Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Zakwieciło, zabzyczało – wiosna!

W wiosennym „Przekroju” kwiaty, zapylacze, dużo miodu i jeszcze więcej wody. Z okazji wiosennych porządków piszemy sporo o ładzie i bałaganie. Zagłębiamy się w historię Celtów, a także przenosimy się w przyszłość i sprawdzamy, co świat – i nas – czeka już za jakiś czas. Do tego sporo rozmyślamy o nieśmiertelności i z uwagą pochylamy się nad (ludzką i nie tylko) uczciwością. ​​

Wiosenny „Przekrój” już jest!

Aż 220 stron do czytania przez trzy miesiące. „Przekrój” w nowym formacie jest wygodniejszy do przeglądania i idealnie mieści się w skrzynce pocztowej. Zamów i ciesz się lekturą – tylko tutaj w niższej cenie. Sprawdź!

Przekrój
Afirmacje nie zmienią świata (niestety). Jednak dzięki krótkim pozytywnym myślom można zacząć ...
2022-03-26 00:00:00
zdrowe życie

Pozytywne myślenie dla opornych

„Zielone Wzgórze”, Homer Winslow, 1878 r./National Gallery of Art/Rawpixel (domena publiczna)
Pozytywne myślenie dla opornych
Pozytywne myślenie dla opornych

Afirmacje nie zmienią świata (niestety). Jednak dzięki krótkim pozytywnym myślom można zacząć dzień choć odrobinę spokojniej. 

Czyta się 5 minut

Przyznam od razu – mam problem z pozytywnym myśleniem. Dostaję drgawek, gdy znajomi zamieszczają w mediach społecznościowych motywacyjne sentencje i zaklęcia z obszaru prawa przyciągania. Nie mam w kolekcji ani jednego selfie z siłowni z ramieniem wyprężonym w geście zwycięstwa i nie wydaje mi się, bym mógł stać się piękny, młody i bogaty, jeśli tylko zapragnę tego dość mocno. Jestem sceptykiem i do tego Polakiem. Różowy bąbelek szczęścia – to nie ja. Cenię komfort, wygodę i święty spokój. Ale o spokój, święty czy choćby świecki, trochę ostatnio trudno. Na większość sytuacji, które mnie przygnębiają, nie mam żadnego wpływu. Informacje o tym, co złego wydarzyło się na świecie, docierają do mnie natychmiast po przebudzeniu, gdy tylko sięgam po telefon. W telefonie kryzysy, wojny i konflikty, a za oknem szarość i wichury. Nie jest lekko! Nawet moje poranki bywały kiedyś pogodniejsze, niż są obecnie. A do lata daleko. Co robić? W akcie desperacji zainteresowałem się zagadnieniem afirmacji. Trudno, takie czasy.

Udało mi się trafić na poświęcone temu problemowi artykuły autorki książki Fulfilled [Spełniony], praktykującej na co dzień dr psychiatrii Anny Yusim. Zdaniem doktor Yusim afirmacje traktować należy jako rodzaj wsparcia w drodze do zmiany wzorców myślenia. Same z siebie nie mają mocy transformującej rzeczywistość, ale odpowiednio dobrane rzeczywiście wpływają na nasze samopoczucie w sposób zdecydowanie pozytywny. I wcale nie wystarczy stanąć przed lustrem i powiedzieć sobie głośno kilka razy, że jest świetnie. Zwłaszcza kiedy naprawdę nie jest – w przypadku depresji, świeżo przebytej traumy, żałoby afirmacje nie będą najlepszym rozwiązaniem. Ale w wypadku okresowego spadku nastroju mogą okazać się przydatne. Są narzędziem dla tych, którzy nastawieni są na zmianę i gotowi realnie wprowadzić ją w swoje życie. Afirmacje działają tylko w pakiecie z konkretnymi działaniami.

