Page 1Rectangle 52 Przejdź do treści
Wojtek Antonów

Ser i snowboardy

fot. Wojtek Antonów
Ser i snowboardy
Ser i snowboardy

W ostatni styczniowy weekend 2018 r. odbyła się 10. edycja najbardziej prestiżowych zawodów snowboardowych w Polsce, Oscyp Snowboard Contest. Na stoku Kotelnica w Białce Tatrzańskiej konkuruje ze sobą czołówka krajowego snowboardingu.

Jazda na snowboardzie to dziwny sport. Wywodzi się z surfingu i jazdy na deskorolce, dla niektórych jest to bardziej styl życia niż dyscyplina, w której zdobywa się medale. Część środowiska snowboardowego jest nawet przeciwna klasyfikowaniu jazdy na desce jako konkurencji sportowej. Po włączeniu snowboardu do programu Igrzysk Olimpijskich w 1998 r. jeden z najlepszych zawodników, Norweg Terje Haakonsen, zwyczajnie je zbojkotował.

Co innego, gdy sami snowboarderzy organizują dla siebie zawody. Tak jest w przypadku Oscyp Snowboard Contest, w którym nie obowiązują sztywne zasady związków narciarskich. Zawodnicy przyjeżdżają do Białki Tatrzańskiej głównie po to, żeby się dobrze bawić i pojeździć na świetnie przygotowanych przeszkodach. W Polsce brakuje miejsc, w których snowboarderzy mogliby trenować swoje triki, co zwykle jest spowodowane słabymi zimami. Stok Kotelnica w Białce Tatrzańskiej jest jednym z nielicznych miejsc w kraju gdzie (sztucznego) śniegu nie brakuje, a i snowparkowi, przygotowywanemu we współpracy z obsługą stoku, niczego nie można zarzucić. Nazwa imprezy – Oscyp – wzięła oczywiście od owczego sera. Kulinarną specjalnością imprezy jest ów przysmaku w zimowej odsłonie, czyli z grilla.

Pierwsza edycja odbyła się w 2008 r. Triumfował wówczas Mateusz Zielonka z Wrocławia (dziś – kucharz). Zawody stały się najważniejszym punktem sezonu dla każdego zawodnika i fana jazdy na desce. Dotychczas na Oscypie pojawiały się takie osobistości rodzimego snowboardingu, jak Wojtek Pająk, Marek Sąsiadek, Jakub Honcz, Maciej Migacz czy Michał Ligocki, które reprezentował Polskę na Igrzyskach Olimpiskich w Turynie, Vancouver i Sochi. Bo kto wygrywa w Białce, zdobywa nieoficjalny tytuł Mistrza Polski.

W 10. edycji zawodów najlepszy był Wojtek Gniazdo Pawlusiak, dominujący na wszystkich przeszkodach. Drugie miejsce zajął Piotr Janosz, a trzecie – Rafał Sypień. Wyróżniał się też 13-letni Krzyś Owczarek. Najstarszy zawodnik, 42-letni Wojtek Rybicki, zwyciężył w kategorii „Staruch”. W tym roku do dyspozycji zawodników oddano skocznię i ustawiono poręcze, które pozwalały na zaprezentowanie tricków łączących skoki z jazdą po railach. Sędziowe mieli zresztą nie lada zadanie, ponieważ na tak dobrze przygotowanym setupie każdy zawodnik chciał się pokazać od najlepszej strony. Poprzeczka wisi wysoko, aż strach pomyśleć, co stanie się za rok!

 

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!