parkach całego kraju. Postanowiliśmy iść za ciosem i skonfrontować naszych szanownych badaczy z zagadnieniem wymagającym, dość konceptualnym. Pod stawianym przez nas pytaniem o wyobrażenie raju kryje się chęć poznania poszczególnych kosmogonii. Kosmogonii osobistych, wymykających się z dyscypliny religii bądź nauki. Gutek, Lusia, Hania, Wanda czy Hugon nie ulegają presji ograniczeń, prawdę swą wyrażają odważnie. Oddajemy im głos.

Stworzenie

Hugon: Świat się sam zrodził. Było nic, a potem świat się stworzył.

Gutek: Nie, to Bóg go stworzył. Dla ludzi.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

7 to nadzwyczajna liczba w numerologii – w Chinach brzmi podobnie do słowa „pewny”. U nas masz siedem pewnych i bezpłatnych artykułów do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Hania: Bóg ma teraz drugie życie.

Lusia: Bóg zmartwychwstawał z małpy i zbudował ulice. A pierwsza była dziewczyna, która się kochała w Bogu i miała z nim dziecko.

Hugon: Nie, z gwiazdy, co zalśniła, powstała kula ziemia i rodzili się po kolei ludzie.

Hania: Albo to, albo to.

Lusia: Tak, to trzeba wybrać, nie mogą być obie historie naraz.

Raj – próba lokalizacji

Hugon: Raj jest w niebie.

Hania: Raj jest w powietrzu, bo niebo jest z powietrza, czyli też w niebie.

Gutek: Raj jest w jaskini.

(Nasz panelista słusznie kojarzy raj ze Świętokrzyskiem, gdzie w środkowym dewonie na dnie płytkiego morza powstały skały wapienne, w których mniej więcej od końca trzeciorzędu przez niemalże cały czwartorzęd formowała się jaskinia, która od 1963 r. nosi nazwę Raj. Entuzjastów różnorodności skusić może ponad 47 tys. form naciekowych, które można w jaskini tej obejrzeć. Perły jaskiniowe? Proszę bardzo! Misy martwicowe? A jakże! Lokalizacja także nie zawodzi. Komu znudzi się widok stalaktytów i stalagmitów, ten wybrać się może z wizytą do położonych zaledwie 11 km od Raju Kielc).
 

Hania: Raj to takie miejsce, po którym biegają jednorożce i baletnice.

Lusia: Raj to tylko wyobraźnia.

Którędy do raju?

Hania: Idzie się tam, jeśli się całe życie było miłym i umarło.

Wanda: Można być całe życie miłym, jeśli się jest grzecznym.

Hania: Trzeba być szczęśliwym, i że jak się zdarza coś złego, to się nie marudzi i tyle.

Hugon: W ogóle lepiej o tym nie gadać. I tyle.

Lusia: Natomiast rozmowa o tym to jest dla nas piekło.

Hania: Tak, taka rozmowa to piekło.

Hugon: Ja znam prosty sposób, jak się tam dostać. Umierasz i już.

Lusia: Tylko jest potem problem, jak wracasz z raju do rzeczywistości, do normalnej Polski, bo człowiek się staje marudą.

Gutek: Do raju na pewno trafiają ci, co nie jedzą mięsa. Jak oni się nazywają?

Hugon: Wegetarianie!

Lusia: Ale można jeść kotlety i trafić do raju też.

Hania: Nie wolno zabijać.

Gutek: Jak się chce kotleta, to niestety trzeba zabić, inaczej go nie będzie. Trochę wolno zabijać, a trochę nie wolno. To zależy.

Lusia: Moim zdaniem każdy może być w raju, tylko nie złodzieje.

Hugon: Komary też nie mogą, nawet jak były dobrymi komarami całe życie, bo jednak piją krew.

Hania: Jak wampiry!

Wanda: Jak pijawki!

Gutek: Rycerze też nie mogą być w raju, bo rycerze zabijają. Ale gdyby to zależało ode mnie, to każdy byłby w raju.

Kadry

Hania: W raju szefem są wszyscy.

Hugon: Nie ma prezydenta!

Lusia: Raj to wolność, wolność! Rozumiesz?!

Hugon: Umierasz, a potem robisz, co chcesz!

Lusia: Raj jest fair. Wszystko, co robisz, robisz samemu sobie.

Wanda: Nawet rodzice nie są potrzebni. Można sprawić, żeby zniknęli.

Hania: Są tam takie możliwości.

Lusia: Albo można sprawić, że są mięczakami i kupują ci wszystko, czego chcesz.

Przekrój społeczny raju

Hugon: Jeśli ktoś chce być w raju biedny, to może.

Lusia: Może też wymyślić sobie innych biednych.

Hugon: Nie trzeba być bogatym w raju, bo i tak dostaje się to, czego się chce. Na przykład nie trzeba myć zębów, bo jak się popsują, to można chcieć nowe i bum! Ma się nowe zęby.

Hania: Jeśli ktoś lubi pracować, to może sobie wymyślić pracę.

Lusia: I ona się pojawia! A potem, jak się już odechce pracować, to praca znika.

Gutek: Ja bym chciał być robotem i naprawiać samochody.

Lusia: W sumie ciągle się tam pracuje, bo ciągle wymyślasz wspaniałe rzeczy i to jest taka praca – to wymyślanie.

ilustracja: Tomek Kozłowski
ilustracja: Tomek Kozłowski

Życie codzienne

Hania: Mój idealny dzień wyglądałby tak, że miałabym pełno zwierząt.

Wanda: Wszystkie zwierzęta! Nawet te, co ich nie możemy mieć!

Lusia: I same by po sobie sprzątały!

Wanda: Robiłyby to, czego ja nie chcę robić.

Lusia: Ustawiałyby się w takiej długiej kolejce: pies, kot, pies, kot i tak na przemian i przychodziły do mnie pomruczeć. I tak cały dzień!

Gutek: Ja bym chciał być robotem i naprawiać samochody.

Dla ciała, dla ducha

Gutek: W raju je się normalne jedzenie.

Hania: Nieprawda, tylko słodycze!

Wanda: Cały dzień!

Hugon: A jak ktoś nie lubi słodyczy?!

Gutek: To je normalne rzeczy!

Hugon: Banana i pierogi.

Lusia: Tfu, pierogi są okropne! Chyba że ze szpinakiem – one są bezbłędne.

Małpa

Gutek: Kto nie wierzy w Boga, po śmierci idzie na krzyż, jakby do piekła.

Lusia: Niee! W nic nie trzeba wierzyć, żeby iść do raju. Nawet w Buddę.

Gutek: Jak się wierzy w Buddę, to się idzie do piekła.

Hugon: Małpy nie mogą iść do raju, bo małpy nie gadają.

Lusia: Trzeba gadać, żeby wierzyć. Inaczej się nie da.

Hania: Rozmowa o tym to jest dla nas piekło!

Czas

Lusia: W raju rośniesz od najstarszego do najmłodszego, a potem umierasz. Lata ci spadają. Żyjesz jak człowiek, tylko od nowa, odwrotnie.

Gutek: W raju wszyscy są dorośli, ale młodzi. Tacy młodzi dorośli. Każdy tam tak ma. Ja byłbym młodym dorosłym, i mama, i babcia też.

Hania: Masz tyle lat, ile chcesz. Pstryk! I jesteś, jaki chcesz.

Lusia: A jak ktoś nie umie pstrykać?
 

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!