pixel Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

 

Halo, tu "Przekrój", Twoja lektura na jesienne dni, a w niej wszystko: od literatury po rozrywkę. Przesyłki na terenie Polski są (nadal!) darmowe, więc nie zwlekaj dłużej!

Kup numer jesienny

Jesienią działaj z głową. Jesienny numer kwartalnika możesz zamówić z dostawą do domu i w zestawie z zeszytem krzyżówek. Przesyłki na terenie Polski są (nadal!) darmowe.

Kup numer jesienny z krzyżówkami
Przekrój
Czy wiecie kim była Ludwika Taran? Pewnie nie, a szkoda! Sława, którą zdobyła sobie i zostawiła ...
2019-04-19 23:59:00
archiwum

Pisanki i wycinanki

Fragment obrazkowej kodry łowickiej, autorstwa anonimowego artysty, około 1980 r., zdjęcie: Armin Schönewolf
Pisanki i wycinanki
Pisanki i wycinanki

Czy wiecie, kto to była Ludwika Taran? Pewnie nie, a szkoda! — Sława, którą zdobyła sobie i zostawiła pośmiertnie następczyniom, łączyła się rok rocznie z wiosną i Wielkanocą. W porze tej otwierają się naścieżaj okna i drzwi chałup w Łowickim, na Kurpiach, w Opoczyńskim i innych stronach Polski i zaczyna się wielkie wiejskie pozimowe sprzątanie. Wyjeżdżają na dwór sprzęty, puste izby bieli się do czysta, a potem bieli się chałupę i od zewnątrz, często wapnem z domieszką farbki, bo od błękitnego koloru muchy uciekają.

Czyta się 1 minutę

Później, im bliżej wielkanocnej niedzieli, tym poważniejszego znaczenia nabierają w domu kobiety. Nie tylko dlatego, że od nich zależy dobroć ciasta i szynki, ale że tylko one — najpiękniej chyba w Łowickim — potrafią swymi zwinnymi palcami przyozdobić izbę i stół ze święconem lepiej, niżby to jakikolwiek chłop umiał zrobić.

To kruche arcydzieło wycinkarskie pochodzi od Janiny Strycharskiej — matki (Reprodukcja z książki J. Chełmińskiej - Świątkowskiej ,,Wycinanka Łowicka“)/archiwum, nr 261/1950
To kruche arcydzieło wycinkarskie pochodzi od Janiny Strycharskiej — matki (Reprodukcja z książki J. Chełmińskiej - Świątkowskiej ,,Wycinanka Łowicka“)/archiwum, nr 261/1950

Najważniejsze są pisanki — jajka malowane w cudne wzory, bez których to jajek Wielkanoc nie byłaby Wielkanocą. Ale ładniejsze są wycinanki. — Tu czas powrócić do Ludwiki Taran z Mysłakowa.

Ona to jedna z pierwszych, mniej więcej 80 lat temu, kiedy na wsi pojawił się w większych ilościach papier, wpadła na pomysł, żeby z kolorowego papieru za pomocą zwykłych, kowalskich nożyc do strzyżenia owiec wycinać piękne desenie i przyozdabiać nimi ściany izby i okna. Nie wiedziała pewnie nic o tym, że była najprawdziwszą artystką. Po niej przyszły inne: Urszula Żaczek z Zielkowic, Franciszka Burzyńska z Błędowa i cała generacja Strycharskich z Małszyc: babka Józefa, potem córka Janina Strycharska-Wawrykowicz i teraz wycinająca Tereska Wawrykowiczówna, dopiero 10-letnia, a już nie mniej ładnie tnąca od dorosłych.

Oto piękne okazy pisanek, malowanych przed Wielkanocą przez chłopki–artystki z Opoczyńskiego/archiwum, nr 261/1950
Oto piękne okazy pisanek, malowanych przed Wielkanocą przez chłopki–artystki z Opoczyńskiego/archiwum, nr 261/1950

W międzyczasie fabryki wypuściły różne fasony nowoczesnych nożyc, ale nasze chłopki–artystki nadal używają tych najprostszych, kowalskich, bo te — jak mówią — są podobno najprzydatniejsze.

Tekst pochodzi z numeru 261/1950 r., (pisownia oryginalna), a możecie Państwo przeczytać go w naszym cyfrowym archiwum.

 

Piątka dla PRZEKROJU? A może dziesiątka? Wspierając Fundację PRZEKRÓJ, wspierasz rzetelność, humor i czar.

* Pola wymagane

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!