Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 7 „Przekrojowych” tekstów oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
Dawka dobrych wiadomości i porad. Jedna z nich brzmi: zaczynaj każdy dzień od powitania słońca! ...
2019-03-22 10:00:00

Bądź słoneczny!

rysunek: Marek Raczkowski
Bądź słoneczny!
Bądź słoneczny!
Czyta się 4 minuty

Powitanie słońca dla zesztywniałych, początkujących i sceptycznych

Ćwiczący jogę zapewniają, że to łatwy zestaw dla osób, które chcą się obudzić, przy okazji rozciągając mięśnie. Ćwiczenia można wykonywać ospale, pozostając w każdej pozycji przez kilkadziesiąt sekund, lub nieco żwawiej (od pozycji do pozycji w rytmie oddechu). Można też oba sposoby połączyć – uwaga! Wbrew pozorom zaczynamy od wersji dynamicznej.

ilustracja: Karyna Piwowarska
ilustracja: Karyna Piwowarska

1. Stań prosto, stopy na szerokość bioder, ręce wzdłuż ciała, oddychaj głęboko.

2. Weź wdech, uginając kolana i podnosząc ręce. Plecy powinny być proste, więc wciągnij dolną część brzucha, stabilizując kręgosłup. Kolana uginaj, aż poczujesz rozciąganie łydek. Pięty powinny pozostać na podłodze. 

3. Zrób wydech i pochyl się do przodu. Zegnij kolana tak, aby położyć całe dłonie na podłodze. Kiedy ciało stanie się bardziej elastyczne, możesz wyprostować nogi.

4. Teraz wdech i prawa noga daleko do tyłu. Prawa stopa oparta na palcach, kolano wyprostowane. Wyprostuj plecy, lewa noga powinna być zgięta pod kątem prostym.

5. Zrób wydech, postaw lewą stopę równolegle do prawej, wypchnij pośladki do góry i do tyłu. Ręce, nogi i kręgosłup wyprostowane.
 
6. Wdech – postaw prawą nogę daleko do przodu do pozycji 4.

7. Wydech – dostaw lewą nogę do przodu do pozycji 3.

8. Wdech – ugnij kolana i podnieś się do pozycji 2.

9. Wydech – wróć do pozycji 1.

Uśmiechnij się.


 

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

7 to nadzwyczajna liczba w numerologii – w Chinach brzmi podobnie do słowa „pewny”. U nas masz siedem pewnych i bezpłatnych artykułów do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Fotosynteza po ludzku

Dobra wiadomość jest taka, że od maja do września w naszej szerokości geograficznej jest wystarczająco dużo słońca, by ludzki organizm wyprodukował tyle witaminy D, ile potrzebuje. Trzeba tylko przebywać na słońcu, z odsłoniętymi przedramionami i nogami, bez kremu z filtrem, 15–20 minut dziennie. Tyle mniej więcej trwa przeczytanie czterech stron w „Przekroju”!

„Energia potrzebna do produkcji witaminy D pochodzi z promieni słonecznych, ale nie z zakresu widzialnej części widma, tylko z krótszych i nieodbieranych przez nasze oczy promieni ultrafioletowych (UV). Jest to więc zwierzęcy odpowiednik roś­linnej fotosyntezy, choć oczywiście produkty finalne w obu przypadkach są inne” – pisze Marcin Ryszkiewicz w książce Homo sapiens. Meandry ewolucji. Witamina D jest potrzebna zarówno do prawidłowego rozwoju kości oraz utrzymania ich w dobrym stanie, jak i do właściwego działania układu odpornościowego.


 

Śmiech przez łzy? Rośnie prawdopodobieństwo tęczy.

Na początku XI w. Ibn al-Hajsam, autor traktatu Optyka, doszedł do wniosku, że za tęczę odpowiedzialne jest światło ze Słońca oddziałujące z wodą jeszcze przed dotarciem do oka.

*

Tęcza może się pokazać w do­wolnym miejscu na ziemi, o dowolnej porze dnia i roku. Nigdy nie wiadomo.

*

Czerwony kolor w tęczy zawsze skierowany jest ku niebu, a niebieski – ku ziemi.

*

Każdy łuk tęczy zakreśla taki sam kąt między promieniami Słońca a okiem obserwatora – 42 stopnie. Przynajmniej na Ziemi. Na Tytanie, księżycu Saturna, gdzie światło załamuje się nie w kroplach wody, ale w ciekłym metanie, kąt ten wynosi 49 stopni. Czyli tęcze są tam większe.

*

Tęcza to zjawisko uniwersalne i indywidualne jednocześnie, w centrum łuku jest zawsze obserwator. Nie wiadomo, kto obserwuje tęcze na Tytanie, księżycu Saturna.

*

Właściwie nie ma ziół, których nie dałoby się uprawiać na słonecznym parapecie.

Idealnym towarzystwem dla lubczyku jest pietruszka. Za to kolendry lepiej nie sadzić z koprem, bo lubią się za bardzo – mogą się krzyżować.

Oregano, mięta i szałwia rosną zwykle tak szaleńczo, że lepiej posadzić je z dala od bazylii, majeranku i rozmarynu, żeby dać tym drugim szansę.

Słońce uwielbiają majeranek i cząber. Tymianek, żeby przeżyć, potrzebuje naprawdę mnóstwa słońca. W maju powinien zakwitnąć na różowo, ale na parapecie rzadko się to udaje.

Na talerzu tymianek dobrze wpływa na ziemniaki i strączki. A w rezultacie również na układ trawienny i oddechowy.

A jeśli przedawkowaliśmy słońce (np. pielęgnując zioła na balkonie), warto sięgnąć po preparaty z lawendą, aloesem albo rumiankiem.

Minuta śmiechu przedłuża życie o godzinę (chińskie przysłowie).

Dzieci śmieją się średnio około 400 razy dziennie, dorośli – nawet 30 razy mniej.

Stajecie naprzeciwko siebie, patrzycie sobie w oczy i powtarzacie: ha, ha, ha. Ho, ho, ho. Hi, hi, hi. Podobno jest szansa, że zaraz potem będziecie się śmiać z głębi brzucha. To nie żart, lecz jedno z ćwiczeń jogi śmiechu wymyślonej w latach 90. XX w.

Pod wpływem śmiechu w naszym organizmie wydzielają się endorfiny zwane hormonami szczęścia. Zmniejszają ból i odprężają.

Kiedy się śmiejemy, głębiej oddychamy. Mózg jest lepiej natleniony, krew krąży szybciej, do głowy przychodzi więcej pomysłów.

W Bangalurze w Indiach istnieje Uniwersytet Jogi Śmiechu. Aplikować można na stronie laughteryoga.org. Chodzi prawdopodobnie o to, żeby nauczyć się śmiać bez powodu.

Godzina intensywnego śmiechu pozwala spalić 100 kalorii. Tylko co może rozśmieszać przez całą godzinę?

Dziedzina badań nad śmiechem i jego wpływem na zdrowie nazywa się gelotologia. Zupełnie nieśmiesznie.

Humor poprawia się od samego czytania słowa „śmiech”. W tej rubryce pojawiło się ono 13 razy.

 

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!