Na początku trzeba dokonać rachunku sumienia i określić, który obszar naszego funkcjonowania w życiu codziennym wymaga zmiany. Jakie zachowania niosą ze sobą obniżenie nastroju, a jakie dodają nam energii. Celem powtarzanej wielokrotnie w ciągu dnia afirmacji ma być wspieranie siebie na drodze do zmiany. Samo wypowiedzenie jej na głos daje efekt wzmocnienia motywacji, pozwala ugruntować się w nas gotowości na zmiany i wytrwać w postanowieniach.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Afirmacje, którymi warto rozpocząć dzień, można podzielić na kilka kategorii. Jedne dodadzą nam energii, inne uspokoją lub wzmocnią poczucie siły i własnej wartości. Ważny jest czas teraźniejszy i tryb dokonany. Wypowiadamy to, czego chcemy, w taki sposób, jakby zmiana już się dokonała. I tu oczywiście haczyk: to nie może brzmieć fałszywie i różnić się w sposób drastyczny od naszego realnego samopoczucia. Głośna deklaracja w rodzaju „Jestem pełen radości”, gdy w rzeczywistości przepełnia nas smutek i frustracja, przyniesie efekt odwrotny od zamierzonego. Trzeba wybrać zdanie, z którym się wewnętrznie całkowicie zgadzamy. Zacznijmy może od zdań na pozytywny początek dnia. Oto propozycje:

Jestem podekscytowany nadchodzącym dniem.

Kocham siebie.

Jestem otwarty na nowe doświadczenia.

Jestem pełen radości.

Czuję spokój.

Z powyższego zestawu wybrałbym ostatnią opcję, bo rzeczywiście, o ile nie rozpoczynam dnia od przeglądu wiadomości, po przebudzeniu czuję się spokojny. Zacząłbym więc od wzmocnienia tego komunikatu i powtarzał go sobie kilkukrotnie w ciągu dnia, przywołując mentalnie stan, w jakim jestem, zanim wychodzę z ciepłego, wygodnego łóżka. Natomiast zdanie „Jestem podekscytowany nadchodzącym dniem” nie rezonuje ze mną zupełnie i wypowiadając je na głos, czułbym się dziwnie. Pozostałe podobnie.

Aby dodać sobie energii, można wykorzystać te afirmacje:

Jestem wypoczęty.

Moje ciało jest silne.

Jestem przytomny i pełen energii.

Jestem pełen życia.

Jak reagujecie Państwo na każde z tych zdań? Przy ostatnim moje ciało pokryło się alergiczną wysypką, ale pierwsze i drugie są do zaakceptowania. Warto poszukać własnych i dążyć do odnalezienia takiego zdania, którego wypowiedzenie wiąże się z poczuciem wewnętrznej zgody i ulgi.

Przed trudnym, wymagającym dniem warto wesprzeć się następującymi komunikatami:

Potrafię pokonywać trudności.

Po każdym upadku podnoszę się.

Uczę się i zmieniam cały czas.

Jestem wytrwały.

Potrafię rozwiązywać problemy.

Jeśli sprawiają one trudność, warto przypomnieć sobie konkretne sytuacje stojące za każdym z tych stwierdzeń i oprzeć się na faktach.

Jeśli koncentracja na pracy stanowi dla nas wyzwanie, można spróbować tych wzmacniających komunikatów:

Jestem dziś produktywny.

Uda mi się zrobić to, co na dziś zaplanowałem.

Mój umysł jest spokojny i skoncentrowany.

Jestem dobrze zorganizowany i dziś z tego korzystam.

Jestem dobry w tym, co robię.

Kłopoty z wiarą we własne możliwości? Trzeba wrócić do podstaw i przypomnieć sobie najważniejsze kwestie:

Jestem zdrowy.

Moi bliscy kochają mnie i cenią.

Podejmuję decyzje, które pomagają mi zmieniać się na lepsze.

Mam odwagę się zmieniać.

Doceniam siebie coraz bardziej.

Z tego zestawu mógłbym wybrać dwa pierwsze zdania. Jestem zdrowy, to obiektywny fakt. Mój pies zdaje się mnie cenić, nie podejrzewam go o dwulicowość. Mogę zatem recytować te zdania w łazience bez poczucia śmieszności. Swoją drogą to niesamowite, jak często czuję się śmieszny i zawstydzony sam sobą. Nie zdawałem sobie sprawy, jak mocną pozycję ma w moim życiu wewnętrzny krytyk, i eksperymenty z afirmacjami bardzo to obnażyły.

Poszukiwania właściwego zdania pomagają odkryć to, czego zwykle sobie nie uświadamiamy – przekonań głębszych od tych, które ochoczo deklarujemy. Za każdym razem, gdy czuję opór przed wypowiedzeniem jakiejś zbyt pozytywnej – jak na moją emocjonalną skalę myśli – przyglądam się temu uważnie. Afirmacje to nie droga na skróty, lecz raczej okazja do wiosennych porządków od środka. Wchodzę w to. Nie bez wahania, ale jednak.

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!