pixel Page 18FCEBD2B-4FEB-41E0-A69A-B0D02E5410AERectangle 52 Przejdź do treści

Szanowni Państwo!

Chcielibyśmy – na tyle ile to możliwe – umilić Państwu ten trudny czas, dlatego w dniach 20 marca - 13 kwietnia udostępniamy wersję cyfrową wiosennego numeru bezpłatnie. Zapraszamy do czytania i słuchania audio z bieżącego numeru! Przeczytaj wiosenny numer

W związku z zamknięciem wielu punktów sprzedaży prasy, zapraszamy do kupienia papierowej wersji numeru wiosennego w cenie okładkowej, bez dodatkowych kosztów przesyłki. Kup wiosenny numer

Przekrój
Niedługo miną dwie dekady prosperity skoków narciarskich w Polsce, a nawet o krok nie zbliżyliśmy ...
2020-03-20 10:00:00
kultura fizyczna

Jak pilot bez szybowca

Ilustracja z archiwum: Daniel Mróz, nr 613/1957r.
Jak pilot bez szybowca
Jak pilot bez szybowca

Niedługo miną dwie dekady prosperity skoków narciarskich w Polsce, a nawet o krok nie zbliżyliśmy się do poznania największej tajemnicy tej dyscypliny.

Czyta się 9 minut

„Kto raz przynajmniej w życiu zdecydował się rzucić w zawrotnym pędzie w powietrze z progu wielkiej skoczni, kto bez skrzydeł samolotu, sam jeden jak ptak zawisł w powietrzu, dotykając wzrokiem jedynie wierzchołków najwyższych drzew i dalekie doliny i góry – ten wie, że póki żyje, nie spotka on w sporcie niczego, co by wymagało takiego skupienia nerwowego, tyle uwagi i zręczności, jak właśnie skok narciarski” – pisał w Podręczniku narciarskim Aleksander Bobkowski. Był rok 1926, jeden ze współzałożycieli Polskiego Związku Narciarskiego nie mógł wiedzieć, że blisko 100 lat później skoki będą miały w Polsce status dyscypliny kultowej.

To się stało przed chwilą, jeszcze w końcówce poprzedniego stulecia polskich skoczków właściwie nie było. A jeśli byli, to bardziej spadali, niż latali, to z nich publiczność drwiła zimą, gdy akurat żadnego ku temu powodu nie dawali piłkarze (bo nie wychodzili na boisko).

Ten krajobraz zmienił dopiero Adam Małysz. Nie ma tu miejsca, by wyliczać wszystkie sukcesy mocnego kandydata na polskiego sportowca wszech czasów, powiedzmy tylko, że nie ograniczają się one wyłącznie do medali, rekordów i zwycięstw. Być może największym jego osiągnięciem jest bowiem to, że wychował następców, dzięki czemu skoki bawią Polaków już blisko dwie dekady. W najlepszych momentach rywalizację na skoczni ogląda w telewizji nawet 14 mln widzów, większą publiczność skupiają tylko piłkarze (ćwierćfinał Euro 2016 z Portugalią oglądało 16 mln ludzi). W XXI w. sześć razy plebiscyt „Przeglądu Sportowego” wygrywali skoczkowie.

Wraz ze wzrostem popularności rozpowszechniła się również wiedza o tej dyscyplinie. Dziś prawdopodobnie więcej Polaków wie, czym jest „wyjście z progu”, „upadek na bulę”, „lądowanie telemarkiem” niż spalony. Media rozłożyły skoki, skoczków i skocznie na czynniki pierwsze, regularnie dostarczają informacji o kaskach, wiązaniach, smarach i coraz bardziej skomplikowanej punktacji zawodów.

Czytelniczko, Czytelniku,

Chcielibyśmy – na tyle ile to możliwe – umilić Państwu ten trudny czas, dlatego w dniach 20 marca - 13 kwietnia udostępniamy wersję cyfrową wiosennego numeru bezpłatnie dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się lub załóż konto już teraz aby czytać i słuchać artykułów z bieżącego numeru!

Data publikacji:

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!

okładka
Dowiedz się więcej

Prenumerata
Każdy numer ciekawszy od poprzedniego

Zamów już teraz!