Page 1Rectangle 52 Przejdź do treści
kultura fizyczna
Wojtek Antonów

Sportowcy protestują

Venus Williams na Warsaw Cup w 2006 r., zdjęcie: Anna Bialkowska/Wikimedia Commons (CC BY-SA 2.0)
Sportowcy protestują
Sportowcy protestują

Mistrzostwa świata w piłce nożnej już za nami. Francuzi cieszą się z mistrzowskiego tytułu, a mecz finałowy udowodnił, że to właśnie drużyna Trójkolorowych najbardziej zasłużyła na to trofeum. Jednak rozegrany na moskiewskich Łużnikach finał miał także wydźwięk pozasportowy. W 52. minucie meczu na murawę boiska wtargnęły trzy kobiety i mężczyzna, którzy w strojach przypominających milicyjne podbiegli do zawodników, by z nimi „przybijać piątki”. Cała grupa została obezwładniona i wyprowadzona tak szybko, że niektórzy z oglądających mecz nie zorientowali się nawet, że mają do czynienia z happeningiem.

Do akcji przyznali się aktywiści z rosyjskiego ugrupowania Pussy Riot, znanego z różnego rodzaju protestów mających na celu nagłośnienie kwestii przestrzegania praw człowieka w Rosji. Według ostatnich doniesień osoby, które wtargnęły na murawę moskiewskiego stadionu Łużniki, zostały skazane na 15 dni aresztu. Trzeba przyznać, że władze rosyjskie potraktowały to wydarzenie dość łagodnie.

Zastanawiając się, czy cała historia nie była przypadkiem elementem piłkarskiego show przygotowanego przez Kreml, przypomnijmy słynne protesty, które zapisały się w historii sportu.

Czarne pięści w Meksyku

Gdy w 1968 r. podczas igrzysk olimpijskich w Meksyku na podium stanęło dwóch czarnoskórych Amerykanów, nikt nie spodziewał się, że w momencie, gdy rozległy się pierwsze dźwięki hymnu USA, podniosą oni w górę ręce z zaciśniętymi pięściami w czarnych rękawiczkach. W ten sposób Tommie Smith i John Carlos, którzy w biegu na 200 m zajęli odpowiednio pierwsze i trzecie miejsce, protestowali przeciwko rasizmowi w Stanach Zjednoczonych. „Gdy wygrywam, jestem Amerykaninem. Natomiast gdybym tylko czymkolwiek przewinił – od razu jestem czarnuchem” – wyjaśniał później powód protestu Smith.

Po incydencie obu sportowców spotkała fala krytyki w mediach, a ich rodzinom grożono śmiercią, dodatkowo obaj zostali wykluczeni z reprezentacji olimpijskiej. Dziś ich protest uważa się za jeden z najważniejszych w historii sportu i praw obywatelskich.

Venus równa płace

Turniej tenisowy na kortach Wimbledonu jest uznawany za najbardziej prestiżową imprezę tenisową na świecie, jednak jeszcze w latach 90. XX w. istniała wielka dysproporcja w wysokości nagród finansowych przyznawanych mężczyznom i kobietom. Gdy triumfator Wimbledonu zabierał do domu ponad milion dolarów, zwyciężczyni mogła liczyć na zaledwie… 50 tys. dolarów.

To Venus Williams, gdy po raz pierwszy pojawiła się na londyńskich kortach w 1998 r., zwołała specjalną konferencję prasową i poruszyła temat wyrównania nagród dla zawodniczek i zawodników. Nie przestała ona komentować różnicy w wynagrodzeniu, a w 2005 r. po heroicznym, najdłuższym finałowym pojedynku w historii kobiecego tenisa (przeciwko Lindsay Davenport), trzymając puchar, zwróciła się wprost do rady Wimbledonu z ultimatum: jeśli płace nie zostaną wyrównane, ona nie zagra.

Prawie dekada nacisków i protestów ze strony Williams przyniosła efekt dopiero w 2007 r. Nagrody dla najlepszych tenisistów i tenisistek zostały wyrównane. Venus skomentowała sukces słowami: „Najstarszy i najważniejszy turniej tenisowy na świecie osiągnął dziś prawdziwą wielkość. Z zadowoleniem przyjmuję decyzję rady Wimbledonu, która w końcu doceniła wartość kobiecego tenisa”.

Muhammad Ali przeciwko wojnie w Wietnamie

Muhammad Ali jest z pewnością największą postacią w historii boksu, znaną nie tylko ze swoich dokonań na ringu. Jego mocne i barwne wypowiedzi wiele razy dowiodły, że Ali ma coś do powiedzenia – także na tematy polityczne. Jako najlepszy bokser na świecie i bohater pierwszych stron gazet mógł sobie pozwolić na bardzo dużo, jednak gdy w 1967 r. odrzucił powołanie do US Army, wydawało się, że jego kariera skończy się w więzieniu. Głównym powodem, dla którego Ali nie chciał walczyć w płonącym w tamtych czasach Wietnamie, miała być jego wiara – kilka lat wcześniej bokser przeszedł na islam.

