Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 7 „Przekrojowych” tekstów oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
A gdyby tak potraktować lęk jako wzbogacającą reakcję na uświadomienie sobie własnej wolności?. ...
2017-08-04 10:00:00
Lęk ekologiczny

Do katalogu lęków doszedł niedawno nowy: ecoanxiety, lęk ekologiczny. Nazwa pojawiła się w 2011 r., a ostatnio American Psychological Association ogłosiło raport na temat tego zjawiska. Można w nim przeczytać, że zmiany klimatyczne wywołują u ludzi depresję, lęk i stres. Chodzi o reakcje na kataklizmy i katastrofy naturalne (powodzie, huragany), ale także bezradność, którą czuje się, „obserwując powolne skutki zmian klimatu, martwiąc się o przyszłości swoją, swoich dzieci i późniejszych pokoleń”.

„Lęk nas paraliżuje. Łatwo dostrzec to przepełnione napięciem, krępujące uczucie w greckich korzeniach tego słowa: Kierkegaardowski angest i angielskie anxiety pochodzą od angh (mocno ściskać, dusić, być przytłoczonym żalem)” – pisze Tiffany Watt-Smith w „Księdze ludzkich uczuć”.

Pod wpływem lęku stajemy się rozdrażnieni, zmęczeni nieustannym oczekiwaniem najgorszego i rozglądaniem się, skąd przyjdzie atak. Ciągłe analizowanie katastroficznych scenariuszy pozbawia energii. Dziś powszechnie uważamy lęk za przekleństwo, przyczynę zbędnych cierpień i coś, co powinno się leczyć. Ale za dolegliwość uznano go dopiero około stu lat temu. Wcześniej wielu filozofów twierdziło nawet, że lęk i towarzysząca mu udręka to „wzbogacająca reakcja na uświadomienie sobie własnej wolności”.

A gdyby tak serio potraktować tę ich definicję? Dusi mnie i ściska w środku, bo jest decyzja, którą mogę podjąć. Bo stoję przed jakimś wyborem. W wypadku lęku ekologicznego to bywają bardzo małe rzeczy. Brać plastikową słomkę do napoju? (Tylko w USA codziennie zużywa się ich ponad 500 mln, dałoby się nimi owinąć Ziemię 2,5 razy). Do którego kosza wrzucić butelkę? Jak długo brać prysznic? Jak pisał Søren Kierkegaard, tylko „prozaiczna głupota” sprowadzałaby tak ważne odczucie jak lęk do zwykłej choroby.

Elizabeth Terrell (1939) „Pejzaż przemysłowy”/ zbiory Met Museum
Elizabeth Terrell (1939) „Pejzaż przemysłowy”/ zbiory Met Museum

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!