Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Takiego numeru jeszcze nie było!

W zimowym „Przekroju” honorowym gościem jest szalona, nadprzyrodzona, wspaniała – ludzka wyobraźnia. Poza tym: szamanizm współczesny, starożytny i zwierzęcy. Jurodiwi i futuryści. Wstyd, który nas ogranicza, i ten drugi, który jest nam potrzebny. Rosja – ale ta prawdziwa. I specjalnie na nowy rok: żegnamy nawyki i szukamy ciszy w głowie.

Kup „Przekrój” na zimę!

196 stron do czytania przez trzy miesiące! „Przekrój” w nowym formacie jest wygodniejszy do przeglądania i idealnie mieści się w skrzynce pocztowej. Zamów i ciesz się lekturą – tylko tutaj w niższej cenie. Sprawdź!

Przekrój
Aby dowiedzieć się, kim jesteśmy. Cisza jest bliska medytacji. Daje szansę wejścia w nią. W ciszy ...
2021-12-10 09:00:00

Po co nam cisza?

ilustracja: Daniel de Latour
Po co nam cisza?
Po co nam cisza?

Aby dowiedzieć się, kim jesteśmy. Cisza jest bliska medytacji. Daje szansę wejścia w nią. W ciszy można usłyszeć więcej, a przede wszystkim – usłyszeć siebie. Trzy bramy, dzięki którym zbliżamy się do oświecenia, to w buddyzmie bön: ciało, mowa, umysł. W medytacji wyciszamy je, by połączyć się z naturalnym stanem umysłu.

Czyta się 2 minuty

Cisza mowy

Posłuchajmy codzienności – może się okazać, że mówimy za dużo i za często. Ta forma komunikacji zdominowała nasze relacje osobiste i zawodowe. Czas poświęcony na medytację to bycie w ciszy. Nie mówimy nic, słowa mają odejść. To wytwór umysłu konceptualnego, nie są nam w medytacji do niczego potrzebne.

Bezruch ciała

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Poruszanie się, wysiłek, napięcie, pośpiech, czasem wręcz pęd: to treść wielu naszych dni. By uspokoić umysł, potrzebujemy uspokojenia ciała. Siadamy na podłodze, ze skrzyżowanymi nogami, prostym kręgosłupem. Bezruch okazuje się niebywale przyjemny. Do tego cisza. Pozostaje tylko oddech, wsłuchujemy się w niego.

Cisza umysłu

To nie takie proste. Nie wystarczy zamilknąć, aby zapanowała cisza. Głowa i myśli kłębiące się w niej robią sporo hałasu. Nie można go zmierzyć za pomocą decybeli, ale jest uciążliwy. Ciszę umysłu osiągniemy, gdy przestaniemy podążać za myślami. Przychodzi myśl, a my pozwalamy jej odpłynąć. Jednak mogą pojawiać się natrętne myśli, od których trudno się uwolnić. Co wtedy robić? Obserwujmy je, nie reagujmy emocjonalnie. Przyglądajmy się im z zewnątrz. Przeminą, to pewne.

Siadajmy częściej na poduszce medytacyjnej, słuchajmy ciszy. Kiedy zaczniemy medytować, poczujemy spokój. Pojawi się możliwość spojrzenia głęboko w siebie. Potem nadejdzie czas na zmiany w życiu.


Tekst oparty na naukach buddyzmu tybetańskiego bön

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!