Ameryka zawrzała, prasa i media zwróciły się przeciwko słynnemu bokserowi, Ali z dnia na dzień stał się wrogiem publicznym numer jeden. Został ukarany wysoką grzywną, odebrano mu wszystkie tytuły zdobyte na ringu, dodatkowo dostał trzyletni zakaz uprawiania boksu.

Siedem lat później Ali podczas legendarnej walki zwanej Rumble in the Jungle pokonał George’a Foremana i odzyskał prestiżowy tytuł króla wagi ciężkiej. Protest i konsekwencje, które poniósł Muhammad Ali, uczyniły z niego ikonę popkultury.

Bojkot igrzysk olimpijskich w Moskwie

Sowiecka inwazja na Afganistan była bezpośrednią przyczyną międzynarodowego bojkotu, wskutek którego na rozegrane w 1980 r. XXII Letnie Igrzyska Olimpijskie w Moskwie nie przyjechało aż 65 reprezentacji narodowych. Bojkot zainicjowany przez administrację Jimmy’ego Cartera zaczął się od postawienia Rosjanom ultimatum nakazującego wycofanie się z Afganistanu. Z powodu braku reakcji ze strony Kremla i trwającej wojny reprezentacje USA, Kanady, Japonii, Niemiec zachodnich i ich sojuszników ogłosiły, że nie wezmą udziału w igrzyskach. Co ciekawe, reprezentacja Afganistanu w Moskwie jednak wystąpiła.

Cztery lata później w „odwecie” kraje Układu Warszawskiego nie wzięły udziału w letnich igrzyskach olimpijskich w Los Angeles.

Kozakiewicz ma gest

Najbardziej znany polski protest sportowy należy do Władysława Kozakiewicza, który pokazał kilkudziesięciu tysiącom Rosjan na stadionie i pewnie milionom przed telewizorami „gdzie się zgina dziób pingwina”. Podczas zbojkotowanych przez kraje zachodnie igrzysk olimpijskich w Moskwie Kozakiewicz walczył o złoto w skoku o tyczce z faworytem gospodarzy Konstantinem Wołkowem. Podczas swoich prób Polak był głośno wygwizdywany przez miejscowych kibiców i gdy po skoku było już wiadomo, że zdobył upragnione złoto, wykonał w kierunku wrogiej publiczności gest polegający na zgięciu ręki w łokciu i złapaniu jej ramienia drugą ręką – odbierany w Polsce i na świecie jako obraźliwy.

Zdjęcie Kozakiewicza obiegło całą światową prasę (oprócz Polski i ZSRR) i zostało odebrane jako gest skierowany przeciwko radzieckiemu reżimowi. Za rzekomą obrazę narodu radzieckiego tyczkarzowi grożono odebraniem medalu i dożywotnią dyskwalifikacją. Polskie władze lekkoatletyczne tłumaczyły reakcję tyczkarza skurczem mięśnia, a sam gest został już na zawsze nazwany „gestem Kozakiewicza”.

Poświęcenie sufrażystki

Początek XX w. to okres walki o prawa kobiet, w tym o prawo do głosowania. Emily Davison była jedną z czołowych postaci ruchu sufrażystek walczących o równouprawnienie.

W 1913 r., chcąc zwrócić uwagę na kwestię praw kobiet, Emily podczas brytyjskich Derby w Epsom weszła na tor konny. Plotka mówi, że chciała przypiąć flagę sufrażystek do konia króla Jerzego V, jednak najwyraźniej nie wzięła pod uwagę, iż zwierzę podczas gonitwy pędzi ponad 50 km/h. Sufrażystka została stratowana i na skutek pęknięcia czaszki zmarła dwa dni później.

Poświęcenie panny Davison zapoczątkowało jednak długą dyskusję na łamach ówczesnej prasy, co zaowocowało coraz większym poparciem społecznym dla żądań sufrażystek. Pięć lat po tragicznym wydarzeniu na torze w Epsom Brytyjki powyżej 30. roku życia otrzymały prawo głosu, które następnie przyznano kobietom mającym ponad 21 lat.

Colin „Klękam” Kaepernick

O proteście Colina pisaliśmy TU.

NBA protestuje

Wydawać by się mogło, że największą wrażliwością i ochotą do protestów charakteryzują się sportowcy profesjonalnych lig futbolowych czy koszykarskich. Zdarzały się tam protesty przeciwko obowiązkowi chodzeniu w garniturach na konferencje prasowe, przeciwko dopingowi, za i przeciw używaniu marihuany i całe mnóstwo innych, które do tej pory przetoczyły się przez NBA i NFL. Drugą stroną medalu jest fakt, że zawodnicy grający w najbogatszej i najlepszej lidze koszykówki mają miliony fanów, a ich głos może być słyszany na całym świecie – dlatego ich protesty są ważnym głosem w społecznej dyskusji. Gdy w grudniu 2014 r. zginął zatrzymany i przyduszony przez policję Afroamerykanin Eric Garner, największe sławy NBA, takie jak LeBron James czy Kobe Bryant, nosiły na koszulkach ostatnie słowa Garnera „I can’t breathe” („Nie mogę oddychać”). Cała akcja przyniosła kolejną ogólnokrajową dyskusję na temat stosowania przez policję przemocy wobec mniejszości rasowych w USA.

Data publikacji: