pixel Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Chcielibyśmy – na tyle ile to możliwe – umilić Państwu ten trudny czas, dlatego w dniach 20 marca – 20 czerwca udostępniamy wersję cyfrową wiosennego numeru bezpłatnie dla zalogowanych użytkowników. Zapraszamy do czytania i słuchania audio z bieżącego numeru! Przeczytaj wiosenny numer

W związku z zamknięciem wielu punktów sprzedaży prasy, zapraszamy do kupienia papierowej wersji numeru wiosennego w cenie okładkowej, bez dodatkowych kosztów przesyłki. Kup wiosenny numer

Przekrój
Jak Nachman z Bracławia szukał własnej duchowej ścieżki, sprawdził
2020-03-20 08:00:00

Nauczyciel radości

Daniel Mróz, rysunek z archiwum, nr 521–522/1955 r.
Nauczyciel radości
Nauczyciel radości

Nachman z Bracławia, choć chasydyzm miał we krwi, przez długi czas sam poszukiwał własnej duchowej ścieżki. Znalazł ją w opowieści.

Czyta się 3 minuty
Czyta Nina Harbuz

Urodził się w 1772 r. w Międzybóżu na Ukrainie. Jako że był prawnukiem założyciela chasydyzmu, Baal Szem Towa, spodziewano się po nim wiele, chociażby tego, że zostanie wielkim cadykiem. Podobno w młodości dręczył się, pościł i w ogóle gardził spokojem – miał nadzieję, że w ten sposób dostąpi objawienia. W nocy biegał na bezludzie i w leśne ostępy, by tam przemawiać do Boga.

Przełomowe znaczenie dla duchowego rozwoju Nachmana miała podróż do Ziemi Świętej. Chociaż w jej trakcie zachowywał się co najmniej dziwnie (dopuszczał się różnych prowokacji, chodził w przebraniu i ogólnie przypominał paranoika – podobno chciał zmylić zły urok), już zawsze przypisywał jej kluczowe znaczenie. Od niej datował swoje właściwe życie, a własne nauki sprzed podróży kazał zapomnieć, te spisane zaś – zniszczyć. Mawiał: „Moim miejscem jest Ziemia Izraela i gdziekolwiek jadę, jadę do Ziemi Izraela”.

Po powrocie osiedlił się w Złotopolu, a niedługo potem przeniósł się do Bracławia. Tam rozwijał swoje wysoce nieortodoksyjne nauczanie. Porzucił praktyki ascetyczne, zaczął szukać Boga w każdej rzeczy, a zwłaszcza w przyrodzie. „Kto nadstawia uszu na pieśń ziół, na hymn do Boga wznoszony przez trawy, co za cudne i słodkie głosy słyszy” – uczył.

Mówił o zdrowiu i duchowej pełni, nauczał, jak być człowiekiem żywym i wskazywał, że – wbrew wszelkim przeciwnościom – można to osiągnąć, odnajdując w sobie radość i nadzieję. Swoim uczniom zalecał również codzienną samotną modlitwę-medytację. Miała się ona odbywać na łonie natury i przybierać postać żarliwej wewnętrznej rozmowy z Bogiem, w której wierny w języku ludowym (czyli jidysz) wylewa swoje żale i pragnienia.

Czytelniczko, Czytelniku,

Chcielibyśmy – na tyle ile to możliwe – umilić Państwu ten trudny czas, dlatego w dniach 20 marca - 13 kwietnia udostępniamy wersję cyfrową wiosennego numeru bezpłatnie dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się lub załóż konto już teraz aby czytać i słuchać artykułów z bieżącego numeru!

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!