Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Wiele osób spośród naszych Czytelników i Czytelniczek wybiera tradycyjną drukowaną wersję kwartalnika, ale są także tacy, którzy coraz częściej korzystają z nośników elektronicznych. Dlatego wprowadzamy cyfrową wersję „Przekroju”. Zapraszamy do wykupienia prenumeraty, w której ramach proponujemy nieograniczony dostęp do aktualnych i archiwalnych wydań kwartalnika.

Ci z Państwa, którzy nie zdecydują się na prenumeratę, będą mieli do dyspozycji bezpłatnie 7 „Przekrojowych” tekstów oraz wszystkie rysunki Marka Raczkowskiego, krzyżówki, recenzje, ilustracje i archiwalne numery z lat 1945–2000. Zapraszamy do lektury!

wykup prenumeratę cyfrową
Przekrój
„Na zboczach gór biały śnieg nocą lśni i nietknięty stopą trwa” – tak rozpoczyna swą pieśń, ...
2016-12-19 00:00:00
Turystyczny savoir-vivre

Klątwa księżniczki Elsy

Klątwa księżniczki Elsy

„Na zboczach gór biały śnieg nocą lśni i nietknięty stopą trwa” – tak rozpoczyna swą pieśń, wspinając się na szczyt stromej góry, pogrążona w smutku Elsa z  filmu Kraina lodu. Już nie taki nietknięty. Mariaż Hollywood i turystyki nie kończy się dobrze.

Zbocza gór pokryte nietkniętym stopą śniegiem, na których wzorowali się rysownicy Disneya, leżą w Norwegii, a konkretnie na porozrzucanych daleko za kołem podbiegunowym Lofotach. Ten znajdujący się na burzliwych wodach Morza Norweskiego archipelag znany jest z ostrych i poszarpanych szczytów górskich. Norweska Izba Turystyczna postanowiła wykorzystać ich malowniczość, przelewając odpowiednią kwotę na konto filmowców z Disneya, którzy w zamian za to „znorwegizowali” królestwo Arendelle.

Nikt się nie spodziewał, że film rozkocha w sobie dziecięcą widownię tak mocno, że zarobi prawie 20 razy więcej, niż kosztował, i zostanie hitem nawet w tych krajach, w których nigdy nie było śniegu. Z czasem sukces przerodził się jednak w tragedię.

Norwedzy zdali sobie z tego sprawę dopiero po kilkunastu miesiącach. Od czasu premiery filmu liczba turystów w tym skandynawskim kraju wzrosła o jedną czwartą. Z samych Stanów Zjednoczonych zaczęło przylatywać o jedną trzecią więcej gości. To zresztą głównie Amerykanie oszaleli na punkcie tego filmu. Świadczy o tym choćby fakt, że przed premierą Krainy lodu małe Amerykanki ostatni raz tak często otrzymywały imię Elsa w 1897 r.

Zamów prenumeratę cyfrową

Z ostatniej chwili!

7 to nadzwyczajna liczba w numerologii – w Chinach brzmi podobnie do słowa „pewny”. U nas masz siedem pewnych i bezpłatnych artykułów do przeczytania w tym miesiącu. To pierwszy z nich. Może jednak już teraz warto zastanowić się nad naszą niedrogą prenumeratą cyfrową, by mieć pewność, że żaden limit Cię nie zaskoczy?

Współpraca z Hollywood jest dobrym pomysłem na promocję kraju, Norwedzy byli jednak kompletnie nieprzygotowani na aż tak wielki skok w turystyce. Zabolało ich to tym bardziej, że – jak mało który naród na świecie – starają się ze wszech miar, by być odpowiedzialnymi i etycznymi turystami. Tymczasem świat pokochał Elsę...

Lofoty mają 25 tys. mieszkańców. Do niedawna liczba odwiedzających nie przekraczała tam 400 tys. osób rocznie, czyli akurat tylu, ile pomieści infrastruktura turystyczno-hotelowa. Po sukcesie Krainy lodu co roku do małych wyspiarskich miasteczek zaczęło przybywać znacznie ponad milion gości.

Zaczęły się poważne problemy komunikacyjne: za mało promów, zbyt wąskie drogi i mosty. Wzrosła również liczba drobnych przestępstw i wykroczeń. Jednakże największym problemem okazały się odpady generowane przez masową turystykę.

Najbardziej odczuwalny okazał się niedobór spalarni śmieci i brak wystarczającej liczby publicznych toalet. Do tej pory w małych nadmorskich miejscowościach nie było potrzeby budowania więcej niż jednego szaletu. Aż tu nagle z dnia na dzień zaczęły przypływać po dwa promy, a na każdym 2 tys. osób. Jak donoszą lokalni dziennikarze, mały lasek w pobliżu jednego z najpopularniejszych szlaków wspinaczkowych mieszkańcy nazywają dziś „gównianym laskiem” i omijają szerokim łukiem.

Nie jest to jedyny zapach, który nadszedł wraz z klątwą księżniczki Elsy. O porankach i zmierzchach, gdy przypływają i odpływają kolejne promy pełne fanów Krainy lodu, nad fiordami zaczyna się roznosić zapach oleju napędowego. Ekolodzy alarmują, że od zanieczyszczeń ucierpią żyjące w fiordach ryby. Z kolei burmistrz największej miejscowości na wyspach obawia się postępującej erozji ścieżek i szlaków górskich. Do tej pory to bowiem przyroda przyciągała turystów w te strony i za 10 lat, gdy o Krainie lodu mało kto już będzie pamiętać, to znowu ona stanie się głównym magnesem turystycznym. O ile przetrwa.

Zanim jeszcze nastąpił kryzys po Krainie lodu, lokalne władze dogadały się z jedną z hollywoodzkich wytwórni w sprawie nakręcenia w tamtejszej okolicy komedii s.f. Downsizing. Zagrają w niej m.in. Matt Damon, Christoph Waltz i Alec Baldwin. Według wstępnych szacunków liczba odwiedzających Lofoty może się nawet jeszcze raz podwoić.

Ale jest też wiadomość pozytywna. Za dwa lata premierę ma mieć Kraina lodu 2. Media donoszą, że pojawiają się mocne naciski, by film zawierał wątek odpowiedzialnej turystyki arktycznej. No cóż, jeśli się nie da powstrzymać turystów, to chociaż ich sobie wychowajmy. I zainwestujmy w infrastrukturę. Być może dzięki temu uda się jeszcze wrócić do czasów, gdy „na zboczach gór biały śnieg nocą lśnił i nietknięty stopą trwał”.
 

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!