Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 7 „Przekrojowych” tekstów oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Wojtek Antonów

Na nartach pod górkę

fot. tirol.at
Na nartach pod górkę
Na nartach pod górkę

Od kilku sezonów wśród narciarzy zmęczonych staniem w kolejkach do wyciągów i jeżdżeniem po tych samych trasach rośnie zainteresowanie tą specjalistyczną odmianą turystyki narciarskiej.

Ski-touring polega na wykorzystywaniu nart do wędrówek po górskich szczytach, szlakach turystycznych, nartostradach. Technika poruszania się na takim sprzęcie przypomina stosowaną w narciarstwie biegowym, a dzięki przymocowanym pod ślizgiem nart specjalnym nakładkom, nazywanym fokami, możemy maszerować po górskich trasach. Foki są wykonane z nylonu, a ich budowa jest wzorowana na naturalnym foczym futrze, którego włosie układa się tylko w jedną stronę, co pozwala na swobodne poruszanie się w kierunku marszu i zapobiega ześlizgiwaniu się nart na wzniesieniach.

Budowa wiązań do uprawiania ski-touringu umożliwia ustawienie ich w pozycji, w której pięta jest swobodna, dzięki czemu maszerujemy w takich nartach podobnie jak w biegówkach. Same narty turowe są dużo lżejsze niż „zwykłe” narty alpejskie. Nie ma co rozpisywać się jednak o sprzęcie, bo to doradzą Wam w każdym porządnym sklepie narciarsko-turystycznym. Szukajcie, a znajdziecie!

Chodzenie po górach na nartach wyposażonych w foki to alternatywa dla masowej turystyki, oderwanie się od zatłoczonych stoków i obleganych punktów widokowych. Idealnie wpasowuje się w kontrkulturową rewolucję pokolenia X. Dzięki ski-touringowi zapaleńcy mogą dotrzeć do niedostępnych dla turystycznych mas miejsc, uzyskać bliski kontakt z przyrodą i nieskażonymi cywilizacją krajobrazami. Zimą jest to dużo bezpieczniejsza forma górskich wędrówek niż klasyczna turystyka piesza. Uprawiając ski-touring, stwarza się dużo mniejsze zagrożenie lawinowe, łatwiej poruszać się w trudnym terenie, a w końcu jest to o wiele mniej męcząca forma aktywności niż wędrowanie. Dodatkowo dochodzi efekt „spełnienia” ski-tourowca: zdobycie wzniesienia, dotarcie na wymarzony szczyt i zjechanie z niego czy po prostu solidny trening.

Jeżeli mowa o bezpieczeństwie, to obowiązkiem każdego narciarza wybierającego się na górską wędrówkę jest zaopatrzenie się w detektor lawinowy, sondę, składaną łopatkę i w pełni naładowany telefon. Co ciekawe, ostatnio stosowanie się do tych wymagań jest także po prostu modne – niech choć raz moda przyda się w górach.

Tourować można cały sezon, a zima i śnieg właśnie wracają w nasze góry. Zatem – do zobaczenia na szlaku! 

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!