Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

„Przekrój” – poznaj nasze czułe struny!

Ta jesień jest pełna czułości! A już na pewno jest jej pełen jesienny „Przekrój”. W nowym numerze piszemy o tym, jak czułością zmieniać świat, a także o: mądrej edukacji, hologramach, grzybach (też tych, wiadomo których), dojrzałości i Inkach. Zastanawiamy się, czym jest prawda i jak opisać piękno. 196 stron do czytania przez trzy miesiące!

Kup numer na jesień

Jesienny „Przekrój” w nowym formacie jest wygodniejszy do czytania i idealnie mieści się w skrzynce pocztowej. Tylko na stronie Przekroj.pl w niższej cenie. Sprawdź!

Przekrój
​​​​​​​Zdaniem stoików lepiej jest z góry założyć niekorzystny rozwój zdarzeń.
2021-10-04 00:00:00
Głos stoika

Uprzedzanie nieszczęścia

„Wędkująca Lisbeth”, Carl Larsson, 1898 r./Nationalmuseum (domena publiczna)
Uprzedzanie nieszczęścia
Uprzedzanie nieszczęścia

„Uprzedzanie nieszczęścia”, premeditatio malorum, negatywna wizualizacja – nazwy są różne, ale idea jest jedna i ta sama. Jeżeli coś złego może nam się przytrafić, powinniśmy sobie wyobrazić, że przydarzy się nam na pewno. Tylko tyle i aż tyle. Diabeł – jak zwykle – tkwi w szczegółach.

Czyta się 3 minuty

Najłatwiej sobie to prześledzić na „zamkniętym scenariuszu”. Wyobraźmy sobie, że czekamy, aż wydarzy się Coś, i to będzie albo niekorzystne, albo korzystne dla nas (całe życie ludzkie jest trochę takim czekaniem). Przyjmą mnie na studia albo nie przyjmą, zdam egzamin lub nie zdam, wygram (mecz, zakład etc.) albo przegram. W uprzedzaniu nieszczęścia chodzi o to, żeby wyobrazić sobie, przywołać, a tak naprawdę to przeżyć wewnętrznie ten niekorzystny scenariusz, zanim w ogóle cokolwiek się wydarzy. Dzięki temu los przychodzi do nas „na gotowe” i nie może nas już zaskoczyć. Zanim sprawa rozstrzygnie się w realnym świecie, powinienem zmusić swoją duszę, by rzecz rozstrzygnęła się już w niej – i to na niekorzyść.

Jesteśmy tutaj oczywiście na antypodach naiwnych coachów głoszących hurrajednostronną wiarę w zwycięstwo. Co dają nam te antypody? Przygotowanie wewnętrzne do niekorzystnych rozstrzygnięć. Można to łatwo pokazać matematycznie. Jeżeli będę rzeczonym naiwnym optymistą, to mogę albo dostać od losu potwierdzenie moich oczekiwań (stanie się pozytywna rzecz, której się i tak spodziewałem), albo będę rozczarowany (stanie się rzecz negatywna, mimo że spodziewałem się pozytywnej). Mówiąc w skrócie: dostanę zero albo minus jeden, a psychologiczna „wartość oczekiwana” będzie jakąś średnią tych dwóch, czyli wypadnie poniżej zera.

Jeśli jednak z góry przygotuję się na gorszy obrót zdarzeń, wtedy będzie poniekąd odwrotnie. Albo dostanę potwierdzenie moich oczekiwań (stanie się negatywna rzecz, której się spodziewałem), albo zostanę zaskoczony in plus (bo stanie się pozytywna rzecz, mimo że spodziewałem się negatywnej). W skrócie: dostanę zero albo plus jeden, a wspomniana „wartość oczekiwana” będzie dodatnia.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Zasada uprzedzenia nieszczęścia jest więc przeciwnym biegunem popularnej postawy „trzeba myśleć pozytywnie”. Jest bliższa drugiemu członowi tej słynnej maksymy, że „licz na najlepsze, ale bądź przygotowany na najgorsze”. Rzecz jasna, krytycy zarzucają tutaj stoikom, że to jest czarnowidztwo, że się nie sprawdzi albo że z góry wprawi nas w zły humor, a tym samym podetnie gałązkę, na której dopiero chcemy usiąść. Ale czy rzeczywiście? Stoicy nie wierzą w żadne „prawo przyciągania”, w żadną quasi-mistyczną wizję, w której samo pomyślenie czegoś przyciąga to w rzeczywistości. Pomyślenie nieszczęścia nie sprawi, że zwiększy się prawdopodobieństwo, że ono na nas spadnie – to po prostu tak nie działa. Co więcej, może to prawdopodobieństwo raczej zmniejszyć, bo jeśli zawczasu się skonfrontujemy z możliwymi nieszczęściami, to poczujemy być może mobilizację, by spróbować im zapobiec.

Czy nam się ta sztuka uda, to oczywiście inna sprawa, jednak każda taka próba ma szansę powodzenia (więcej: szanse zaistnienia) tylko teraz. Bowiem, jak wiadomo, teraźniejszość jest jedyną chwilą, którą kontrolujemy, jedynym punktem na osi czasu, który daje nam „dostęp” do czasu w ogóle. Przeszłość jest już zamknięta, przyszłość jeszcze niepewna. Jaką postawę przyjąć zatem wobec przyszłości, w jakim rejestrze o niej myśleć? Uprzedzanie nieszczęścia pokazuje, że trzeba sprowadzić ją niejako „do teraźniejszości”, uczyniwszy ją – w myśli i na próbę – niekorzystną dla nas. Wszystko po to, żeby ostatecznie i sumarycznie być bardziej szczęśliwym i zadowolonym. I w tym właśnie obiecany na początku paradoks. Umieć patrzeć w przyszłość poprzez to właśnie, że z góry rozbrajamy wszelkie nieszczęście, oto prawdziwa sztuka godna stoika!

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!