Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

„Przekrój” – poznaj nasze czułe struny!

Ta jesień jest pełna czułości! A już na pewno jest jej pełen jesienny „Przekrój”. W nowym numerze piszemy o tym, jak czułością zmieniać świat, a także o: mądrej edukacji, hologramach, grzybach (też tych, wiadomo których), dojrzałości i Inkach. Zastanawiamy się, czym jest prawda i jak opisać piękno. 196 stron do czytania przez trzy miesiące!

Kup numer na jesień

Jesienny „Przekrój” w nowym formacie jest wygodniejszy do czytania i idealnie mieści się w skrzynce pocztowej. Tylko na stronie Przekroj.pl w niższej cenie. Sprawdź!

Przekrój
Piękna chwil nie dostrzega się w pośpiechu, lecz w spowolnieniu, w snuciu – przekonuje
2021-06-18 09:00:00
zdrowe życie

Obcowanie z chwilą

zdjęcie: Marek Piwnicki/Unsplash
Obcowanie z chwilą
Obcowanie z chwilą

Myśli okrągłe myślą się zbyt łatwo, a otwarte na niezmierzoność skrawki myślne układają się w niesłychane wzory. Uogólnianie, robienie okrągłych myśli z kawałków myślnych jest procesem normalnym, popularnym i prowadzącym do nudy.

Czyta się 3 minuty

Tymczasem w życiu piękne są tylko chwile, skrawki czasu i myśli. Kiedyś myślałem o tym wyśpiewanym przez Ryszarda Riedla zdaniu okrągłymi myślami, czyli że tylko niektóre chwile w życiu są piękne. Myślałem, że brzydkich lub neutralnych chwil jest w życiu więcej niż pięknych, tak jakby w oceanie chwil tylko co pewien czas natrafiało się na samorodki bursztynu albo innych szlachetnych kamieni. Sądziłem, że zaledwie kilka takich momentów jest w życiu do znalezienia. Przez dłuższy czas właśnie w taki sposób interpretowałem wers o pięknych chwilach, z kolei słowa „dlatego czasem warto żyć” były dla mnie równoznaczne z uznaniem, że warto żyć tylko czasami, kiedy akurat przydarza się piękna chwila. Odkąd po raz pierwszy usłyszałem tę piosenkę Dżemu, minęło już ćwierć wieku. W międzyczasie zdążyłem uznać jej przekaz za rockandrollowy banał, po czym zamknąłem go w najgłębszym kącie pamięci, skąd ostatnio jednak powrócił z nową siłą. Ni stąd, ni zowąd wczoraj powiedziałem chwili, że w życiu piękne są tylko chwile.

Zabawne, Eros odświeża nam pamięć; sprawia, że wracamy do banałów, odkrywając ich głębsze znaczenie. O, proszę, znowu uogólniam. Tak naprawdę przecież nie wiem, czy miłość zawsze odświeża nam pamięć, czy w każdym przypadku sprawia, że wracamy do banałów itd. Takie uogólnienia są wyrazem dziwnej skłonności umysłu. Odkąd pamiętam, występowała u mnie ta tendencja do uogólnień idąca w parze z tendencją do analizy własnego procesu myślowego, dlatego zresztą na studiach filozoficznych szło mi gładko – od konkretnych zagadnień niepostrzeżenie przechodziłem do uogólnień, co wprawiało moich wykładowców w dobry nastrój, więc oceniali mnie dobrze, co z kolei mnie wprawiało w dobry nastrój i utwierdzało w przekonaniu, że uogólnianie jest czymś właściwym. Jeśli teraz miałbym uogólnić tę moją skłonność do uogólnień, powiedziałbym, że jej wyrazem jest właśnie filozofia, bo z literaturą rzecz ma się zupełnie inaczej. Literaci przyglądają się pojedynczym chwilom, pozwalają sobie na swobodne ich doświadczanie, na dryf poprzez to, co się przydarza.

Eros rozbija dawno zapomniane okrąg­łe myśli, odświeża człowiekowi głowę, otwiera jakieś długo nieotwierane skrytki, z których wyskoczył mi ostatnio właś­nie wspomniany refren piosenki Naiwne pytania z albumu Zemsta nietoperzy. Beno Otręba napisał do niej muzykę, a pojawiające się w refrenie słynne zdanie o chwilach zostało później wyryte na nagrobku Riedla, autora słów. Mówiąc mojej chwili, że w życiu piękne są tylko chwile, nie myślałem o wyjątkowych chwilach, ale o wszystkich chwilach. Rozmowa była krótka i wyglądała tak:

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

U nas masz trzy bezpłatne artykuły do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

– Żeby dostrzec chwile, z których składa się czas, trzeba zwolnić – powiedziałem.

– Tylu ludzi śpieszy się nie wiadomo do czego… – zauważyła chwila.

– Do niczego.

– No tak.

Kluczowe jest więc tempo. Piękna chwil nie dostrzega się w pośpiechu, lecz w spowolnieniu, w snuciu. Problemem są więc nasze tempo, nasze możliwości percepcyjne, a stawką jest chwilowe szczęście, z którego pośpiech nas ograbia. Życie składa się nie tylko z chwil, które są piękne, lecz także z wybiegania w przyszłość, z planowania obszerniejszych odcinków czasu, w których piękno jest zamazywane, aż przestaje być dostrzegalne. Ludzie żyjący w pośpiechu, organizatorzy i planiści, ale też uogólniacze – przelatujący nad chwilami jak nad Alpami – postrzegają życie chwilą jako niepotrzebny, niewiele wart zbytek, objaw lenistwa itd. Usiłują oni uchwycić i opanować całość lub przynajmniej większą połać swojego nadchodzącego czasu. Doprawdy, ludzie ci doświadczają w życiu niewiele piękna.

Trudność życia chwilą polega na tym, że spokój i powolność trzeba sobie, do pewnego stopnia, zorganizować – choć uczynić to można właśnie tylko do pewnego stopnia, bo umysłu widzącego piękno nie da się kupić ani wymusić. Przedmiotem kupna mogą być natomiast tzw. sprzyjające warunki: własny pokój, urlop, wakacje, ciepła wiosna, wspaniałe lato itd. – wszystko, co pozwala na delektowanie się chwilą. Pod tym względem możliwość życia w stanie powolności stanowi przywilej. Z perspektywy codziennego zabiegania gęsta od egzotycznych woni powolność okazuje się luksusem, na który niewielu może sobie pozwolić. Istnieją jednak radykałowie powolności, którzy mimo niepomyślnych uwarunkowań, głodu, chłodu i ryzyka śmierci nigdy nie opuszczają chwili.

 

Podziel się tym tekstem ze znajomymi z zagranicy lub przeczytaj go po angielsku na naszej anglojęzycznej stronie Przekroj.pl/en!

 
 

 

 

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!